Strona 1 z 5

LEKKI NIESMAK...

PostNapisane: czwartek, 31 sie 2006, 22:28
przez atram
Właśnie wróciłam z koncertu Demisa Russosa i... czuję pewien niesmak (żeby nie powiedzieć gorzej). Trafiłam tam trochę przez przypadek i powiem,że tak naprawdę to teraz już nie wiem, czy to był kolejny koncert w amfiteatrze, czy może jednak POCZĄTEK KAMPANI WYBORCZEJ PEWNEGO KOŁOBRZESKIEGO POLITYKA ( A NAWET KILKU )?!. Drażniące były te ciągłe podziękowania dla naszego prezydenta, za organizację koncertu " gwiazdy" ( troszkę przebrzmiałej, ale jak na nasze warunki to nadal wielkiej). I do tego jeszcze te wstawki o sponsorowniu imprezy ( głownie przez naszego włodarza, ale i innych biznesmenów-polityków)- to była już lekka przesada,bo wszyscy siedzący w mojej okolicy zapłacili za bilety. A no i jeszcze najważniejsze: ten koncert to były podziękowania pana prezydenta dla nas kołobrzeżan za kolejny turystyczny sezon!!!!! No, więc i JA ATRAM, DZIĘKUJĘ WAM, MIESZKAŃCY MOJEGO MIASTA!!!! [smilie=thankyou.gif]

PostNapisane: czwartek, 31 sie 2006, 23:04
przez Elfik
A co to za gwiazda? Chyba nie z mojej epoki niestety, bo niewiele mi to nazwisko mówi.
HB musi się reklamować przecież. W ocelocie nie mógł to chociaż na imprezę organizowana przez amfiteatr sie wprosił na scenę. Szołmen z niego normalnie :wink: :lol:

PostNapisane: czwartek, 31 sie 2006, 23:07
przez Nemezis-kg
A kto się jeszcze reklamował niczym płyn do mycia naczyń?

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 03:59
przez abyss
A no właśnie, kto to się reklamował w Ocelocie i ............ przy p. Torzewskim ? :lol:

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 05:51
przez BLAaa
Paradoksalnie, takie nachalne promowanie się gdzie się da wcale nie jest przez wyborców lubiane.
A kto to byli Ci politycy-biznesmeni, co to sie też promowali?

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 07:11
przez kołysanka
podobno konferansjer jakąś - ujmując kolokwialnie - "masakrę" zrobił i większą krzywdę sponsorom niż reklamę :lol:

Szkoda, że u nas do takich rzeczy nie zatrudnia się profesjonalistów. Ciągle pokutuje pseudo-marketingowe podejście, że im więcej tym lepiej... ;/ Skończy się tak, że firmy przestaną łożyć kasę na tego typu imprezy.

a o reklamowych występach H.B., z którymi miałam okazję się spotkać w różnego typu materiałach i mediach nie chce mi się nawet mówić... aż żal bierze... odsuwając na bok kwestię sympatii albo jej braku, kampanię można prowadzić tak by być, a nie drażnić (jak z używaniem perfum :wink: )

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 09:37
przez Vin
konferansjer na koniec podziekowal panu Bienkowskiemu burmistrzowi miasta kg

:)

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 11:36
przez Elfik
Wynika z tego, że konferansjerowi zapłacili, żeby gadał dużo, niekoniecznie z sensem.

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 12:35
przez rysio
No a jak sam koncert? Podobał się? Ja o mały włos nie dotałem wejściówki, wtedy bym poszedł, ale skoro nie poszedłem, to powiedzcie choć jakie wrażenia artystyczne - pomijając cały ten polityczny niesmak.

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 12:44
przez wredniak
Dlaczego czepiacie sie pana prezydenta ? Chlop wylozyl swoje ciezko zarobione pieniadze aby zrobic wam przyjemnosc, wiec mogl umiescic swoje nazwisko na bilecie, mogl nawet zaspiewac wspolnie z gwiazda.... Nic dziwnego, ze o nim mowiono i mu dziekowano.

