Fajny temat...
Kiedy brykałam po parku przy Grochowskiej.. to śpiewałyśmy z koleżankami hiciory takich gwiazd, jak Samantha Fox, Sandra, Savage i Sabrina, Shakin Stevens...
Ja w tajemnicy (bo nie wypadało wśród dziewczynek) słuchałam Midnight Oil, Inxs,Cure, Marillion...Lady Pank, Perfect...
Nigdy nie pozwoliłam odebrać sobie Georga Michaela i Madonny.. jako 10cio letnia smarkula ich pokochałam....miłością wieczna....
Jak to ostatnio zapytała mnie Mafi? Tiss... ty wszystkie piosenki znasz?
Od zawsze miałam niezły roztrzask muzyczny... i nie wyobrażam sobie mojego świata bez niej...
A głos mojego pokolenia?
Uważam, że głosem mojego pokolenia jest Depeche Mode. Zdecydowanie.
Wydaje mi się , że byli protestem, buntem...
Kiedy brykałam po parku przy Grochowskiej.. to śpiewałyśmy z koleżankami hiciory takich gwiazd, jak Samantha Fox, Sandra, Savage i Sabrina, Shakin Stevens...
Ja w tajemnicy (bo nie wypadało wśród dziewczynek) słuchałam Midnight Oil, Inxs,Cure, Marillion...Lady Pank, Perfect...
Nigdy nie pozwoliłam odebrać sobie Georga Michaela i Madonny.. jako 10cio letnia smarkula ich pokochałam....miłością wieczna....
Jak to ostatnio zapytała mnie Mafi? Tiss... ty wszystkie piosenki znasz?
Od zawsze miałam niezły roztrzask muzyczny... i nie wyobrażam sobie mojego świata bez niej...
A głos mojego pokolenia?
Uważam, że głosem mojego pokolenia jest Depeche Mode. Zdecydowanie.
Wydaje mi się , że byli protestem, buntem...
