Miła / niemiła obsługa w sklepach

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez sanddra » środa, 9 lis 2005, 22:44

Papierniczy koło katedry. Oj jak ja tam marudzę, a szefowa cierpliwa i zawsze uśmiechnięta.
Kiosk w biedronce na ogrodach, przeglądam regały i nigdy nie zabraniają czytać tego co na półkach.
Na Armii Krajowej sklep z papierem do akwareli, tam marudzimy strasznie i kobieta ma anielską cierpliwość a i sporo wiedzy, którą chętnie się dzieli.

Wogóle to należe do marudnych kupujących i dlatego wybieram sklepy, w których sprzedawcy mają anielską cierpliwość i nie narzekam na sprzedawców.
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez Ranger » czwartek, 10 lis 2005, 00:09

Generalnie wszędzie spotykam się z raczej uśmiechniętą i miłą obsługą.
Z resztą samemu pracując w handlu kilka latek, staram się zwracać uwagę
na podejście do klienta. Jęśli chodzi o komputery to polecam
koło kina serwis. Choć czasem słyszę, że młody ma humory, to Kryspin
i P. Ryszard starają się o klienta. Już wiele lat z nimi współpracuję i jestem
bardzo zadowolony.

Jeśli zas chodzi o niemiłą obsługę to ostatnio spotkałem się z tym przy
Rossmanie w bardzo firmowym sklepie z ciuchami W...er. Kilka razy musiałem prosić o pomoc i po chwili znikały mimo, że miałem ochotę trochę pieniędzy tam zostawić. Podejście dla mnie w ogóle niezrozumiałe. Tym bardziej, że
panie sprzedawczynie nie wyglądały na zajęte (bo czasem jednak jest poza obsługą mnóstwo do roboty).

Może nie byłem w ich typie klienta. Trudno. Dobrze, że jest konkurencja. Dzięki temu
klient wybiera kto jest w branży :)
Avatar użytkownika
Ranger
Coś tam napisał
 
Posty: 70
Dołączył(a): piątek, 30 lip 2004, 19:20
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Draxter » czwartek, 10 lis 2005, 02:41

sanddra napisał(a):Wogóle to należe do marudnych kupujących i dlatego wybieram sklepy, w których sprzedawcy mają anielską cierpliwość i nie narzekam na sprzedawców.
Serio ?? No popatrz :P
Moze nie jestes marudna a po prostu wiesz czego chcesz w sklepie :)
To sprzedawca niemogacy dac sobie z tym rady (tj. z wlasciwym obsluzeniem Ciebie) tak Cie okresli...
Avatar użytkownika
Draxter
Rozgrzewa się
 
Posty: 15
Dołączył(a): środa, 11 cze 2003, 22:00

Postprzez loisslane » czwartek, 10 lis 2005, 08:45

Wszystko zalezy od człowieka, od charakteru i kultury sprzedawcy. Czasem w markowych sklepach panie za ladą dokładnie oglądaja sobie wchodzących klientów i zależnie od tego, w jak duzym stopniu jest modnie ubrany, skaczą koło niego albo traktują chłodno. Kiedys weszłam do takiego sklepu, wracając z treningu, w dresach i adidasach i pies z kulawa nogą nie spytał, czy może w czyms mi pomóc. Dwa dni później w butach na obcasach i modnym płaszczu traktowali mnie jak najlepszego klienta.
Panie z Trolla na Starówce wyglądają mi na takie. Pani z Atlantica (blondynka) też ocenia klientów po wyglądzie. A może tylko mi sie wydaje.
loisslane
 

Postprzez Stavro » czwartek, 10 lis 2005, 09:51

loisslane napisał(a):Wszystko zalezy od człowieka, od charakteru i kultury sprzedawcy. Czasem w markowych sklepach panie za ladą dokładnie oglądaja sobie wchodzących klientów i zależnie od tego, w jak duzym stopniu jest modnie ubrany, skaczą koło niego albo traktują chłodno. Kiedys weszłam do takiego sklepu, wracając z treningu, w dresach i adidasach i pies z kulawa nogą nie spytał, czy może w czyms mi pomóc. Dwa dni później w butach na obcasach i modnym płaszczu traktowali mnie jak najlepszego klienta.
Panie z Trolla na Starówce wyglądają mi na takie. Pani z Atlantica (blondynka) też ocenia klientów po wyglądzie. A może tylko mi sie wydaje.


