Strona 1 z 3

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 20:23
przez j0shu4
Jezeli to list otwarty to dlaczego nie publikujecie go w calosci ?
opublikujcie chociaz nazwiska podpisanych bo tekst na pewno wzbudzi duze kontrowersje
padaja tam oskarzenia ktore w tej chwili sa warte tyle co psu na bude
wypadaloby tez napisac "list otwary niektorych dziennikarzy kolobrzeskich" i tyle
nawet nie znajac autora publikacji bylbym w stanie powiedziec kto nim jest:)

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 21:10
przez Flo
dokladnie, gdzie podpisy?

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 21:11
przez Didi
chyba tez domyslam sie o kim pisza hehe

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 22:09
przez Syriusz
Oj, ci skłóceni dzennikarze
![whip [smilie=whip.gif]](./images/smilies/whip.gif)

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 22:15
przez Syriusz
Ale zgadzam się z autorami.

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 22:16
przez boss
może poznamy tajemniczych "DZIENNIKARZY" .................troche odwagi

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 22:26
przez j0shu4
Syriusz napisał(a):Ale zgadzam się z autorami.
tzn w czym sie zgadzasz jak nie znasz tresci calosci ?
oswiec nas jaka wiedze posiadasz w temacie konikow

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 22:37
przez Syriusz
Nie znam całego listu, ale pamiętam jakie jaja bywały przez ostatnie dwa lata z konikami.
Proste, czas mataczenia przez polityków przy decyzjach dziennikarzy powinien dobiec końca.

Napisane:
czwartek, 4 sty 2007, 23:56
przez kacper
no i Simpliemu puściły nerwy .


Napisane:
piątek, 5 sty 2007, 09:01
przez ewe
Widać ,że cała ta impreza jest polityczna , a poza tym pokazuje to ,że wybranie dziennikarza z naszego miasta uczciwie wypełniającego swe obowiązki jest niemożliwe. Wszyscy jak sie zdaje są upolitycznieni , związani z jakąś siłą polityczną w naszym mieście ,i brak im tak potrzebnego w tym zawodzie obiektywizmu. Na dodatek swoja grę wielu prowadzi tu na forum.

Napisane:
piątek, 5 sty 2007, 09:34
przez loisslane
To zaczyna się robić żenujące. Co roku te same kłótnie, te same konfikty, te same argumenty. Sam fakt uhonorowania kogoś tą nagrodą od lat schodzi na drugi plan, na pierwszy wysuwa się cała zadyma wokół posdiedzeń i składów kapituły. Aż brak mi słów. Wątpię, czy dla uhonorowanego dużą przyjemnością jest odbieranie takiego "wymęczonego" konika
