Siedzi cicho kiedy powinien sie zaangażować w sprawe drogi, a teraz kiedy przestał mieć na to wpływ pisze mocno spóźnioną interpelację, by zrobic wrażenie, ze mu zależy na tej kwestii.
Ciekawe czemu dwa lata temu nie rozmawiał z odpowiednim ministrem, nie przekonywał kolegów z rządu?