Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez kamila » piątek, 10 lut 2006, 15:03

co prawda nie wczoraj.. :wink:
Factotum "Henry Chinaski (Matt Dillon) to facet, jakim chciałby być każdy mężczyzna. Niepokorny, przystojny, błyskotliwy, uwielbiany przez kobiety i mający szczęście w hazardzie. Jest wolny jak ptak i ma tysiące pomysłów na życie oraz jeden cel nadrzędny - zostać pisarzem. Komedia "Factotum" jest opowieścią o człowieku, który wszelkie autorytety traktuje z dużym dystansem, zaś na siebie patrzy przez różowe okulary". Zrobił na mnie wrażenie film.
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez kulA » piątek, 10 lut 2006, 16:26

kamila napisał(a):co prawda nie wczoraj.. :wink:
Factotum "Henry Chinaski (Matt Dillon) to facet, jakim chciałby być każdy mężczyzna. Niepokorny, przystojny, błyskotliwy, uwielbiany przez kobiety i mający szczęście w hazardzie. Jest wolny jak ptak i ma tysiące pomysłów na życie oraz jeden cel nadrzędny - zostać pisarzem. Komedia "Factotum" jest opowieścią o człowieku, który wszelkie autorytety traktuje z dużym dystansem, zaś na siebie patrzy przez różowe okulary". Zrobił na mnie wrażenie film.

jak dla mnie to film byl dobry ale mocno przegadany, pod koniec to nawet mi sie troszke kimnelo, a moze to dlatego ze ogladalem w nocy, ale nie bo nastepne trzy filmy obejzalem bez przysypiania
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez kulA » piątek, 10 lut 2006, 17:29

WZT napisał(a):
kulA napisał(a):
kamila napisał(a):co prawda nie wczoraj.. :wink:
Factotum "Henry Chinaski (Matt Dillon) to facet, jakim chciałby być każdy mężczyzna. Niepokorny, przystojny, błyskotliwy, uwielbiany przez kobiety i mający szczęście w hazardzie. Jest wolny jak ptak i ma tysiące pomysłów na życie oraz jeden cel nadrzędny - zostać pisarzem. Komedia "Factotum" jest opowieścią o człowieku, który wszelkie autorytety traktuje z dużym dystansem, zaś na siebie patrzy przez różowe okulary". Zrobił na mnie wrażenie film.

jak dla mnie to film byl dobry ale mocno przegadany, pod koniec to nawet mi sie troszke kimnelo, a moze to dlatego ze ogladalem w nocy, ale nie bo nastepne trzy filmy obejzalem bez przysypiania


tak to jest jak sie nie czyta ksiazek:P
Polecam ksiazke- super sie takie cos czyta- ale trzeba lubic ten klimat...

wiesz ja poszedlem na film nic o nim nie wiedzac "Noc niepokornych" byla wiec poszedlem :p
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez anula » piątek, 10 lut 2006, 18:24

ocean's twelve dogrywka- przyjemny filmik, niezła obsada, ale zachwycac sie nie ma za bardzo czym. jedynka bardziej przypadła mi do gustu.

the shutter-widmo no i tu sie zawiodłam, co prawda uprzedzano mnie ze to nie film zeby sie bac, choc trzyma w napieciu... to jednak liczyłam na cos bardziej interesujacego. dla mnie osobiscie to mieszanka klątwy i ringu.
Avatar użytkownika
anula
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): niedziela, 16 sty 2005, 17:21
Lokalizacja: miejscowa

Postprzez Martius » piątek, 10 lut 2006, 23:56

NataliaW napisał(a):
FiDo napisał(a):i Saw 2 - krwawy, krwawy..


No też oglądałam....prawie ogladałam....niektóre sceny przez palce-co nadzwyczajnie cieszyło wspólogladacza ( :twisted: ) :girl2:

Podobał mi sie bardziej niż Saw :)


:twisted: wczoraj ogladalem dobry byl
no i bardzo bardzo sprytny
Avatar użytkownika
Martius
Mieszka tu
 
Posty: 881
Dołączył(a): środa, 1 lut 2006, 22:27
Lokalizacja: +o1
Gadu-Gadu: 3816630

Postprzez Suzy » sobota, 11 lut 2006, 16:00

"The Virgin Suicides" czyli "Przekleństwa niewinności"

skusił mnie fakt, iż zarówno reż. jak i scenariusz - Sofia Coppola
a i obsada ciekawa .... :
- Danny DeVito, James Woods, Kirsten Dunst, Josh Hartnett

... o czym film ? o pięciu dorastających i niezwykle atrakcyjnych córkach państwa Lisbon...
o odwiecznym pragnieniu doświadczenia czegoś wyjątkowego... o sile fascynacji ... i nadopiekuńczym zakazom rodziców które potrafią wiele zniszczyć ...

... nic więcej nie powiem prócz krótkiego - "POLECAM!!!!" ... szczególnie do oglądania wraz z wrednymi i wścibskimi mamami ... może da im to coś do myślenia :lol: :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Basketman » niedziela, 12 lut 2006, 10:51

"Ja Wam pokażę" !!
Byłem, zobaczyłem, pospałem, pooglądałem :)
W sumie to te komedie romantyczne są na podobnym poziomie (te polskie) więc..
bez rewelacji.
Ale film mi się oglądało super, bo miałem obok drugą połówkę :) Sam raczej na ten film bym nie poszedł..
Basketman
V.I.P
 
Posty: 424
Dołączył(a): wtorek, 17 cze 2003, 14:08

Postprzez FiDo » poniedziałek, 13 lut 2006, 01:09

The Hostage - przyjemny
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez kulA » poniedziałek, 13 lut 2006, 19:29

Czas surferow - sredni, mozna sie troche posmiac ale calosciowo niczym nie zachwyca, do tego gra aktorska pozostawiala wiele do rzyczenia

Good bye Lenin! - tu zdecydowanie lepiej, film naprawde fajny
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez keeper » poniedziałek, 13 lut 2006, 20:05

"Zejście"...i o mały włos ja zaliczyłabym zejście ( senne, nie śmiertelne- przedwczesna niektórych radość). Ale do rzeczy. 6 lasek, którym wydaje się, że są Larą Croft (każdej z osobna, czy zespołowo nie ma różnicy), schodzi głęboko pod ziemię, aby spenetrować jaskinię. Chodzą, chodzą, az schodzą..jedna po drugiej, bo tu oto następuje niespodziewany atak, ze strony pokrytego mazią "czegoś" ( nie wiem jak innym, ale mi to przypominało orki z Władcy Pierścieni). I tu sie zaczyna niezrozumiały dla mnie wątek trwający 3/4 filmu, czyli: bieganie po tych korytarzach, ciemno jak w d..., drą się niemiłosiernie, flaki, krew, ktos komuś czekan wbija w gardło...jednym słowem bajzel na kółkach... Momenty grozy, czyli tzw. elementy zaskoczenia: wiadomo, jak ktoś stoi za rogiem i nagle robi ci buuu, to się przestraszysz- no właśnie elementów zaskoczenia bardzo dużo w "Zejściu", ale inaczej się przecież nie dało. Miało być strasznie, wyszło flinstonowato, czyli jak zwykle u jaskiniowców...

Ryzyko Zejścia macie tu The Descent
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez keeper » poniedziałek, 13 lut 2006, 20:12

WZT napisał(a):
popieram w 100% acha mi ten potworek przypominal goluma....


Bez urazy dla Golluma oczywiście :wink: Mi to przypominało wielkie nieporozumienie 8)
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość