Bruno napisał(a):1. Przygotowanie plików do druku należy do oddającego pliki, z pewnością nie patrzyli co i jak tylko wrzucili na maszynę bez korekty, a w drugim zakładzie po Twoich żalach zwrócili na to uwagę.
2. Gdyby to mi źle zrobili odbitki zażądałbym zwrotu pieniędzy za nie lub poprosił o ponowne wykonanie odbitek.
PS Ja Ciebie nie krytykuję, tylko wskazuję jak możesz być bardziej wiarygodny od tych, co pisali donosy w minionej epoce

Kolego miły!
Ja chciałem zwrotu pieniędzy, ale oni tego nie chcieli!. Powiedzieli, że poprawią odbitki, tylko te
które sami zechcą. No i poprawili, tylko około 100 sztuk.
A poprawienie polegało na wykonaniu tych odbitek tylko ciemniejszymi. TYLKO! Kolorystyki, ani ostrości nie poprawili! Wziąłem około 60 z nich - głównie te, które zdjęcia wykonane na słońcu, bo na nich mniej widoczne są przebarwienia. I dopiero wtedy zwrócili mi pieniądze za te, których nie przyjąłem! I po tym już fakcie zaniosłem kartę pamięci do konkurencji. I tam nie przedstawiałem żadnych żali.
Do tego drugiego fotolabu zawsze nosiłem zdjęcia do wykonania i zawsze były one poprawne. Tego dnia nie mogłem tam oddać zlecenia, bo mieli remont. "Skorzystałem" więc z sąsiedniego. Kiedy odebrałem poprawne odbitki z drugiego fotolabu, to poszedłem je pokazać na Dubois 34 i dla porównania te same - ich roboty. Tam właściciel zakładu nawet nie chciał nawet ich obejrzeć, tylko kpiąco twierdził, że jego i tak bardziej mu sie podobają... Wysłuchałem też kilka innych nieprzyjemnych uwag... Gdyby nie te odzywki i gdybym usłyszał choć jedno słowo "przepraszam" - nie byłoby sprawy.
Po wyjściu od nich ponownie wróciłem tam, gdzie dobrze robią odbitki i pokazałem im, jaka jest różnica jakości ich (poprawnych) i tamtych. Mam jedne i drugie - wiele nawet tych samych.
I tak to wygląda!
Pozdrawiam!