Strona 1 z 2

Największe porażki posła Hoca.

PostNapisane: niedziela, 19 sie 2007, 20:02
przez Ginger
1. Brak wsparcia posła dla pozyskania środków dla kołobrzeskiego szpitala.
2. Brak poparcia dla projektu budowy kluczowych dla rozwoju województwa zachodniopomorskiego dróg S6 i S 11.
3. Radny Kozera.

PostNapisane: niedziela, 19 sie 2007, 20:30
przez abebe
1.zdrada środowiska z którego wyszedł
2. człowiek nie ma bladego pojęcia o nieco bardziej skomplikowanych meandrach samorządowych _ pamiętam jak na jakimś spotkaniu miał kłopoty z rozszyfrowaniem skrótu RIO.
3. bez mrugnięcia okiem potrafi podac do sądu człowieka, o którym mówi, ze jest Jego przyjacielem
4. fatalnie wypada w wywiadach, przed kamerą, jąka się wije, gubi wątki.
5. jEGO wystapienia , najpierw w Radzie Powiatu, potem w Sejmiku trwały niemal tak długo jak Fidela, w Sejmiku miał ksywkę" przerwa na papierosa", jak zabierał głos, radni sprintem wybiegali z sali, a nieszczęśnicy, którzy zostali by zachowac qorum, aplikowali sobie lewatywe z rumianku
Jak dla mnie poseł zupełnie bezużyteczny, Karpiniuk przy nim to jak Jens Weissflog przy Eddim Edwardsie.

PostNapisane: niedziela, 19 sie 2007, 21:07
przez kacper
Panowie załóżcie sobie temat na opluwanie a nie zanieczyszczajcie poszczególnych tematów . A jeśli nie pasi to może moderator was uspokoi .

PostNapisane: poniedziałek, 20 sie 2007, 05:13
przez j0shu4
wszystkie OT usuniete , piszcie na temat bo nie mam ochoty ciagle sprzatac po was syfu jaki tu robicie , piaskownic w miescie zabraklo ?

PostNapisane: poniedziałek, 20 sie 2007, 09:44
przez Demurrer
abebe napisał(a):1.zdrada środowiska z którego wyszedł



Oczywiście bzdura nie poparta żadną argumentacją.

A jest zupełnie odwrotnie. Ciągle interesuje się sprawami środowiska i kołobrzeskiego szpitala, tak jak robił to wcześniej. A jak wiadomo, dzięki temu wcześniejszemu zaangażowaniu szpital wyszedł na prostą (vide chociażby słynne porozumienie z 2005r., którego efektów o mały włos PO nie zaprzepaściła).

Pierwszy upomniał się publicznie o pieniądze dla kołobrzeskiego szpitala, które chciała zabrać Platforma Obywatelska.

Ciągle ma kontakt ze środowiskiem, spotyka się z personelem, regularnie przyjmuje pacjentów. Jest więc stałym gościem kołobrzeskiego szpitala, przez co ciągle bliski jego problemów.

Jest przewodniczącym Podkomisji Stałej ds. Zdrowia Publicznego, członkiem komisji zdrowia i był przewodniczącym dwóch podkomisji z zakresu ochrony zdrowia.

Szerzej o tym co dzieje się w służbie zdrowia z perspektywy Posła Hoca w tym wywiadzie:

http://www.pis.org.pl/article.php?id=8508

abebe napisał(a):2. człowiek nie ma bladego pojęcia o nieco bardziej skomplikowanych meandrach samorządowych _ pamiętam jak na jakimś spotkaniu miał kłopoty z rozszyfrowaniem skrótu RIO.


Prawie dwie kadencje zasiadał i aktywnie działał w samorządzie. Zarzucanie mu niekompetencji w tym zakresie jest co najmniej śmieszne. Oczywiście znów bez żadnych argumentów.

abebe napisał(a):
3. bez mrugnięcia okiem potrafi podac do sądu człowieka, o którym mówi, ze jest Jego przyjacielem


Mówisz o sobie? Nie bądź śmieszny. Ty nie masz w polityce przyjaciół, a jedynie zleceniodawców. Raz Bieńkowski, raz Błaszyczyk, teraz Karpiniuk.
Posła Hoca taki układ nie interesował, co chyba bardzo Ci się nie spodobało.
Musiał więc ze zdumieniem obserwować narastającą falę obleśnych ataków z Twojej strony na jego osobę, co skończyło się w sądzie.

abebe napisał(a):
4. fatalnie wypada w wywiadach, przed kamerą, jąka się wije, gubi wątki.


Kwestia ocenna. Każdy może mieć tu swoje zdanie. Może słowotok Karpiniuka bardziej do kogoś przemawia.
abebe napisał(a):
5. jEGO wystapienia , najpierw w Radzie Powiatu, potem w Sejmiku trwały niemal tak długo jak Fidela, w Sejmiku miał ksywkę" przerwa na papierosa", jak zabierał głos, radni sprintem wybiegali z sali, a nieszczęśnicy, którzy zostali by zachowac qorum, aplikowali sobie lewatywe z rumianku


Oczywiście kompletna bzdura, znów bez kawałka argumentu. Tylko nie powołuj się na politycznie zbankrutowanego ex-samoobroniaka Tomczyka.

