- Kod: Zaznacz cały
Mecz w Krakowie zakończył się skandalem - kibice Wisły wtargnęli na boisko, pobili jednego z piłkarzy gości i walczyli z ochroniarzami.
Sędzia, widząc co się dzieje, skończył szybko mecz, a w tym czasie piłkarze Arki ratowali swoje zdrowie szalonym rajdem do szatni.
"Marcin Kiczyński został znokautowany przez kibiców Wisły (według pierwszych doniesień ma złamany nos i urazy twarzy). Grzegorz Jakosz cudem uniknął linczu. Ta sytuacja jest kompromitacją dla organizatorów. Ale jak sędzia mógł pozwolić na to, aby gra była kontynuowana, gdy kibice byli przy murawie. Powinien przerwać mecz i rozpocząć dalszą grę po wyjaśnieniu sytuacji, popełnił błąd. Nie wiem jaka będzie reakcja działaczy Arki, ale na pewno nie zostawimy tej sprawy bez echa" - powiedział trener Arki Gdynia Zbigniew Kaczmarek.
To nie koniec "pozaboiskowych" wydarzeń. Pseudokibice zaczęli niszczyć mienie klubowe (m.in. siatki od bramek, banery reklamowe, wszystko co było na murawie i wokół niej) a wówczas zaczęła ostro interweniować ochrona. Gdy ochroniarze użyli gazu - chuligani rozpierzchli się.
Ciekawe jak po tych wydarzeniach stoi sprawa zorganizowania ME przez Polskę
Już spokojniej chyba było po wczorajszych derbach Łodzi

