[Felieton] Sponsoring
Taki oto felietonik popelnilem jakis czas temu, badajac srodowisko sponsoringu, podajac sie na pewnym serwisie ze ponentna Kasie
- Kod: Zaznacz cały
Prostytucja to prawdopodobnie najstarszy zawód świata. Sponsoring czyli towarzystwo najczęściej młodej kobiety bądź mężczyzny za pieniądze zamożnych ludzi, również ma już swoje lata. Pisząc "towarzystwo" mam na myśli spotkania z podtekstem seksualnym, jak również wspólne wyjazdy czy też zwyczajne dotrzymywanie towarzystwa. W zamian za piękne ciało można otrzymać propozycje pracy, wspólny wyjazd do egzotycznych krajów czy też pieniądze. Chciałbym jednak skupić się na internecie, czyli zamieszczaniu w serwisach randkowych anonsów traktujących o sponsoringu, a dokładniej o niecodziennych propozycjach. Zacznę może od męża, któremu żona podcina skrzydła w małżeńskim łożu:
"Witaj czy organizujesz spotkania z panami na sex jeśli tak to jestem zainteresowany chciałbym spróbować jak smakuje skok w bok mam 40 lat i żonę co daje raz na 3-4 miesiące jeśli nie jesteś z agencji i masz własny lokal to odpisz lub daj znać na @ wtedy być może się umówimy i podaj cenę za spotkanie pozdrawiam M. I czy nie przeszkadza Ci ze mam tylko 160 wzrostu i niedosłyszę ale normalnie rozmawiam tyle że zamiast telefonu używam komórki i wysyłam sms-y czy zgodzisz się ze mną spotkać"
Nie godzi śmiać się z kaleki, ale nie wystarczyłaby agencja towarzyska? Czyżby ten Pan planował więcej skoków bok? Życzę mu wytrwałości w szukaniu. Może jednak warto na nowo zdobyć żonę i mieć codziennie ostrą jazdę bez trzymanki. Troszkę dobrych chęci, a zdrada nie będzie potrzebna.
Następny bohater mistyfikacji był amator filmów porno:
"Cześć Napisz mi czy jest możliwość zrobienia krótkiego "filmu erotycznego "z Tobą i ze mną Pozdrawiam Arek"
Arkowi chyba nie starczy sił (bo chęci pewnie ma) na dłuższy film. A szkoda, można by rozkręcić porno-biznes w piwnicy
Następny Pan wprawił mnie w zakłopotanie. "Mów mi perwers" mógłby wykrzyczeć:
"szukasz sponsora? interesują mnie pieszczoty w czasie okresu oraz piss. chciałbym na końcu zostać potraktowany jak żywa toaleta. jak jesteś zainteresowana to napisz co i za ile"
Czy ktoś z zebranych orientuje się ile za taki występ się bierze? Naprawdę gratuluje pomysłowości
Następny Pan rozbawił mnie do łez. Mario jesteś gość:
"Witaj! Bardzo ładne zdjęcie. Szukam dziewczyny, która lubi dominować. Lubię masaż jąder nóżkami, możesz naciskać na moje jajka obcasem albo kopnąć w nie kolankiem. Za to wyliże ci c**** albo buciki... Dobrze zapłacę. Mario"
Drogi Mario, zważywszy że jestem mężczyzną i nie posiadam "c****" to nie wchodzę w to. Poza tym kopnięcie a raczej uderzenie kolanem w Twoje przyrodzenie zakończyłoby się amputacją obolałego penisa, jądra zaś pękły by w torbie
Kolejny Pan zachwycił mnie angielszczyzną. Wiele się nauczyłem, uderzając głową w stół, ponieważ wiele lat żyłem w błędzie, że znam angielski.
"Hi i search a women for a pornofilmy make you write back,you become good cash. Write back in english or German"
Co by było gdybym odpisał po niemiecku? Czyżby potraktowałby mnie swoim niekonwencjonalnym językiem rodem z NRD?
Na zakończenie kolejny perwers. Urodzaj niczym grzyby po deszczu.
"Poszukuje bezwzględnej, okrutnej Pani. Jestem gotowy na wszystko, to co Pani zechce ze mną zrobić tak się stanę, nie ustalam granicy, jeżeli Pani chce ją ustalić to ustali... jednak jak już pisałem zgadzam się na wszystko, i nie musi być również ustalone żadne słowo bezpieczeństwa, jestem uległy, lubię ból, poniżanie itp. jeśli była by Pani zainteresowana to proszę o kontakt. Pozdrawiam"
Jak się ładnie zwraca, pełna kultura. Czy są chętni by zdominować tego oto Pana? W końcu któż z nas nie chciałby dominować.
Przytoczyłem wybrane odpowiedzi, takich i podobnych jest wiele. Ludzie uważają, że pójście do burdelu to zbrodnia, zaś takowy sponsoring to nic złego, ot co niewinny numerek, który czasem rozciąga się w czasie na całe lata. Jedno Wam napisze. Gratuluje im pomysłowości, są świetni w tym co robią. Tak trzymać chłopaki.