Strona 1 z 2

Rodzina to jest siła

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 10:03
przez mauritus
Co sądzicie o kandydowaniu rodziny dziennikarza, np. żony i obiektywiźmie tego dziennikarza.
Czy aby przypadkiem pan dziennikarz nie pownien zostać odsunięty przez właściciela stacji od prowadzenia pogramów.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 11:12
przez j0shu4
zdecydowanie nie
pytanie czy mam prawo zabronic np. mojej zonie czy siostrze czy komukolwiek innemu kandydowania do rady miasta czy powiatu ? nie
sa dorosli i odpowiadaja za siebie , jezeli chca zrobic cos dla miasta robia to na wlasna odpowiedzialnosc
czy z tego powodu mam zrezygnowac z pracy ? tez nie , odpowiadam sam za siebie
i staram sie robic wszystko zgodnie ze swoim sumieniem i profesjonalnym podejsciem do wykonywanego zawodu
jak jest naprawde podlega to ocenie , na szczescie nie mojej
takie jest moje zdanie

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 11:14
przez loisslane
Oczywiscie, ze powinien. Przecież jak można w takiej sytuacji mówić o obiektywizmie dziennikarza? Tematem może zająć się inny dziennikarz.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 11:16
przez Vin
wlasciciel stacji powinien dziennikarza odsunac
a dziennikarz powinien sie z zona rozwiesc

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 11:19
przez j0shu4
loisslane napisał(a):Oczywiscie, ze powinien. Przecież jak można w takiej sytuacji mówić o obiektywizmie dziennikarza? Tematem może zająć się inny dziennikarz.


w takim razie co ma robic ? wziac urlop bezplatny ?
kto zasponsoruje rachunki PKW ?

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 11:24
przez McCool
Wystarczyłoby, gdyby na czas kampanii owy dziennikarz, którego rodzinka startuje nie mieszał się w sprawy, które w pośredni lub bezpośredni sposób wiązałyby się z kandydowaniem tych osób.

Czyli po prostu niech na czas kampanii zajmie się np. sprawą brudnych kołobrzeskich trawników - bo chyba to nie ma podłoża politycznego :)

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 12:14
przez Arkadiusz K
McCool napisał(a): Czyli po prostu niech na czas kampanii zajmie się np. sprawą brudnych kołobrzeskich trawników - bo chyba to nie ma podłoża politycznego :)


Z tego też zrobiłaby się sprawa polityczn, tak na marginesie.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 15:53
przez report
SatH^Raa napisał(a):Dodam, że to są wybory lokalne. Polityka tu powinna być na dalszym planie. I jest na dobrą sprawę. Bardziej bym się tu doszukiwał układzików, próby uzyskania bliżej nieukreślonych korzyści niż "wielkiej" polityki.

Ale do tematu. Taki dziennikarz ma przesrane, mówiąc krótko. Nawet jeżeli szczerze zachowa obiektywizm i nie będzie się angażował w pewne tematy i tak nikt nie uwierzy w jego czyste intencje. IMHO sprawa indywidualna - zależy od człowieka i jego podejścia. Ja bym przed podjęciem takiej decyzji dobrze przemyślał i obgadał sprawę w domu.


ładny tekst - też tak myślę - a jaki kał konkretnie masz na myśli?

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 15:58
przez report
SatH^Raa napisał(a):
report napisał(a):ładny tekst - też tak myślę - a jaki kał konkretnie masz na myśli?

report, do czego Ty piejesz? Słówek się czepiasz? :|


nie - no coś Ty, tak sobie napisałem... przepraszam jeżeli uradziłem -

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 18:33
przez BLAaa
Bez względu na to, co można myślec o takiej zalezności, to ograniczanie dziennikarza jest naruszaniem dobrego obyczaju, a pietnowanie żony - naruszaniem jej praw.
Zostawić ich w spokoju, niech widzowie oceniaja.

PostNapisane: środa, 25 paź 2006, 18:45
przez j0shu4
no w koncu jakis glos rozsadku
naprawde nie robmy polowania na czarownice
po wyborach sie moze okazac ze nie starczy juz nikomu sil
na lizanie ran , ani politykom ani dziennikarzom
chyba zrobie kampanie - wybory bez przemocy