Strona 1 z 2

Gołota-Walujew.....co Wy na to?

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 11:54
przez Tisaja
http://sport.interia.pl/inne/boks/news?inf=702548
Osobiście uważam,że Holyfield dałby radę ,bo jest niesamowicie walecznym i ostrym zawodnikiem....Gołota...heh,cóż raczej tchórzliwy....nie daję mu szans..... Jednak obejrzałabym tę walkę na bank! :boks:

Re: Gołota-Walujew.....co Wy na to?

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 12:46
przez qrczak
TISAJA napisał(a):http://sport.interia.pl/inne/boks/news?inf=702548
Osobiście uważam,że Holyfield dałby radę ,bo jest niesamowicie walecznym i ostrym zawodnikiem....Gołota...heh,cóż raczej tchórzliwy....nie daję mu szans..... Jednak obejrzałabym tę walkę na bank! :boks:


Holy bez szans, nie wiem po co jeszcze pcha sie na ring, chyba że chce skończyć tak jak Ali.

Gołota to wygra Smile Rusek nie umie mocno bić Smile tak obstawiam Smile


Z tym się zgodzę, Rusek jest chyba bardziej drewniany niż nasz przestraszny 6 rundowiec Albert "Smoczek" Sosnowski i Rasiak razem wzięci. Jeżeli Gołota sie nie przestraszy jego wzrostu to miałby szanse wygrać, ale z drugiej strony wiemy jak się skończyły jego walki z wyższymi przeciwnikami.
A tak w ogóle to do takiej walki nie dojdzie bo niby z jakiej okazji, chociaż biorąc pod uwagę to jak Niemcy prowadzą swoich "mistrzów" to wszystko jest możliwe.

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 13:02
przez Tisaja
Jednak Holyfield ma szanse..... uwazam,że mógłby stanąc z Rosjaninem.


Heheheee.... znam dowcip.
-Czym różni się Gołota od Małysza?

Kto zna odpowiedź? :wink:

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 13:11
przez qrczak
TISAJA napisał(a):Jednak Holyfield ma szanse..... uwazam,że mógłby stanąc z Rosjaninem.


Heheheee.... znam dowcip.
-Czym różni się Gołota od Małysza?

Kto zna odpowiedź? :wink:


Gołota dłużej leci :?: :wink:
Holyfield oprócz serca do walki nie ma już nic, a szkoda że tak wielki bokser, jeden z największych w historii tak się rozmienia i nie wie kiedy skończyć.

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 18:18
przez Baltazar Gąbka
Golota nie ma szans z Kola. Godc slabo bije bo nie chce nikogo skrzywdzic. Taki to juz z niego olbrzym o golebim sercu, ale niech no komus przywali to od razu zabije. Sympatyczny gosc, naprawde podziwiam. W zadnym sporcie sie nie sprawdzil, dopiero na boks sie zalapal. Typowany przez wielu na mistrza wszechwag.

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 18:41
przez Tisaja
-Czym różni się Gołota od Małysza?

qrczak
Gołota dłużej leci

Nooo prawie..... Małysz leci dłużej niż Gołota walczy :lol:

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 19:37
przez qrczak
Baltazar Gąbka napisał(a):Golota nie ma szans z Kola. Godc slabo bije bo nie chce nikogo skrzywdzic. Taki to juz z niego olbrzym o golebim sercu, ale niech no komus przywali to od razu zabije. Sympatyczny gosc, naprawde podziwiam. W zadnym sporcie sie nie sprawdzil, dopiero na boks sie zalapal. Typowany przez wielu na mistrza wszechwag.



Podejrzewam, że Rusek jakby tylko wyjechał z Niemiec to po góra trzech walkach w obronie pasa wracałby do Sauerlanda z płaczem. Juz raz mu sie udało jak go Larry Donald obijał jak chciał, ale sedziowie jak to u Niemców bywa podarowali Ruskowi zwycięstwo, a Donald nie jest jakimś szczególnie dobrym bokserem. Valuev padnie w pojedynku chociażby z Kliczką, Tuą, Brewsterem, byc może z Peterem.

[/quote]Typowany przez wielu na mistrza wszechwag

Dowcip roku. :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 19:44
przez qrczak
Valuev padnie w pojedynku chociażby z Kliczką, Tuą, Brewsterem, byc może z Peterem.


Sorry, tutaj zamiast Tuy miał być Toney.

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 20:07
przez Baltazar Gąbka
dlaczego wiec Don King go przejal? Tak dla jaj?

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 20:20
przez qrczak
Baltazar Gąbka napisał(a):dlaczego wiec Don King go przejal? Tak dla jaj?


Przejął 50% zysków z jego następnych czterech zdaje się walk. King zna się na boksie, ale jeszcze bardziej zna się na robieniu pieniędzy. Da Ruskowi trzy walki w Niemczech na przetarcie z jakimiś słabszymi bokserami albo z bokserami starszymi ale z nazwiskiem (Holyfield, Gołota). Na tych trzech walkach w Niemczech zarobi kupę euro i wtedy nastanie czwarta walka w której Rusek polegnie, a Don King zawinie pas i pojedzie do Stanów. Tak to ma chyba być bo innej opcji nie widzę.

PostNapisane: środa, 4 sty 2006, 20:37
przez Tisaja
qrczak może miec rację...Don King to dla mnie nie jest nawet miłośnikiem boksu..... on kocha tylko kasę.... Nieważni są dla niego ludzie. :(