Popytaj lepiej byłych kolegów posła Hoca z Sejmiku, i to bez względu na przynależność partyjną. Był jednym z najbardziej szanowanych i pracowitych (patrząc chociażby ilość na ilość interpelacji), a także skutecznych radnych (np. nakłanianie zarządu do podpisania porozumienia w sprawie Szpitala).

PostNapisane: poniedziałek, 20 sie 2007, 22:17
przez Demurrer
ziomuś napisał(a):
Demurrer napisał(a):
abebe napisał(a):1.zdrada środowiska z którego wyszedł


Pierwszy upomniał się publicznie o pieniądze dla kołobrzeskiego szpitala, które chciała zabrać Platforma Obywatelska.

Ciągle ma kontakt ze środowiskiem, spotyka się z personelem, regularnie przyjmuje pacjentów. Jest więc stałym gościem kołobrzeskiego szpitala, przez co ciągle bliski jego problemów.


Ale to jednak posel Karpiniuk i przewodniczący Hok załatwili pieniądze za to szanowny Czesław dla Białogradu :lol: proponuję właśnie tam zrobić sztab wyborczy :P


Dziecię - zwane ministrantem o tajemniczym IQ- zapętliło się i nic poza nazwą tej zacnej miejscowości wydukać nie może.

I to jest dowód, że słuszna była przestroga, o której pisał poseł Hoc. Każdy kto manipuluje młodzieżą, niedojrzałymi społecznie jednostkami rujnuje ich możliwości samodzielnego percypowania otaczającego świata i wartościowania ewentualnie dostrzeżonych zjawisk, co uniemożliwi im późniejsze samodzielne egzystowanie w społeczeństwie.

Jak więc taki mały, wyprany móżdżek ma potem poradzić sobie w tym strasznym świecie? Kilka żelseansów i biedactwo już do końca życia będzie odpowiadać zamiast - kocham, dziękuję, do widzenia - BIAŁOGRAD, BIAŁOGARD....

Odnośnie sedna to krótko, bo powtarzanie męczące jest - pieniądze załatwili, jeśli w ogóle można w tym przypadku używać takiej terminologii - Meyer, Bieńkowski, Ławrynowicz i Hoc (porozumienie z 2005) oraz Dyrektor i cały personel szpitala wdrażając program restrukturyzacyjny. A PO jedynie tych pieniędzy nie zabrało, tak jak planowało. Nie zabrało między innymi dzięki nagłośnieniu ich niecnych zamiarów przez posła Hoca.

PostNapisane: poniedziałek, 20 sie 2007, 22:26
przez kacper
OT

Postaraj się też napisać w końcu jakiegoś posta bez inwektyw. :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: wtorek, 21 sie 2007, 07:21
przez Deja Vu
Dzień narodzin.

PostNapisane: środa, 22 sie 2007, 16:34
przez Konsul
I się okazuje, że nie ma ŻADNYCH PORAŻEK, temat "siadł".
Starać się MD starać, bo zjebka będzie ostra. :lol:

PostNapisane: wtorek, 23 paź 2007, 07:40
przez Deja Vu
Sromtna porażka z posłem S. Karpiniukiem w wyborach sama mówi za siebie.
Sebastian Karpiniuk - 25.827 - najwięcej głosów w okręgu
Czesław Hoc - 18.309.

PostNapisane: wtorek, 23 paź 2007, 10:08
przez U-S
Będę obiektywna, sromotna porażka to nie jest, bez przesady. Porażkę poniosła partia PiS w tych wyborach, a poseł Hoc zdobył mandat, więc porażki nie poniósł.

PostNapisane: wtorek, 23 paź 2007, 10:22
przez Deja Vu
Teoretycznie masz rację. Ale......
Biorąc pod uwagę propagandę Hoca i wieszanie psów przez Hoca i jego popleczników na Karpiniku to wynik jest porażką dla "prawdomównego" Hoca.

PostNapisane: wtorek, 23 paź 2007, 16:50
przez Demurrer
Uzyskanie przez Cz. Hoca o prawie 8 tys. głosów więcej niż w poprzednich wyborach i uzyskanie 3 miejsca w okręgu to sukces, szczególnie mając na uwadze fakt, że PO zdobyła dwa razy tyle głosów co PiS w okręgu koszalińskim.

Ja już nie wspomnę o kampanii PeOwców. Gdyby Cz. Hoc miał tyle kasy na oplakatowanie województwa i wszystkich lodówek od środka to wprowadziłby do Sejmu nawet swojego kota, o Karpiniuku czy Gawłowskim nie wspominając. Ale to tak na marginesie...