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 12:46
przez kgg0000
ej przesadzacie już z tym HB. z tego co mi wiadomo to jednym ze sponsorów był pan Mielnik a przecież nie od dziś wiadomo że panowie za sobą nie przepadają.
Pokolenie 50-latków było i jest zachwycone a cały ten "spektakl" nie koniecznie trzeba odbierać jako kampanię... zresztą różni ludzie mieli zaproszenia i bilety.
A co do zasadności sponsoringu: jeśli byście chcieli aby nie było sponsoringu to bilety nie koztowały by 20zł a 70zł!!

Więc nawet jeśli była to kampania , festyn lub inny twór to i tak się cieszę bo wielu osobom ten koncert bardzo się podobał mimo kilku wpadek.

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 13:38
przez irmc
Elfik napisał(a):A co to za gwiazda? Chyba nie z mojej epoki niestety, bo niewiele mi to nazwisko mówi.
HB musi się reklamować przecież. W ocelocie nie mógł to chociaż na imprezę organizowana przez amfiteatr sie wprosił na scenę. Szołmen z niego normalnie :wink: :lol:
Nie wiesz co to za gwiazda??? Taki podobny do Dody-Elektrody :lol: A tak na poważnie to nie powinnaś się do tego przyznawać , że Ci niewiele to nazwisko mówi , bo nie z twojej epoki.Są osoby ,które bezwzględnie trzeba przynajmniej kojarzyć bez względu na epokę.Jak to powiedział prezydent Francji:"straciłaś dobrą okazję do tego , aby milczeć"

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 14:45
przez atram
kgg0000 napisał(a):Pokolenie 50-latków było i jest zachwycone a cały ten "spektakl" nie koniecznie trzeba odbierać jako kampanię... zresztą różni ludzie mieli zaproszenia i bilety.
A co do zasadności sponsoringu: jeśli byście chcieli aby nie było sponsoringu to bilety nie koztowały by 20zł a 70zł!!

Więc nawet jeśli była to kampania , festyn lub inny twór to i tak się cieszę bo wielu osobom ten koncert bardzo się podobał mimo kilku wpadek.


Ja nie kwestionuje tego,że pokolenie 50-latków bawiło się świetnie. Tylko w Kołobrzegu mieszkają i 20-latki, i 70- latki i parę innych pokoleń (wszyscy z prawami wyborczymi). Więc, co skłoniło prezydenta do wyboru akurat tego wykonawcy?! Tym bardziej,że jak się domyślam, na ten sponsporing to nie poszły prywatne pieniądze prezydenta (jeśli się mylę to przepraszam).
A propos ceny biletów, to ja zapłaciłabym i za stówkę, jakby miał występować na przykład Sting (i pewnie ktoś jeszcze,z pokolenia 30-latków też by zapłacił) Kto wie,może kiedys w kołobrzeskim amfiteatrze...

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 15:44
przez kołysanka
atram napisał(a):Więc, co skłoniło prezydenta do wyboru akurat tego wykonawcy?!


Obawiam się, że przyczyna była bardzo prozaiczna - grupa była w drodze na festiwal w Sopocie, gdzie wystąpią 3 września... na Sir Eltona John'a nie byłoby miasta stać :D

PostNapisane: piątek, 1 wrz 2006, 16:10
przez rysio
atram napisał(a):A propos ceny biletów, to ja zapłaciłabym i za stówkę, jakby miał występować na przykład Sting (i pewnie ktoś jeszcze,z pokolenia 30-latków też by zapłacił) Kto wie,może kiedys w kołobrzeskim amfiteatrze...

Po pierwsze nie kosztowałoby to 100 tylko pewnie grubo ponad 200zł, a po drugie, Sting niestety(bo miło by go było gościć) ale na szczęście(bo amfiteatr jednak mało reprezentacyjny jest -zwłaszcza kulisy,a poza tym na jego koncerty przychodzi wielokrotność liczby miejsc naszego amfiteatru) nigdy nie przyjedzie do Kołobrzegu w celu zagrania koncertu.

:):):):)