Strona 1 z 3

PostNapisane: czwartek, 21 lip 2005, 14:09
przez filomata
Raczej słabe, jak wszystkie wielkie produkcje teraz,nastawione na efekty. Pierwsza część zdecydowanie najlepsza, reszta ujdzie. Po godzinie oglądalem już tylko z obowiązku. Albo Lotr nie wciąga albo ktoś te filmy źle nakręcił. Lub ja jestem wybredny :P Oscary przyznano głównie w kategoriach "technicznych" i się temu nie dziwię.

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 11:49
przez SAVARY
Uwielbiam te filmy :D

[ Dodano: 2005-07-22, 12:50 ]
Zwłaszcza scena oblegania w II części

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 13:03
przez filomata
Bardzo podobała mi się pierwsza część, szczególnie Moria i Rivendell. Słaba była dwójka z wyeksponowanym motywem miłości Aragorna i Arweny. On gdzieś znika, wszyscy myślą, że nie żyje i nagły powrót. Lubię gry film jest spójny a nie przerywany kolejnymi epizodami różnych bohaterów. Helmowy Jar wyszedł im całkiem nieźle. Jednak ogólny efekt psują szczegóły. Zupełny brak strategii ze strony orków Isengartu. Jakieś śmieszne maszyny bojowe opracowane na pokaz, bez rzeczywistego zastosowania(oni tymi hakami mury przewracali czy o co chodzilo?). Przegięty Legolas i Gimli oraz Gandalf, niczym archmage z TFT, nieodłącznie na koniu ;] I skąd tam się wzięły elfy, no ale nie wnikam ;p Podróz Frodo z Samem była dobra
ale znów nadmiar efektów przy słoniach :P
Na trzecią część nastawiłem się sceptycznie. Wielu osobom się podobała dla mnie conajmniej średnia. Nie pamiętam konkretnych fragmentów ale znów bitwy ukazano nierealistycznie. Doszedł tam fragment z obroną Osgiliath którego chyba nie była w książce, nie pamiętam już. [/b]

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 13:11
przez Olcia
pierwszą część oglądałam chyba z 15 razy [może sie pomyliłam o 2 razy, ale już nie pamiętam], drógą część 'jedyne' 3 [bardzo mi sie podobała ta 'bitwa' ] a ostatnią część tylko 1 raz [bo nie mam jej na płytce] i coś jej brakowało. poza tym była za długa i już po połowie filmu tyłek mnie bolał od tego siedzenia w kinie... ;/

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 15:17
przez James Francis Ryan
ja nie jestem jakims tam wielkim fanem "Władcy" i byc może druga część była troche inną niż oczekiwałem ,lecz jeśli chodzi o sam film to padam na kolana przed twórcami tego wspaniałego dzieła.

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 15:46
przez filomata
James Francis Ryan napisał(a):...lecz jeśli chodzi o sam film to padam na kolana przed twórcami tego wspaniałego dzieła.

Mógłbyś troche to uargumentować. Film robi wrażenie ale chyba nie aż takie, wielki to on jest jedynie ze strony techinicznej :twisted:

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 16:38
przez James Francis Ryan
filomata napisał(a):
James Francis Ryan napisał(a):...lecz jeśli chodzi o sam film to padam na kolana przed twórcami tego wspaniałego dzieła.

Mógłbyś troche to uargumentować. Film robi wrażenie ale chyba nie aż takie, wielki to on jest jedynie ze strony techinicznej :twisted:


No jasne stary - nakręć coś takiego , to pogadamy . :)

PostNapisane: piątek, 22 lip 2005, 19:35
przez filomata
kosmosky napisał(a):Filomata mowisz ze Aragorn niby ginie a potem niewiadomo skad sie pojawia.
Ja mam wersje rezyserska(maksymalnie rozszezona)na dvd i wszystko tam jest pokazane co i jak.moze ogladales jakas troche okrojona wersje,a jest ich sporo.Elfy w helmowym jarze wziely sie stad ze przyslal ich Elrond (tego pewnie tez nie bylo w wersji co ogladales).
naprawde ja tez ogladalem inne wersje LOtra przed tym jak dostalem ta na dvd i mowie ci ze naprawde duuzo filmu ucieli.trzeba obejrzec rezyserska i wtedy all sie wyjasnia.

Oglądałem wersje kinową na dużym ekranie. A ty chyba nie czytałeś książki(lub ja czytałem tak dawno)bo elfów w helms deep nie było. Natomiast co do zniknięcia Aragorna to jestem w 100% pewien, iż coś takiego nie zaistniało.
Szczególów lubie się czepiać, taką mam naturę a wszystkie te małe szczególiki nie pozwoliły mi porządnie wczuć się w Lotra.

[ Dodano: 2005-07-22, 20:39 ]
James Francis Ryan napisał(a):No jasne stary - nakręć coś takiego , to pogadamy . :)

Nie możesz podać choć jednego, prostego argumentu tylko rzucasz jakiś zupełnie pozbawiony sensu tekst. Przecież możemy się troche pokłucić :wink: Bo ja prócz strony techniczej nie widze w nim niczego wielkiego.

PostNapisane: sobota, 23 lip 2005, 06:17
przez James Francis Ryan
[ Dodano: 2005-07-22, 20:39 ]
James Francis Ryan napisał(a):No jasne stary - nakręć coś takiego , to pogadamy . :)

Nie możesz podać choć jednego, prostego argumentu tylko rzucasz jakiś zupełnie pozbawiony sensu tekst. Przecież możemy się troche pokłucić :wink: Bo ja prócz strony techniczej nie widze w nim niczego wielkiego.[/quote]

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.