Strona 1 z 3

Prawo jazdy w naszym mieście

PostNapisane: czwartek, 27 wrz 2007, 20:37
przez PIOTRGAN
Jak w temacie :)

Może ktoś jest w temacie, orientuje sie jak obecnie wygląda zrobienie prawka ??


Kto najlepszy i w miarę rozsądnie cenowo to wyglada ??

Dzięki za pomoc

PostNapisane: piątek, 28 wrz 2007, 07:12
przez U-S
Pan Drzeżdżon ma zawsze sporo chętnych i bierze na Koszalin full auto. Polecam pana Andrzeja Boszko. Super spokojny, cierpliwy i dobrze wszystko objaśnia. Kiedyś był w PZMocie, a teraz chyba ma własną szkołę jazdy. U innego instruktora nie mogłam zdać kilka razy. Poszłam do niego i od razu zdałam.

PostNapisane: piątek, 28 wrz 2007, 09:30
przez loisslane
Najlepszy jest Drzeżdżon. I pewnie dlatego ma tylu chętnych.

PostNapisane: piątek, 28 wrz 2007, 09:51
przez j0shu4
SPEED
tel. 500 207 641
http://www.kolobrzeg-speed.prawojazdy.com.pl
nie narzeka na brak chetnych swietna cena i elastycznosc

PostNapisane: piątek, 28 wrz 2007, 15:13
przez Mafi
p. Facon lub p. Drzeżdżon.
Namiary można znaleźć na www.

PostNapisane: wtorek, 2 paź 2007, 20:21
przez PIOTRGAN
czy ktoś zna może pana

Przychódzko Roman

PostNapisane: wtorek, 2 paź 2007, 22:54
przez FiDo
Drzezdzon ! cud czlowiek i super nauczyciel

PostNapisane: środa, 3 paź 2007, 07:23
przez kurczaczek
Przydatek Leszek
(094 ) 352-45-49
606 353 709
78-100 Kołobrzeg

PostNapisane: środa, 3 paź 2007, 11:03
przez Tisaja
U-S
Polecam pana Andrzeja Boszko.


Najlepszy- spokojny, cierpliwy, stanowczy.... pięknie tłumaczy co i jak.... i problemy znikają....
"Hołowczyc w spódnicy" - tak mnie nazywał.... :lol:

Polecam goraco... :D

PostNapisane: środa, 3 paź 2007, 13:44
przez U-S
Oj, wesoło było u pana Andrzeja, oj wesoło... kiedyś mało koła mu nie urwałam w Mikrze. Nawet to go nie wzruszyło. Powiedział tylko: Co się przejmujesz, jedź dalej jak nie odpadło.

PostNapisane: wtorek, 9 paź 2007, 22:54
przez kurczaczek
skorp!on napisał(a):Ja proponuję wykupić jazde w Koszalinie:
1. Wieksze miasto, więcej skrzyżowań, większy ruch - nabywamy większe doświadczenie
2. Jeździmy po mieście, w którym będziemy zdawać egzamin - mniej stresu
3. Nie tracimy pieniędzy i czasu na jazdy autem z Kołobrzegu - Koszalina, kiedy to w jednym aucie jadą 4 osoby. Nie dość że jeżdzimy mniej niż zapłaciliśmy, to pozostali kursanci nas rozpraszają.

Ja zadawałem 10 lat temu u Bełdzikowskiego. Ale już nie pamiętam swojego kursu :)

Od tych 10-ciu lat kiedy to zdawałeś prawko oraz miałeś kursy wiele się zmieniło.
Po pierwsze wzrosła liczba godzin jaką musisz wyjeździć.
Po drugie wykupując kursy w Kołobrzegu około 70-80% godzin wyjeżdzasz w Koszalinie.
Po trzecie jadąc do Koszalina instruktor zabiera maksimum dwóch kursantów (taki przepis) więc nie tracisz pieniędzy, a tym samym czasu (moim zdaniem)

Z mojego punktu widzenia jeśli ktoś jest z Kołobrzegu raczej wygodniej jest mu podjąć taki kurs w swoim miejscu zamieszkania.

PostNapisane: środa, 10 paź 2007, 09:46
przez Wald
Zrobienie prawa jezdy w Polsce jest w porównaniu do np. USA wielokroć trudniejsze. Wiem coś o tym, bo sam zdawałem tam egzamin na prawo jazdy i bez najmniejszego problemu sobie poradziłem.
Nie dość, że nie musiałem brać udziału w jakimkolwiek kursie, to egzamin zdawałem w języku polskim (Chicago), egzamin z jazdy zdawałem na samochodzie, którym przyjechałem do Secretary State Office i trwał on 10 minut (i żadnego placu manewrowego). Nikogo tam nie obchodzi kiedy i jak nabyłeś umiejętność prowadzenia auta. Zapłaciłem za prawko tylko 10 zielonych (obecnie podobno 20). Dodatkowo dopłaciłem 4 dolary, by otrzymać ID Card, która jest niemal identyczna, jak prawo jazdy. Na dokładkę od wejścia do urzędu, do wyjścia z gotowymi dokumentami upłynęło coś koło 1 godziny!...
To wszystko w kraju, gdzie samochodów jest więcej, niz kierowców.
A u nas? Szkoda słów!

PostNapisane: środa, 10 paź 2007, 10:17
przez loisslane
Wald napisał(a):Zrobienie prawa jezdy w Polsce jest w porównaniu do np. USA wielokroć trudniejsze. Wiem coś o tym, bo sam zdawałem tam egzamin na prawo jazdy i bez najmniejszego problemu sobie poradziłem.
Nie dość, że nie musiałem brać udziału w jakimkolwiek kursie, to egzamin zdawałem w języku polskim (Chicago), egzamin z jazdy zdawałem na samochodzie, którym przyjechałem do Secretary State Office i trwał on 10 minut (i żadnego placu manewrowego). Nikogo tam nie obchodzi kiedy i jak nabyłeś umiejętność prowadzenia auta. Zapłaciłem za prawko tylko 10 zielonych (obecnie podobno 20). Dodatkowo dopłaciłem 4 dolary, by otrzymać ID Card, która jest niemal identyczna, jak prawo jazdy. Na dokładkę od wejścia do urzędu, do wyjścia z gotowymi dokumentami upłynęło coś koło 1 godziny!...
To wszystko w kraju, gdzie samochodów jest więcej, niz kierowców.
A u nas? Szkoda słów!


wiesz, nie jestem pewna, czy to, że w USA prawko może mieć praktycznie każdy, jest akurat plusem...
a co do proporcji samochodów do kierowców, zauważ też, że cały kraj jest jakby trochę wiekszy od naszego, a stan dróg i wszystko, co się z tym wiąże, nie wymaga takich umiejetności surwiwalu jak w Polsce.