...ja zdecydowanie wolę kino... komputer to "atrapa" jeżeli chodzi o filmy ......no chyba że się ma w domu telewizor plazmowy o przekątnej 61 cali + super wybajerzony zestaw audio...
..podłączony do komputera.
..podłączony do komputera.
..podłączony do komputera.

TISAJA napisał(a):Kino....zdecydowanie. Ma swój klimat i czar...i nawet chamskie odbieranie dzwoniących komórek, odwijanie cukierków, tłumaczenie na głos towarzyszowi o co chodzi w filmie,wychodzenie na fajkę lub do kibelka......nie popsują mojej miłości do oglądania filmów na dużym ekranie. Wiem ,że to w kołobrzeskich warunkach niemożliwe...ale marzy mi się multipleks......z wyborem repertuaru od bardzo starego(kocham filmy z serii "W Starym Kinie"zwłaszcza komedie),do najnowszego..........
Wiesz....ja nazwałam to o czym myslę "multipleks" ale nie miałam na myśli popcornu,coli...itp. Tylko to ,że wchodzisz i bez względu na nastrój znajdziesz FILM dla siebie (stary,premierowy, kino europejskie, itd) Ale to w Kołobrzegu mrzonka.......ble, multipleksy sa obrzydliwe