Strona 1 z 2

kampania w czasie urzędowania

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 15:46
przez report
W czasie wczorajszej konwencji Cetroprawicy Razem - o godz 12 pan prezydent
nie przebywał na urlopie - czyli prowadził swoją kampanię wyborczą w czasie pracy...
gratulacje dla sztabowców za kolejne punkty dla kandydata na preyzdenta - i nie mówcie, że to złośliwość - to jest brak profesjonalizmu ze strony sztabu... chociaż ja i tak będę głosował na Henryka Bieńkowskiego -. ukłony

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 16:02
przez mauritus
Report, przebywał na urlopie na żądanie.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 17:00
przez report
mauritus napisał(a):Report, przebywał na urlopie na żądanie.


ups... ? to jakaś nowość ... rozumiem że przewodniczący rady urlop panu prezydentowi podpisał a w czoraj w wydarzeniach to była znowu manipulacja - czy się mylę...?

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 20:27
przez Wald
Władzy wszystko wolno! A co?
Przykład idzie z góry, od otoczenia bliźniaków. Jak prawo jest niekorzystne, to tym gorzej dla tego prawa. Nagiąć, zmienić, przystosować do swoich potrzeb. Taka mantalność tego towarzystwa.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 21:02
przez report
no tak - głuche milczenie -

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 21:11
przez mauritus
No i po co te przekłamania. Proponuję zapytać, a później siać dezinformację. Na miłość Boską report i Wald przeczytajcie Kodeks Pracy.Wiecie co to jest urlop na żądanie ?

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 21:14
przez report
kurde - piszesz tak przekonywująco, ze jutro poprosze Cie o wytłumaczenie do kamery - może Ci się uda przekonać telewidzów a dzisiaj już zmykam,

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 21:22
przez mauritus
No więc właśnie chodzi na urlop art.167 K.Pracy.Dobry jestem co :lol:

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 22:14
przez Messenger
Żądanie po fakcie. Żenujące. Bienkowski nawet nie odważył się osobiście zwrócić do swojego pracodawcy tylko wysłał urzednika. rozumiem ze twoj ulubiony kandydat namawial do lamania prawa jedyna uprawniona osobe ktora mogla mu tego urlopu udzielic. az ciekaw jestem co napiszesz, wiec dalsza czesc posta pozostawie na deser 8)

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 22:29
przez mauritus
Pracodawcę :lol: Nie udzialić tylko pokiwać głową tak proszę pana. To jest urlop na żądanie.

PostNapisane: czwartek, 26 paź 2006, 06:57
przez pluskwa

PostNapisane: czwartek, 26 paź 2006, 17:01
przez mauritus
I doczytajcie z p.Gromkiem, o czym mówi art. 167, z rana :?: co to znaczy, skąd to?
W dniu report, a to oznacza, że w dniu i można to zrobić w wieloraki sposób, telefonicznie listownie itp. O tym mówią akty wykonawcze i o tym wie nawet sprzątaczka u mnie w pracy.

PostNapisane: czwartek, 26 paź 2006, 17:12
przez mauritus
5. Urlop na żądanie
Urlop na żądanie jest dla pracownika pewnego rodzaju zaworem bezpieczeństwa - w przypadku zaistnienia nieprzewidzianych okoliczności może on mianowicie nie stawić się danego dnia w pracy, nie ryzykując przy tym swojej posady.

Przyjęło się co prawda twierdzenie, że instytucja urlopu na żądanie służy przede wszystkim niwelowaniu skutków nadużycia alkoholu i innych równie smakowitych używek, jednak przyda się ona z pewnością do realizacji również bardziej szczytnych celów.

Każdemu pracownikowi w danym roku kalendarzowym przysługują 4 dni urlopu na żądanie. Żądanie takie należy zgłosić najpóźniej w dniu rozpoczęcia tegoż urlopu. Powyższe 4 dni przysługują łącznie w całym roku kalendarzowym bez względu na ewentualne zmiany pracodawcy. Jeżeli więc od stycznia do czerwca pracowałem w hucie i wybrałem dwa dni tegoż urlopu, następnie zatrudniłem się od września do grudnia w kopalni to przysługują mi tam tylko dwa dni urlopu na żądanie.

Pamiętać należy, iż urlop na żądanie jest trybem udzielenia urlopu nie zaś dodatkowymi dniami urlopowymi. Jeżeli wykorzystaliśmy cały wymiar urlopu w trybie zwykłym, to już na żądanie wziąć nie możemy.

Wykładnia celowościowa wskazuje, iż owe 4 dni to dni kalendarzowe, nie zaś dni wymiaru urlopu. Gdyby przyjąć tę drugą opcję pracownik pracujący na pół etatu miałby 8 dni urlopu na żądanie.

Uprawnienie do wykorzystania urlopu w omawianym trybie nie przechodzi na kolejny rok. Przechodzą jedynie zaległe dni urlopu. Jeżeli więc, mając łącznie 26 dni urlopu w roku 2003 skorzystałem z 20 dni urlopu wypoczynkowego w trybie zwykłym i z żadnego na żądanie, to w roku 2004 mam 6 dni urlopu zaległego, natomiast na żądanie mogę wybrać 4 dni nie zaś 8.
http://prawopracy.fr.pl/15.php

PostNapisane: czwartek, 26 paź 2006, 17:23
przez qrczak
Nie no report nie rób jaj i nie mów, że nie słyszałeś o urlopie na żądanie.
Chciałeś się czepić, czepiłeś się, ale sprawdziłeś chociaż wszystko dokładnie :?: Czy sprawdziłeś tak jak to się Tobie zdarza :?: