abebe napisał(a):1.zdrada środowiska z którego wyszedł
Oczywiście bzdura nie poparta żadną argumentacją.
A jest zupełnie odwrotnie. Ciągle interesuje się sprawami środowiska i kołobrzeskiego szpitala, tak jak robił to wcześniej. A jak wiadomo, dzięki temu wcześniejszemu zaangażowaniu szpital wyszedł na prostą (vide chociażby słynne porozumienie z 2005r., którego efektów o mały włos PO nie zaprzepaściła).
Pierwszy upomniał się publicznie o pieniądze dla kołobrzeskiego szpitala, które chciała zabrać Platforma Obywatelska.
Ciągle ma kontakt ze środowiskiem, spotyka się z personelem, regularnie przyjmuje pacjentów. Jest więc stałym gościem kołobrzeskiego szpitala, przez co ciągle bliski jego problemów.
Jest przewodniczącym Podkomisji Stałej ds. Zdrowia Publicznego, członkiem komisji zdrowia i był przewodniczącym dwóch podkomisji z zakresu ochrony zdrowia.
Szerzej o tym co dzieje się w służbie zdrowia z perspektywy Posła Hoca w tym wywiadzie:
http://www.pis.org.pl/article.php?id=8508abebe napisał(a):2. człowiek nie ma bladego pojęcia o nieco bardziej skomplikowanych meandrach samorządowych _ pamiętam jak na jakimś spotkaniu miał kłopoty z rozszyfrowaniem skrótu RIO.
Prawie dwie kadencje zasiadał i aktywnie działał w samorządzie. Zarzucanie mu niekompetencji w tym zakresie jest co najmniej śmieszne. Oczywiście znów bez żadnych argumentów.
abebe napisał(a):
3. bez mrugnięcia okiem potrafi podac do sądu człowieka, o którym mówi, ze jest Jego przyjacielem
Mówisz o sobie? Nie bądź śmieszny. Ty nie masz w polityce przyjaciół, a jedynie zleceniodawców. Raz Bieńkowski, raz Błaszyczyk, teraz Karpiniuk.
Posła Hoca taki układ nie interesował, co chyba bardzo Ci się nie spodobało.
Musiał więc ze zdumieniem obserwować narastającą falę obleśnych ataków z Twojej strony na jego osobę, co skończyło się w sądzie.
abebe napisał(a):
4. fatalnie wypada w wywiadach, przed kamerą, jąka się wije, gubi wątki.
Kwestia ocenna. Każdy może mieć tu swoje zdanie. Może słowotok Karpiniuka bardziej do kogoś przemawia.
abebe napisał(a):
5. jEGO wystapienia , najpierw w Radzie Powiatu, potem w Sejmiku trwały niemal tak długo jak Fidela, w Sejmiku miał ksywkę" przerwa na papierosa", jak zabierał głos, radni sprintem wybiegali z sali, a nieszczęśnicy, którzy zostali by zachowac qorum, aplikowali sobie lewatywe z rumianku
Oczywiście kompletna bzdura, znów bez kawałka argumentu. Tylko nie powołuj się na politycznie zbankrutowanego ex-samoobroniaka Tomczyka.
Popytaj lepiej byłych kolegów posła Hoca z Sejmiku, i to bez względu na przynależność partyjną. Był jednym z najbardziej szanowanych i pracowitych (patrząc chociażby ilość na ilość interpelacji), a także skutecznych radnych (np. nakłanianie zarządu do podpisania porozumienia w sprawie Szpitala).