Strona 1 z 1

nasi w koszalinie

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 09:51
przez mimoza
Podobno były rzecznik prezydenta Kołobrzegu ma rzecznikować w koszalińskim magistracie, o lokalizację zabiega poseł Czesław, posługuje się jakąś magiczną cyfra dwóch miesięcy - więc nie bardzo wiadomo o co chodzi, dlaczego Mirosław Mikietyński miałby zatrudnić Pasikowskiego chociaż na dwa miesiące ? W każdym razie, jest szansa, że kolejny kołobrzeżanin awansuje poza Kołobrzegiem, choć podobno Mikietyński się wzbrania ale Czesław walczy o Piotra z całych sił...

Re: nasi w koszalinie

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 09:54
przez Konsul
mimoza napisał(a):Podobno były rzecznik prezydenta Kołobrzegu ma rzecznikować w koszalińskim magistracie, o lokalizację zabiega poseł Czesław, posługuje się jakąś magiczną cyfra dwóch miesięcy - więc nie bardzo wiadomo o co chodzi, dlaczego Mirosław Mikietyński miałby zatrudnić Pasikowskiego chociaż na dwa miesiące ? W każdym razie, jest szansa, że kolejny kołobrzeżanin awansuje poza Kołobrzegiem, choć podobno Mikietyński się wzbrania ale Czesław walczy o Piotra z całych sił...

Tak w ostatnim czasie w Twoich postach odnośnie Posła Hoca, jakoś często używasz słowa "podobno". A tak poza tym, to widzę, że misję masz poważną :)

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 09:58
przez mimoza
podobno Konsul nie odniósł się tematu - tzn. nie napisał czy podobno jest to podobno możliwe, tylko zajął się autorem tekstu - więc jak jest Konsulu ? wiesz ... ? bo podobno moje posty i całą literaturę - przerabia na fakty kancelaria prawna - ha, ha... ruszam na procesje... mam nadzieję , że nie wpadnę na degenerę budującą swój wizerunek - a biedny demi dzwoni i dzwoni... /telefonuje znaczy się/

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 10:04
przez Konsul
mimoza napisał(a):podobno Konsul nie odniósł się tematu - tzn. nie napisał czy podobno jest to podobno możliwe, tylko zajął się autorem tekstu - więc jak jest Konsulu ? wiesz ... ? bo podobno moje posty i całą literaturę - przerabia na fakty kancelaria prawna - ha, ha... ruszam na procesje... mam nadzieję , że nie wpadnę na degenerę budującą swój wizerunek - a biedny demi dzwoni i dzwoni... /telefonuje znaczy się/

A jak najbardziej napisałem w temacie, bo słowo podobno pasuje doskonale do plotek. A te w ostanim czasie są Twoją domeną. Także osoba autora ma wiele wspólnego z treścią jego postów. Ale to już wymądrzanie się z mojej strony.

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 10:11
przez mimoza
dziwnie. piszesz o mnie, oceniasz ale czy bierzesz pod uwagę, że mogę także napisac o Tobie a wtedy się naburmuszysz - tylko po co to czynisz ? chcesz czytac o sobie ? to jakaś podświadomość dochodzi do głosu... ?

możemy rozmawiać normalnie bez jazd osobistych - ? i co z tym rzecznikiem - wiesz, czy nie wiesz ?

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 10:27
przez Konsul
Możesz pisać o mnie co chcesz, byle w granicach prawdy.
Bez jazd osobistych, pełna zgoda. Ja zacząłem, sorki.

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 10:48
przez mimoza
Konsul - to powiedz, czy stara się Piotr czy tylko Czesław.... ? nie pisze złośliwie... rzecznik w Koszalinie - godna fucha, nie to co polityczny siepacz w radiu

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 16:42
przez kacper
I nastała ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisza . Trwa ustalanie wersji

PostNapisane: czwartek, 7 cze 2007, 16:46
przez Konsul
kacper napisał(a):I nastała ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisza . Trwa ustalanie wersji

Znasz to z własnego doświadczenia? Jak już takie rzeczy piszesz, to spójrz na wiele innych tematów na forum i zobacz, jak w nich przebiegała dyskusja, i po czyich postach następowała ciiiiiiisza.

PostNapisane: piątek, 8 cze 2007, 11:49
przez mimoza
mój Konsulu miły...
świat składa się z dzieci...

reszta to złuda....

radosnego oczekiwania... :drunk: