I do sedna: pan naczelnik nie rozumie całości sprawy, albowiem zaniżenie ceny auta to mówiąc ogólnie przestępstwo przecwko dokumentom, a niesłusznie pobranie akcyzy to wadliwe stosowanie prawa przez Polskę.Pomimo udowodnienia fałszerstwa tzn.zaniżenia wartości auta, akcyzę muszą oddać.To są dwa oddzielne aspekty tej sprawy!!!!
I niech ktos podważa umowe kupna-sprzedazy.. nonsens...
Tisaja napisał(a):
Tak..jasne...ale nie jest tu mowa o zanizaniu wartosci auta, tylo ile za nie sie zapłaciło....a kogo obchodzi ile własciciel za auto chciał? Nie musiał przeciez trzymać sie cen giełdowych.. miał kaprys i puszczał furę wartą np. 2000 tys euro za 200 euro- tego prawo nie zabrania...I niech ktos podważa umowe kupna-sprzedazy.. nonsens...
.
ewe napisał(a): Teraz dopiero kupującemu oznajmia sie , że na umowie może być tylko 2000 zł , z oczywistych względów, żeby handlarz nie płacił wysokiego podatku od różnicy cen. I kupujący to podpisuje , nie wiedząc , że taka umowa jest nieważna . Oczywiście ciężko to udowodnić , ale można.
Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości