Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 17:21

hyhy, ale ze mnie zlosliwiec niedobry :twisted: :twisted: :twisted:

zreszta zastanowcie sie jak mozna opisac film taki jak fight club nie zaglebiajac sie w jego tresc, a zaglebianie sie w jego tresc bez poruszenia sensu tego filmu nie ma chyba sensu, bo nikt by nie wiedzial o co chodzi... to jest poprostu taki rodzaj produkcji, ktory ciezko strescic.
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 17:27

Slayer napisał(a): to jest poprostu taki rodzaj produkcji, ktory ciezko strescic.


to nie streszczaj, a opisz wrazenia
Baltazar Gąbka
 

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 17:36

czyli mam pisac ze "fajnie", "zajebiscie", "polecam", "warto" jak w 'Nastroju' ?? dzieki, ale po ostatnich topikowych pustkach na forum, mam ochote napisac cos wiecej niz 3 slowa o filmie...
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 18:03

Slayer napisał(a):czyli mam pisac ze "fajnie", "zaje[beeep]", "polecam", "warto" jak w 'Nastroju' ?? dzieki, ale po ostatnich topikowych pustkach na forum, mam ochote napisac cos wiecej niz 3 slowa o filmie...


Slayer jestes inteligentym czlowiekiem (z innymi sie nie zadaje :P) i wiem ze potrafisz napisac madrze o obejrzanym filmie bez zdradzania tresci
Baltazar Gąbka
 

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 19:02

no ciezko sie rozpisywac o wspanialosci filmu, ktorego glowna zaleta jest fabula, bez zaglebienia sie w tresc :)
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 19:08

Slayer napisał(a):no ciezko sie rozpisywac o wspanialosci filmu, ktorego glowna zaleta jest fabula, bez zaglebienia sie w tresc :)


rob to umiejetnie, popatrz np na keeper, ona jakosc nie zdradza faktow ktore sa niewiadome przed obejrzeniem :)
Baltazar Gąbka
 

Postprzez cushu » wtorek, 17 maja 2005, 19:17

Ciekawe jak mozna napisac recenzje nie dotykajac tresci filmu?
No chyba ze piszecie dla kolorowych pisemek za zloty piecdziesiat z kiosku pani jadzi, bo to mniej wiecej na tym poziomie. Moze w ogole zrezygnujemy z pisania, tylko zaczniemy emotikony wklejac, albo gwiazdki przyznawac wg kryterium - penis wie skad.

Przeciez o gustach sie nie dyskutuje, wiec fajny, niefajny, polecam albo nie, jest tak samo zachecajace do obejrzenia filmu co stara baba przed drzwiami burdelu w Bankoku.
Gdyby w filmach najwazniejsza rzecza byla ta niespodzianka na koncu, to nigdy byscie nie zjedli urodzinowego torta, bo co roku siedzialby w nim jakis babsztyl, ktory wyskakiwalby zaraz po zdmuchnieciu scieczek, chlapiac smietana gdzie popadnie.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez keeper » wtorek, 17 maja 2005, 19:21

Oczywiście, że recenzja musi dotknąć treści, okrzyki zachwytu i jęki zawodu nie mogą wisieć w próżni, tylko na miłość boską bez takich:"a na końcu okazało się, że mordował......" :wink:
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 19:59

cushu napisał(a):Ciekawe jak mozna napisac recenzje nie dotykajac tresci filmu?
No chyba ze piszecie dla kolorowych pisemek za zloty piecdziesiat z kiosku pani jadzi, bo to mniej wiecej na tym poziomie. Moze w ogole zrezygnujemy z pisania, tylko zaczniemy emotikony wklejac, albo gwiazdki przyznawac wg kryterium - penis wie skad.

Przeciez o gustach sie nie dyskutuje, wiec fajny, niefajny, polecam albo nie, jest tak samo zachecajace do obejrzenia filmu co stara baba przed drzwiami burdelu w Bankoku.
Gdyby w filmach najwazniejsza rzecza byla ta niespodzianka na koncu, to nigdy byscie nie zjedli urodzinowego torta, bo co roku siedzialby w nim jakis babsztyl, ktory wyskakiwalby zaraz po zdmuchnieciu scieczek, chlapiac smietana gdzie popadnie.


wychodzi na to, ze trzeba sie teraz bedzie ograniczac do max. 3 slow, bo innaczej zaraz beda jakies pretensje ;)

btw. Keeper, jak wczesniej napisalem, nie kazdy film da sie opowiedziec w tak wygodny sposob... w tym przypadku akurat CALA fabula filmu krecila sie wokol zakonczenia, wiec jak innaczej ja opisac? :P moze wprowadz indeks filmow zakazanych w tym temacie :lol:
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 20:06

Slayer - pisalem Ci ze jesli uznasz ze zdradzasz tresc ktora jest odkrywana dopiero przy projekcji filmu - pisz przed tekstem "SPOILER"
Baltazar Gąbka
 

Postprzez Suzy » wtorek, 17 maja 2005, 20:11

cushu napisał(a):Ciekawe jak mozna napisac recenzje nie dotykajac tresci filmu?
No chyba ze piszecie dla kolorowych pisemek za zloty piecdziesiat z kiosku pani jadzi, bo to mniej wiecej na tym poziomie. Moze w ogole zrezygnujemy z pisania, tylko zaczniemy emotikony wklejac, albo gwiazdki przyznawac wg kryterium - penis wie skad.

