barmaid napisał(a):(...)Rysio sobie pisze/ no ma prawo.../, że przyszedł i nie było reggae.No Rysio... do której można czekać na ludzi z tym reggae??(...)
hmmm jak tak lubicie reggae, że organizujecie imprezę, na której tylko to miało być grane, to chyba nie problem żeby mimo braku frekwencji grało sobie reggae całą noc... co prawda nie było wjazdu, więc pewnie do czasu, w którym tam dotarłem zrezygnowaliście z zamysłu marleyków(

)marleyek...

ale skoro i tak nie było już wjazdu to nie mam sie co czepipać... chodzi mi o to głównie dlatego, że kumpel mi mówił:"zobaczysz że nie będzie reggae, jak byłem ostatnio na marleykach to może ze dwa kawałki reggowe puścili(...)" wszedłem tam z nim właśnie i wierząc w was miałem nadzieję, że się zdziwi...
barmaid napisał(a):(...)Koncert zaczyna się planowo o 21, przychodzicie o 22-23 i jesteście zdziwieni, że już koniec, albo, że musicie płacić za bilety.Kapela czeka, my się wstydzimy, że frekwencja mierna...(...)
no nie wiem... jak przychodzę na czas to później czekam 2 godziny. tak było na ostatnim koncercie pogodno. ja wiem, że wam lub zespołowi (w zależności od sposobu rozliczania się) nie kalkuluje się grać dla garstki, ale opóźniając koncert dajecie ludziom do zrozumienia że zaczyna się grać dopiero gdy przyjdą. tak być nie powinno. inna sytuacja: w zeszłe wakacje spóźniam się na koncert budynia... jakieś 1,5h... przed nim miał być jakiś support, ale właśnie jak doszedłem wszystko się skończyło. niestety nikt nie wiedział kto to właśnie grał więc poszedłem do domu. następnego dnia okazało się, że budyń zagrał dopiero po moim wyjściu...
barmaid napisał(a):a po koncercie po piwku na ławce przychodzicie się "bawić".Bądźmy fair.(...)
ja tak nie robię, a ci którzy tak robią to przez to może, że ponoć po pierwszej czy drugiej już nie kasujecie za wstęp, może to błąd...?
barmaid napisał(a):warto czasem przyjść pobawić się na trzeźwo...wszystko wtedy wygląda lepiej.
i może lepiej wyglądałoby granie w latarni gdyby wasz didżej nie zataczał się od piwka, wymyślając i grożąc klientom...
barmaid napisał(a):Takie jest moje zdanie. Uszanujcie, że /tak jak pisałam wcześniej/ ktoś chce jeszcze cokolwiek dla młodych kołobrzeżan robić.
a to akurat jest wzniosłe.. zdaję sobie sprawę, że gdyby was nie było to miejsce byłoby pewnie zamknięte, a to oznaczałoby siedzenie w piatkowe wieczorki w domu. i proszę nie uznajcie tego za czepianie się... zmiany proponowane są proste do przeprowadzenia i nie wymagają ani złotówki wkładu.
DeeJay napisał(a):rysio napisał(a):
zamiast siedzieć w riwerze mogliby przyjść.
RIVER (nie odmienia sie) klientela jest zupelnie inna niz w Antidotum i latarni nie wiem skad u Ciebie takie wlasnie porownanie...
po pierwsze - riwer się odmienia... skoro radio się odmienia to riwer tym bardziej, ale to nie dyskusja na ten temat. po drugie być może klientela riwera i latarni czy antidotum jest inna, więc rzeczywiście nie na miejscu, ale zastanówmy się skąd tyle klientów riwera w antidotum co sobota? być może opieszałość riwerowych barmanów? cytuję:"(...)na piwo musiałem czekać 10 minut(...)
ależ dosoliłem.. zgodnie ze starą zasadą:
każdemu po równo według zasług 