Fala samobójstw...

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez dziewuszka » poniedziałek, 4 gru 2006, 22:14

pastor napisał(a):
dziewuszka napisał(a):Flo, według mnie, to nie jest ani odwaga, ani słabość. To jest desperacja... i nijak sie ma ani do jednego ani do drugiego.


a może pójście na łatwiznę, po co mam nosić jakieś brzemię, po co mam się męczyć jak mogę skończyć ze sobą... po kiego [beep] mi bliscy jak i tak nie pomogą...

a może bezradność, brak perspektywy przyszłości, brak rozwiązania problemu, nie potrafię stanąć twarzą w twarz...

osamotnienie...

a może tchórzostwo, boje się, nie i [beep], koniec!!

:?:

raczej wołanie o pomoc to nie jest, gdyż po fakcie już chyba nie ma komu pomagać, oprócz rodziców i najbliższym w pozbieraniu się; częściej młodzi ludzie popełniają samobójstwa, hmm po części możemy obwiniać media, które nagłaśniając sprawę dały jakby pewność wykonania czynu tym osobom, w dodatku powiedzą o tym gdzieś... mają świadomość, że takie coś wyjdzie, że są tacy co to zrobili...

na pewno jest to przejaw lekkiego egoizmu, gdyż robiąc to, nie myślą o innych, bliskich... jakieś tam wmuszenie w siebie poczucia samotności "nikt nie jest w stanie mi pomóc", działanie pod wpływem impulsu, choć i są tacy co chodzili z tą myślą bardzo długo po ziemi, aż wreszcie popełnili ten czyn... tak na prawdę każdy przypadek jest inny i każdy ma inny powód ku temu.

:twisted: :twisted: :twisted:


I owszem każdy przypadek jest inny.
A wołanie o pomoc pewnie było wcześniej tylko nikt tego nie zauważyl.
To jest choroba duszy .. Jak niektórzy wolą psychiki. Dalej sie będę upierala, że to desperacja.
Wtedy nie są w stanie myśleć o innych...
Winimy ich za to?
A gdzie sa Ci wszysycy bliscy kiedy oni "wołali" o pomoc?

Tylko proszę się nie bulwersować..
Zaraz powiedzie "bo nie prosili o pomoc".. . naprawdę bliska osoba zauważy, ze coś jest nie tak ( w większośc przypadków). Niestety jesteśmy tak zapatrzeni w siebie, ze nikogo nie zauważamy (napisałam "my", bo ja wcale inna nie jestem)

Nauczmy siś "słuchać" i rozumieć innych tak szybko mogą odejść... :cry:
Avatar użytkownika
dziewuszka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 374
Dołączył(a): wtorek, 10 paź 2006, 09:04
Lokalizacja: ja to mogę wiedzieć

Poprzednia strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości