abebe napisał(a): podpisałem dokument , którego nie chciało mi się czytac,
Dziś co prawda miałem całkiem wesoły dzień i kilka śmiesznych sytuacji, ale tak nikt mnie nie zdołał rozbawić.
Podpisałeś dokument którego nie chciało Ci się czytać powiadasz ?
Lepszej historyjki nie mogłeś wymyślić?
Otóż to co podpisałeś jest jedynie wydrukiem tego co sam podyktowałeś do protokołu
!
Jak sama nazwa wskazuje - to jest protokół który jedynie odzwierciedla to co strony powiedziały. Być może sklecić te kilka zdań pomógł Ci Sąd, ale to są tylko i wyłącznie Twoje słowa. Żaden dokument, który rzekomo miał Ci ktoś podłożyć.
Co za żałość.
Ale nie przejmuj się. Niedługo będziesz miał powtórkę. Wtedy pokażesz na co Cię stać twardzielu. I znowu będziesz mógł skorzystać z porady tego prawnika, który domagał się wykazania szkody majątkowej przy roszczeniu .... niemajątkowym lub będzie przyjmował mniej korzystny dla pozwanego rygor odpowiedzialności deliktowej, nie godząc się na odpowiedzialność na zasadzie winy , a optując za odp. opartą jedynie o przesłankę bezprawności. Będzie wesoło.
