Strona 1 z 1

Wyrok Bieńkowska v Wieczorek i TKK

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 14:02
przez Demurrer
Otrzymałem właśnie nieoficjalną informację, że Pani Bieńkowska wygrała w całości przed sądem I instancji. Jest to info z "drugiej" ręki.

Może ktoś potwierdzić? Może jakieś szczegóły?

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 14:31
przez abebe
ja jeszcze nic nie wiem, jak będę wiedział napiszę, jak przegram - będę składał apelację.

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 14:48
przez Demurrer
Ponoć w sekretariacie sądu strasznie szybko dyktują, więc znowu nieoficjalnie ale trochę konkretniej wygląda to tak:

A. Wieczorek ma:
- zapłacić na cel społeczny 5.000 zł
-zwrócić koszty postępowania w tym zwrot kosztów zastępstwa pełnomocnika
- przeprosić Panią Bieńkowską w kilku mediach (chyba w radiu i telewizji)

Ponoć to samo co wyżej odnosi się do TKK, ale nie jest to dla mnie na chwilę obecną za bardzo jasne.

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 15:07
przez abebe
powiem tylko, ze wciąż nic nie wiem.od 14.30 do sekretariatu nie można już było się dokiwac,publikacja była 0 14.00.
ale jeśli jest tak jak pisze Demurerr, będę składał apelację. :D
kiedy mój adwokat dzwonił tuż po 14., powiedziano, że wszystko jasne będzie w poniedziałek rano.
jak coś się dowiem to napiszę .pozdro

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 15:23
przez abebe
simplicissimus napisał(a):
abebe napisał(a):kiedy mój adwokat dzwonił tuż po 14., powiedziano, że wszystko jasne będzie w poniedziałek rano.
jak coś się dowiem to napiszę .pozdro


Dobra rada: zmień adwokata.

Ciebie wezmę :D

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 19:37
przez kacper
Może należy zadać pytanie - dlaczego osoba postronna wie więcej o wyroku niż oskarżony?

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 19:45
przez Demurrer
kacper napisał(a):Może należy zadać pytanie - dlaczego osoba postronna wie więcej o wyroku niż oskarżony?


"Oskarżony" to powinien być Twój nauczyciel WOSu, czy jak tam się ten przedmiot za Twoich szkolnych czasów nazywał.

To jest "pozwany" w procesie cywilnym, który jest jawny. Mogłem nawet udać się na wycieczkę, przeczytać wokandę jak każdy z ulicy, wejść na salę rozpraw i wysłuchać wyroku.

PostNapisane: piątek, 24 sie 2007, 19:49
przez kacper
"Papuga" się odezwała.
Na ogłoszenie wyroku nie poszedłeś i sam to stwierdziłeś w pierwszym poście . Ciężko sie przyznać że masz info od ludzików z sekretatiatu ? Taki "mały przeciek " ala PiS