wredniak napisał(a):Demurrer,jestes juz duzym chlopczykiem wiec nie ma potrzeby wyjasniac co to jest Statut, Walne Zebranie i Zarzad
Daruj sobie.
wredniak napisał(a):Napisz co o tym sadzisz.
Władze Stowarzyszenia
§16
Władzami Stowarzyszenia sa:
- Walne Zebranie,
- Zarzad Stowarzyszenia.
§17pkt.2 mowi:
2. Do władz moga kandydowac wszyscy zwyczajni członkowie Stowarzyszenia.
Jako czlonek Stowarzyszenia mam prawo brac udzial w Walnym Zebraniu czy moge tylko do niego kandydowac ?
Masz tylko prawo kandydować. To oczywiste.
wredniak napisał(a):Kto zatwierdzi w takim przypadku moja kandydature ?
Nikt nie zatwierdza. Przez sam przymiot bycia członkiem zwyczajnym możesz kandydować. Przecież to wprost wynika z przywołanych przez Ciebie postanowień.
Dalej powielasz ten sam błąd. Dlatego nie rozumiesz tych postanowień.
Wiesz na czym polega problem Twojej wykładni statutu?
Na tym, że każde zebranie się zwykłych członków stowarzyszenia utożsamiasz z Walnym Zebraniem. To jest błąd, którego konsekwencją są wszystkie dalsze błędne wywody.
Statut określa władze. Samo spotkanie się członków nie stanowi żadnej władzy, stąd nie jest wymienione w statucie.
Członkowie stowarzyszenia mogą w różnych formach się spotykać. Nie każde ich spotkanie oznacza, że mamy do czynienia z Walnym Zebraniem. Statut nie musi określać szczegółowo, jak członkowie będą ze sobą się spotykać , rozmawiać, wychodzić do toalety, robić przerwy, jaką kawę pić podczas spotkań, itp.
Statut określa jedynie fundamentalne założenia.
A Ty kierując się okolicznością, że w nazwie jednego z organów stowarzyszenia pojawia się słowo „Zebranie” jak zupełny dyletant przyjąłeś , że każde zebranie członków stanowi „Walne Zebranie”. No i dalej już popłynąłeś rzeką absurdu, bo wtedy rzeczywiście pewne rzeczy nie pasowały.
Podsumowując wyjaśnię Ci to tak:
1) zgodnie z procedurą stajesz się członkiem zwykłym stowarzyszenia
2) przychodzisz na spotkanie , na którym zebrali się wszyscy członkowie stowarzyszenia i omawiają jakieś zagadnienie albo obgadują żonę dozorcy
3) a teraz Uwaga – specjalnie dla wredniaka – uczestnicząc w takim spotkaniu nie uczestniczysz w Walnym Zebraniu , będącym władzą stowarzyszenia, nawet jeśliby skład osobowy się pokrywał.
Podsumowując jeśli nawet byłby jakieś niedociągnięcia w statucie, to nie jest uzasadnionym podnoszenie takiej histerii i deprecjonowanie całego stowrzyszenia, bo jakiś przepis ewentualnie nie współgra z innym.
Prawnicy z wieloletnią praktyką potrafią napisać umowę, która będzie w jakimś miejscu niespójna lub zawierać postanowienia wzajemnie się wykluczające.
trzeba to po prostu wtedy dopracować. Przecież to nie jest stowarzyszenie prawników, a jego celem nie jest pisanie statutów.
Ty z góry chciałeś zdeprecjonować stowarzyszenie i tylko szukałeś kijka. Twój pech, że nie masz pojęcia o wykładni prawa i się lekko ośmieszyłeś. Cóż.
Acha , i jak zabierasz się do krytykowania aktów prawnych, to najpierw zapoznaj się z nomenklaturą jednostek redakcyjnych zawierających przepisy bądź postanowienia.
wredniak napisał(a):§17pkt.2 mowi:
2 - to jest ustęp , a nie punkt. Ponadto skrót pkt pisze się bez kropki. Zanim zaczniesz więc bezpardonowo krytykować ......
W mojej natomiast ocenie brakuje w statucie trybu zwoływania władz stowarzyszenia albo coś przeoczyłem.