niektorzy tak maja ze ocenioaja po wygladzie...ale czasami z taka ocena mozna sie straznie pomylic...nie kazdy kogo stac na drogie sklepy musi chodzic w garniturze od armaniego i pachniec droga woda toaltetowa...ale niektore blondynki tak maja...pewnie jakies braki w mozgu...
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez loisslane » czwartek, 10 lis 2005, 10:33

Stavro napisał(a):
loisslane napisał(a):Wszystko zalezy od człowieka, od charakteru i kultury sprzedawcy. Czasem w markowych sklepach panie za ladą dokładnie oglądaja sobie wchodzących klientów i zależnie od tego, w jak duzym stopniu jest modnie ubrany, skaczą koło niego albo traktują chłodno. Kiedys weszłam do takiego sklepu, wracając z treningu, w dresach i adidasach i pies z kulawa nogą nie spytał, czy może w czyms mi pomóc. Dwa dni później w butach na obcasach i modnym płaszczu traktowali mnie jak najlepszego klienta.
Panie z Trolla na Starówce wyglądają mi na takie. Pani z Atlantica (blondynka) też ocenia klientów po wyglądzie. A może tylko mi sie wydaje.


niektorzy tak maja ze ocenioaja po wygladzie...ale czasami z taka ocena mozna sie straznie pomylic...nie kazdy kogo stac na drogie sklepy musi chodzic w garniturze od armaniego i pachniec droga woda toaltetowa...ale niektore blondynki tak maja...pewnie jakies braki w mozgu...



Właśnie. Takie panie powinny wiedzieć, że mogą dużo stracić, dając jednej osobie odczuć, że nie pasuje do sklepu. Klient w ten sposób potraktowany powie o tym kilku znajomym, a wtedy sklep bardzo traci na opinii.
loisslane
 

Postprzez Ged » czwartek, 10 lis 2005, 11:20

Swiadomosc tego, jak zachowywac sie wobec klientow wymaga zazwyczaj szkolen i zwielokratnianych obserwacji pracy.

Rzadko kto moze sobie pozwolic na wydatki z tym zwiazane. Celujaw tym banki, operatorzy GSM, generalnie firmy ktore obracajac niesamowicie duzymi kwotami licza sie z tym, zeby zlotowki nie uciekaly z powodu zlej obslugi.

A "opryskliwa pani ze sklepu na rogu" zawsze byla i zawsze bedzie, takie zycie.
Ged
 

Postprzez Vin » czwartek, 10 lis 2005, 11:23

Blondynka w Lukas Banku - przemiła dziewczyna. Brunetkę w okularach omijam.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez loisslane » czwartek, 10 lis 2005, 11:59

A ja lubie panie z pasmanterii na Walki Młodych i panią z S - Buta na Starówce
loisslane
 

Postprzez wspomnienie » czwartek, 10 lis 2005, 14:31

WZT napisał(a):Wchodze sobie do sklepu umnie i pani sprzedajaca spojzala namnie z gory na dol i zadalo jedno pytanie :
CZego tu ?
Jak to uslyszalem to mnie zamurowalo....


Pryzwyczajaj sie :lol:
Avatar użytkownika
wspomnienie
Ważniak
 
Posty: 226
Dołączył(a): środa, 14 kwi 2004, 10:49
Lokalizacja: sklepienie niebieskie :)

Postprzez Stavro » czwartek, 10 lis 2005, 14:35

WZT napisał(a):Wchodze sobie do sklepu umnie i pani sprzedajaca spojzala namnie z gory na dol i zadalo jedno pytanie :
CZego tu ?
Jak to uslyszalem to mnie zamurowalo....


a myles sie wczesniej?? :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez cuayatl » sobota, 12 lis 2005, 18:09

ja przylapalam sie na tym, ze nie traktuje sprzedawcow jak ludzi ;)
sklepy to dla mnie tylko i wylacznie miejsce, gdzie kupuje to, czego potrzebuje. Nie sluza mi (tak jak wielu innym) za centrum rozrywki, informacji czy filie Fashion TV z darmowa przymierzalnia ;)

do tych sprzedawcow, ktorzy sie szczegolnie nie wybijaja [w sensie: sa nijacy, ani niesympatyczni, ani uprzejmi] mam podejscie "dajmy sobie spokoj z niepotrzebnymi tekstami, ja kupuje, ty sprzedajesz, bez zbednej straty czasu".

P.S. pozdrawiam pania z Delikatesow [tych przy komendzie]- do tego stopnia zapatrzyla sie w moj naszyjnik z zuchwy psa, ze zapomniala o nabiciu na kase 3 Brokow ;)
cuayatl
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości