Strona 1 z 7

MS w siatkowce mezczyzn

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 06:59
przez Flo
Gaja niezle. Odprawili Chinoli 3:0, dzisiaj pocisneli Argentyne 6 zespol MS 3:0. II set byl decydujacy. w III odfskoczyli ale potem seria pomylem i bylo tylko do 21. Argentyna bez formy. Jutro mecz z Egiptem o 7 rano.

Gerupe przejdziemy bez straty seta, tak mi sie wydaje, ogromne schody zaczna sie w dalszej czesci.

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 11:52
przez Konsul
Mamy dobry zespół, dobrze grający, tylko ciekawe jak z psychiką. Mam nadzieję, że i nad tym popracowali i nikt im "nie straszny". Po cichu liczę na medal. Oby tylko Brazylia po drodze się nie przytrafiła, no chyba że w finale :)

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 11:54
przez Flo
Serbia i Brazylia piekielnie mocne, sensacyjna Wenezuela. No zobaczymy jak bedzie.

Jak Serbia jedzie Ruskich 3:0 to respekt murowany

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 12:17
przez Konsul
Myślę, że w siatkówce sensacje się zdarzają w pojedyńczych meczach, na całym turnieju raczej nie. To jest ta różnica pomiędzy piłką, koszem a właśnie siatkówką.
Zgadzam się, Serbowie - super mocni plus duma narodowa, oni walczą w innym wymiarze. Czytałem kiedyś wywiad z jednym z najlepszych siatkarzy serbskich ( nazwiska zapomniałem ), mówił, że w nich podczas meczu adrenalina jest jak na froncie. A że chłop jest z Bałkanów, to mu wierzę. :)
Ale my nie mamy się czego wstydzić, maksymalne skupienie i możemy pokonac każdego.

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 12:29
przez Hayes
No nasi jak na razie bardzo dobrze :D Jak popracują nad psychiką to powinni zajść bardzo daleko bo potencjał jest i to duży. Swoją drogą Bułgarzy sobie nieżle poradzili z Amerykanami 3:0, drużyna podobna do naszej :wink:

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 12:30
przez Bruno
Wstalem dzis o 5.01 i mi najbardziej sie podobal 1 set. Od pierwszej pilki widzialem Polakow w doskonalej dyspozycji - rewelacja :D

PostNapisane: sobota, 18 lis 2006, 12:37
przez Flo
Bruno napisał(a):Wstalem dzis o 5.01 i mi najbardziej sie podobal 1 set. Od pierwszej pilki widzialem Polakow w doskonalej dyspozycji - rewelacja :D


ale w trzecim secie dekoncentracja. Z 17:10 spadli na 25:21. Teraz Egipt

PostNapisane: niedziela, 19 lis 2006, 08:44
przez Flo
Polska - Egipt 3:0

2 sety prosciutkie, w trzecim rozluznienie i zrobilo sie cieplo :) No ale wygrali 3:0, we wtorek Portoryko

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:41
przez Hayes
dziś już po spacerku z Puerto Rico 3-0 :roll: ładnie grali chłopaki :D

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:43
przez Flo
Hayes napisał(a):dziś już po spacerku z Puerto Rico 3-0 :roll: ładnie grali chłopaki :D


ten trzeci set zdecydowanie nie byl spacerkiem :twisted:

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:44
przez Hayes
a no właśnie trzeciego nie widziałem, a ile się skończyło? :wink:

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:46
przez kurczaczek
Szczerze mówiąc jestem nawiedzona... Nastawiłam sobie budzik żeby wstac o tej 7 rano... generalnie w 3 secie chłopaki pokazali co to znaczy walczyć do ostatniej chwili... przegrywali już 17:21 a w efekcie wynik końcowy trzeciego seta to 25:23 :)

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:47
przez Hayes
no to spacerek :lol:

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:47
przez Flo
kurczaczek napisał(a):Szczerze mówiąc jestem nawiedzona... Nastawiłam sobie budzik żeby wstac o tej 7 rano... generalnie w 3 secie chłopaki pokazali co to znaczy walczyć do ostatniej chwili... przegrywali już 17:21 a w efekcie wynik końcowy trzeciego seta to 25:23 :)


a ja akurat wstawalem do pracy o 7, zadzwonilem ze sie spoznie 1,5h :P Wiec do pracy dotarlem na 9:30 :)

PostNapisane: wtorek, 21 lis 2006, 19:52
przez kurczaczek
Flo napisał(a):
kurczaczek napisał(a):Szczerze mówiąc jestem nawiedzona... Nastawiłam sobie budzik żeby wstac o tej 7 rano... generalnie w 3 secie chłopaki pokazali co to znaczy walczyć do ostatniej chwili... przegrywali już 17:21 a w efekcie wynik końcowy trzeciego seta to 25:23 :)


a ja akurat wstawalem do pracy o 7, zadzwonilem ze sie spoznie 1,5h :P Wiec do pracy dotarlem na 9:30 :)


He He :) Flo dla mnie wstawanie o 7 rano to wielki wyczyn tym bardziej że na uczelnie mam dopiero na 12-stą :)
No ale nie żałuję jestem taką fanką chlopaków że w nowym roku nie pogardzę i pojadę na lige światową... Nie ma to tamto :)
No ale wracając do meczu to Świderski, Winiarski i Wlazły pokazali w ostatnim secie Portoryko jak wygląda walka :)