Przeciez o gustach sie nie dyskutuje, wiec fajny, niefajny, polecam albo nie, jest tak samo zachecajace do obejrzenia filmu co stara baba przed drzwiami burdelu w Bankoku.
Gdyby w filmach najwazniejsza rzecza byla ta niespodzianka na koncu, to nigdy byscie nie zjedli urodzinowego torta, bo co roku siedzialby w nim jakis babsztyl, ktory wyskakiwalby zaraz po zdmuchnieciu scieczek, chlapiac smietana gdzie popadnie.


nie zgadzam sie z każdym słowem, więc nawet nie wiem od czego zacząć....

1- uważam, że można napisać ciekawą recenzję bez pozbawiania widza przyjemności "dreszczyku" oczekiwania na zaskakujące zakończenie... (tu zgadzam się z Baltazarem- umiejętnie robi to niewiele osób)…. także w całej rozciągłości zgadzam sie tu z poglądem keeper - można dotknąć treści filmu ale nie w tak drastyczny sposób jaki miał miejsce przy okazji dywagacji na temat w.w. …sprawa rozdwojenia jaźni była fundamentem całego filmu... mówienie o niej całkowicie zmienia podejście do oglądanego materiału.... odbiera widzowi oglądającemu po raz pierwszy przyjemność oglądania efektownych – trzymających w napięciu scen .....

2- jest niewiele osób na forum których recenzje są ciekawe i na wysokim poziomie a o takie mi chodziło w kwestii polecania pozycji po które warto sięgnąć.... może i masz troszkę racji , że jak ktoś napisze "fajne/nie fajne" trudno brać to pod uwagę w wypożyczalni video ale dzięki kilku osobom na forum już sięgnęłam po interesujące pozycje, pełna naiwnej ufności w ich dobry gust filmowy ... no cóż mi w szkole nie mówią co warto oglądać , więc dobrze zdać sie na "internetowe znajomości z forum" przynajmniej tyle z nich korzyści....

3- a gdyby o gustach sie nie dyskutowało to nie byłoby krytyki filmowej


Slayer - myślę, że zamiast indeksu filmów zakazanych wystarczy jak ludzie nie będą opowiadać jakie jest zakończenie filmu lub ich główny – odkrywany w trakcie filmu przez widza sens…. .

i zgadzam się z Baltazarem – jeśli nie umiesz inaczej ostrzegaj czytających i pisz SPOILER, będzie po kłopocie … zwyczajnie minę Twoja wypowiedź….
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 20:20

Baltazar Gąbka napisał(a):Slayer - pisalem Ci ze jesli uznasz ze zdradzasz tresc ktora jest odkrywana dopiero przy projekcji filmu - pisz przed tekstem "SPOILER"


pomysle nad tym :P


btw. recenzja Fight Club "politycznie poprawna": Film opowiada o czlowieku z problemami emocjonalnymi, ktory w samolocie poznaje goscia, z ktorym bardzo szybko sie zaprzyjaznia. Oboje zdaja sie czerpac nieopisana przyjemnosc z tzw. '[beeeeeeep] sie po mordach', wiec zakladaja 'podziemny' klub bokserski, ktory stopniowo przeradza sie w organizacje terrorystyczna majaca na celu wprowadzenie chaosu na swiecie. Dokonuja oni wielu zamachow przy uzyciu bomb, produkowanych w opuszczonym domu, ktory zostal zaadoptowany na ich siedzibe... Wladze miasta pozostaja bezsilne, gdyz czlonkowie podziemnej organizacji maja swoich przedstawicieli doslownie wszedzie.

Teraz powiedzcie mi, kto skusilby sie na ogladniecie tego filmu? Czy bedzie to ktos szukajacy czegos ciekawego, tej wymarzonej odrobiny 'swiezosci' w kinowych produkcjach, filmu z fabula, filmu nad ktorym mozna pomyslec... Czy tez osoba oczekujaca rozrywki pokroju drugiej czesci Liberatora i innych podobnych (dla ulatwienia powiem, ze akurat ci widzowie moga poczuc sie zawiedzeni) ??
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Suzy » wtorek, 17 maja 2005, 20:25

Slayer - brawo - już zdecydowanie lepiej :brawo:

Ps. a gdybyś jeszcze dodał, iż film ma zaskakujące zakończenie, trzymajace w napieciu sceny, dobrą obsadę i parę swoich osobistych odczuć zamiast streszczenia, zapewne siegnełabym po w.w. pozycję :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 20:27

Suzy napisał(a):Slayer - brawo - już zdecydowanie lepiej :brawo:

Ps. a gdybyś jeszcze dodał, iż film ma zaskakujące zakończenie, trzymajace w napieciu sceny, dobrą obsadę i parę swoich osobistych odczuć zamiast streszczenia, zapewne siegnełabym po w.w. pozycję :wink:


rozczarowujesz mnie... :roll:
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Suzy » wtorek, 17 maja 2005, 20:40

Slayer napisał(a):
Suzy napisał(a):Slayer - brawo - już zdecydowanie lepiej :brawo:

Ps. a gdybyś jeszcze dodał, iż film ma zaskakujące zakończenie, trzymajace w napieciu sceny, dobrą obsadę i parę swoich osobistych odczuć zamiast streszczenia, zapewne siegnełabym po w.w. pozycję :wink:


rozczarowujesz mnie... :roll:


bardzo ? no nie.... :cry:

a tak na poważnie - widocznie z ciekawości siegam po najdziwniejsze polecane mi rzeczy i nie trzeba mnie skłaniać do tego nadmiernie przeintelektualizowaną recenzją.... :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości