Strona 1 z 1

Gołota znowu narozrabiał.

PostNapisane: poniedziałek, 3 lip 2006, 15:35
przez qrczak
Linek

Ładnie, czyżby Gołota miał stoczyć swoją pożegnalną walkę w więzieniu :?:
Znowu sobie chłop narobił kłopotów, ciekawe ile w tym prawdy.

PostNapisane: poniedziałek, 3 lip 2006, 17:39
przez Roman
w sumie trudno się dziwić, że nie chciały po dobroci

no a Gołota?
Jakoś się nie przejmuje tym, że nie budzi już dawno pozytywnych emocji, nie zbiera dobrych recenzji

może kiedyś był "ostatnią nadzieją białych" i takie tam - ale to było dawno i nieprawda

PostNapisane: wtorek, 4 lip 2006, 08:06
przez ewe
A co tam Gołota , rozrabiał w USA i też w Polsce . I nie fascynujcie się nim jako Polakiem ,bo tak naprawdę to nas nie reprezentował . Przypomnieliśmy sobie o nim w koncowym punkcie jego kariery .I żaden to wzór

PostNapisane: wtorek, 4 lip 2006, 09:01
przez qrczak
I nie fascynujcie się nim jako Polakiem ,bo tak naprawdę to nas nie reprezentował .


Tutaj bym się kłócił bo zawsze występował jako Polak, w przeciwieństwie do jednego takiego hodowanego za naszą zachodnią granicą mistrza.

PostNapisane: środa, 5 lip 2006, 13:17
przez Roman
Gołota tak reprezentował bardziej w stylu de Coubertin - liczy się udział - bo czy chwały sportowej Polsce przysporzył, to można by polemizować

PostNapisane: środa, 5 lip 2006, 15:06
przez qrczak
Roman napisał(a):Gołota tak reprezentował bardziej w stylu de Coubertin - liczy się udział - bo czy chwały sportowej Polsce przysporzył, to można by polemizować


Wydaje mi się, że w Stanach jest najbardziej rozpoznawalnym polskim bokserem, bardziej znanym niż mistrz (już pewnie niedługo) Adamek i Michalczewski (chociaż to jest niemiecki mistrz). Poza tym to on w dużej mierze otworzył drzwi Adamkowi do Dona Kinga.