Tomash napisał(a):A wg. mnie sprawa wygląda następująco. Pan Ptak miał już dość defensywnej i nieatrakcyjnej gry swojego zespołu. Drużyna zdobywała mało bramek, częściej remisując mecze niż wygrywając w rundzie jesiennej, a celem było zakwalifikowanie się do pucharów europejskich. Była ostatnia szansa dojścia jak najwyżej w Pucharze Polski ale zespół sobie nie poradził (wliczając puchar Intertoto). Pojawił się pomysł z Brazylijczykami. Pan Ptak nie dyskwalifikuje polskich zawodników, ale widocznie nie dorównują umiejętnościami Brazylijczykom. W klubie zostali najlepsi Kaźmierczak i Grzelak, tak więc tła się pozbyto. Oczywiście jest to eksperyment, bo trzeba będzie sobie poradzić z aklimatyzacją, ale to pokażą najbliższe sparingi w Niemczech. Ja wierzę w Pogoń i licze na dobre występy w rundzie wiosennej bo zapowiada się ciekawie.
tylko, że teraz ci Kaźmierczak i Grzelak będą tłem, a nawet jeśli uda mu się zakwalifikować do pucharów to i tak ta Pogoń nie zagra, bo tam są limity cudzoziemców,
poza tym latynosi zatrudniani przez Ptaka to towar trzeciej jakości - reprezentanci Brazylii odwiedzają Polskę tylko jak ich kluby wpadną na polskie drużyny w rundach kwalifikacyjnych europejskich pucharów. Poziomu "portowych" latynosów nie tłumaczy też to, że Brazylia grając trzecią reprezentacją łoiłaby i tak wszystkich. Kto do polskiej ligi przyjedzie? To zresztą dotyczy wszystkich cudzoziemców sprowadzanych do Polski, bo są tańsi . Poza Kalu Uche i Olisadebe zaniżali raczej poziom.
Na pewno wpływ mają na to nastawienie (kupowanie jakichś egzotycznych cudzoziemców) umiejętności kopaczy znad Wisły. Łatwiej kupić przeciętniaka z nie-wiadomo-skąd czy króla strzelców ekstraklasy mołdawskiej (taki też biegał po naszych boiskach - Dymitrij Koszakow się nazywał i reprezentował Groclin) niż wyszkolić polskiego zawodnika, który i tak myśli tylko o tym, by wyjechać za granicę. Ale to nie za granicę "porządną", ale: Austria, Cypr, Grecja, czy ostatnio II liga angielska.