ale nie gram na nim, bo nie mialem czasuy i energii zeby pojsc do kogos kto nauczy - omowi podstawy, na razie lezy, (poza tym ze jest z komisu i w stanie, ktorego nawet nie potrafie ocenic, ale wydaje mi sie ze nie za dobrym), jakos nie potrafie zagrac z latwoscia tego co bym chcial, a przeciez to taki ladnie brzmiacy instrument. sam gram na najprostszym z dęciaków, więc chwalić się czym nie jest, ale zawsze można przyjść do domu się odstresować, i sobie pogwizdać....
rysio napisał(a):[center]zauwazyles jak czesto ktos tu cos wpisuje? podejrzewam, ze taka tematyka ma taki sam wydzwiek w kolobrzegu czy nawet w polsce wogole, ze rownie dobrze moznaby zalozyc temat "porozmawiajmy o filozofii" albo "porozmawiajmy o fizyce kwantowej"
hyhy[/center]
Viking K-g napisał(a):Jeżeli Kenny G zaliczany jest do jazzu to popieram na maksa - wymiatacz

Dreams napisał(a):Ja raczej Kennego G. nie zaliczyłabym do jazzu.... Nawet by mi to do głowy nie przyszło - ale fakt wymiatacz to on jest
rysio napisał(a):Dreams napisał(a):Ja raczej Kennego G. nie zaliczyłabym do jazzu.... Nawet by mi to do głowy nie przyszło - ale fakt wymiatacz to on jest
zgadzam sie. i z tym ze to nie jazz raczej i z tym ze wymiatacz.... nie taki jak coltrane ale zawsze...

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości