Strona 1 z 4

PostNapisane: poniedziałek, 4 lip 2005, 21:04
przez Ged
poszukaj albumow wspomnianego Tab Two. Co starsi forumowicze wspomna poczatki Saksofonu- te plyty lecialy tam na okretke..

PostNapisane: wtorek, 5 lip 2005, 07:49
przez keeper
slonkokg napisał(a):Na jazzie sie za bardzo nie znam, ale kawałek "let it flow" przypadł mi do gustu. Wolałabym nawet, zeby ten gościu nie "spiewał". Chciałabym się wczuć na maxa w dzwięk instrumentów. I własnie takiej muzy poszukuje, instrumentalnej, powiedzmy "ala" podkład do tego kawałka. W kazdym razie w odmiany jazzu postaram się zagłebić. Klasyka jest ok, ale chyba jednak wolę to co jest "jazzy"? :lol:


Nie ma sprawy, mam gdzieś wersje instrumentalne prawie wszystkich kawałków Tab Two. Jak dotrę do domu, to poszukam i...no wiesz sama :wink:

PostNapisane: wtorek, 5 lip 2005, 20:58
przez keeper
Chater_ napisał(a):Oooo. keeper jazzmenka, czy po prostu przypadkowo trafiłaś na TT? ;}


taa, przypadkiem..kiedy Ty mialeś 8 lat :]

PostNapisane: środa, 6 lip 2005, 14:31
przez j0shu4
jezeli chodzi o acid jazz polecam Jazzmatazz (wszystkie czesci), James Taylor Quartett,St.Germain, skladanke RedHot&Cool Stolen Moments, Brand New Heavies,US3, wspomniane wczesniej Tab Two,Urbanator,Lenny White i wymieniac mozna by bylo jeszcze dlugo:)
jezeli chodzi o jazz to uwielbiam w spokoju sluchac Sketches Of Spain Milesa Davisa(na kolana!!!!!) , choc ostatnio wzielo mnie tez na From The Green Hill Tomasza Stańko i Imaginary Day Pata Methenego

PostNapisane: czwartek, 5 sty 2006, 20:28
przez rysio
Chater_ napisał(a):A słucha ktoś polskiego znakomitego gotarzystę Nap'a ( Napiórkowski )?

ja go nie znam jako napa ale jako po prostu napiórkowskiego

jak sie zainteresujesz prawdziwym jazzem, tzn bez rapowych udziwnien, to posluchaj sobie jana garbarka, milesa davisa, krzysztofa komedy, tomasza stańki, keitha jarretta !!!!, johna coltrane'a, marcina wasilewskiego z zespolem (simple acoustic trio), dobre nowoczesne improwizaacje prezentuje niejaki jimi tenor z finlandii, ktory nawet nagral plyte jedna w polsce z łódzka orkiestra symfoniczna... i super zawsze wychodzi to co robi bobby mcferrin -mysle ze to spodobaloby sie kazdemu - ze wzgledu na jego zadziwiajace mozliwosci wokalne

PostNapisane: czwartek, 5 sty 2006, 21:27
przez Suzy
... moja obsesja na punkcie trąbek i saxofonu skłoniła mnie do szperania w różnych gatunkach ... aż trafiłam na jazz i bardzo się z tego cieszę :roll:

... co do nazwisk - to jest ich dużo i chyba nie będę oryginalna ... większość słuchanej przeze mnie muzyki to raczej klasyka ... Kenny G. - "Classics in the Key of G", Miles Davis - "Kind of Blue", John Coltrane - "A Love Supreme", Lester Bowie - "Gittin' To Know Y'All", Louis Armstrong - "What A Wonderful World" itd, itd

... ostatnio polecono mi Jana Garbarka - więc sprawdzę :roll:

PostNapisane: czwartek, 5 sty 2006, 23:37
przez Henry_Chinaski
Jazz juz sie skonczyl.. wspołczesnie prawdy i inspiracji mozna szukac tylko w muzyce folkowej i etnicznej. I nie zapominajcie, ze Miles Davis byl pierwszym raperem.. tylko nie moge teraz sobie przypomniec, na ktorej to bylo plycie...

PostNapisane: czwartek, 5 sty 2006, 23:43
przez Suzy
Henry_Chinaski napisał(a):Jazz juz sie skonczyl.. wspołczesnie prawdy i inspiracji mozna szukac tylko w muzyce folkowej i etnicznej. I nie zapominajcie, ze Miles Davis byl pierwszym raperem.. tylko nie moge teraz sobie przypomniec, na ktorej to bylo plycie...


... nie jestem pewna ale chyba chodzi Ci o płytę "Doo Bop" z 1993 r. wydaną już po śmierci Davisa ... ale oczywiscie ręki nie dam sobie uciąć ...

PostNapisane: czwartek, 5 sty 2006, 23:54
przez Henry_Chinaski
Doo Bop nie jest plyta wydana po jego smierci, ale nagrana po jego smierci. Kiedy umarl okazalo sie, ze muzyka nie tylko byla w jego sercu, ale i jelitach. Martwy Miles wypierdzial cala plyte lezac w trumnie tuz przed pogrzebem i tym samym byl pierwszym kolesiem, ktory zagral na wlasnych zwieraczach. To sie nazywa "live after death". Nawet przez pewien czas krytycy muzyczni polemizowali z soba, zastanawiajac sie czy gdyby Davis zyl dalej, moglby zostac pierwszym czlowiekiem z jedna glowa grajacym symultanicznie na dwoch trabkach.