Strona 1 z 3

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 09:00
przez rysio
Uważam, że takie przedsięwzięcie jest bardzo ważne. W końcu będzie gdzie przyjąć w naszym mieście wielkich świata kultury. Wnętrze NOTu choć wygląda dostojnie, to wejście do tego przybytku odstrasza tak wykonawców jak i publiczność, przewidziana kilka lat temu likwidacja tej szpecącej przybudówki do ratusza powinna w końcu nabrać realnych kształtów, ale taki "Kalmar" to jest dopiero myśl - popieram. Wiadomo, że nigdy nie będzie w Kołobrzegu etatowego zespołu aktorów, ale zawsze będzie gdzie przyjąć jeżdżące z przedstawieniami zespoły.

Ale dlaczego akurat i właśnie imieniem Zbigniewa Herberta? czyżby były jakieś liczne i oczywiste przesłanki do tego pchające? Czytając biografię nie natrafiłem na poety związki z naszym miastem...
Myślę, że takie duże i społecznie ważne przedsięwzięcie, jeśli wogóle powinno mieć nadane imię, to powinno być to imię w jakiś sposób społecznie ważne... np. kogoś związanego z miastem, lub jakiegoś twórcy niemieckiego, by zaznaczyć istnienie w wielu latach historii miasta tej nacji, lub choćby po to, by zmniejszyć dystans do naszych sąsiadów, wspomóc tolerancję i przyjaźń między narodami, czy rozwinąć świadomość innych kultur wśród Kołobrzeżan...

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 10:07
przez BLAaa
Wiedziałem juz w ubiegłym tygodniu, że będzie dofinansowanie.

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 13:26
przez BLAaa
simplicissimus napisał(a):Natomiast gwoli informacji, sprawa była przesądzana już dawno. Wystąpił o to Komitet Organizacyjny "Herbertiady", a prezydent miasta wystąpił do Katarzyny Herbert. Ostatecznie, decyzję podejmie Rada Miejska. Wątpię jednak, aby nazwisko Zbigniewa Herberta budziło wątpliwości.


Ja bym zrewidował na Twoim miejscu pogląd, w końcu prawicowa konserwa już zrobiła z niego esbeckiego donosiciela... A wiesz, przed wyborami nie wiem, czy prawica pozwoli sobie fikać elektoratowi :lol: :lol:

Jak dla mnie może być Herbert.

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 14:27
przez ewe
Może bezpieczniej jest unikać nazywania obiektów ,ulic imieniem jakiś współczesnych nam, zasłużonych osób tym bardziej w czasie ujawniania teczek. Trochę ostatnio wiele autorytetów nam upada.
Nie wystarcza znana nam, kojarząca się z morzem piękna nazwa -"KALMAR".

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 14:34
przez ewe
Żadnego .Tylko po co ? Wiadomo jakie dyskusje póniej będą . Zresztą ja jestem zawsze za prostymi nazwami , jednowyrazowymi , łatwymi do zapamiętania i nie uznaję tej polskiej mody /kojarzy mi się to z socjalizmem/ na nazywanie wszystkiego czyimś imieniem

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 15:23
przez rysio
simplicissimus napisał(a):(...) zwłaszcza we "Wprost".

Hmm... A to ciekawe... Dlaczego akurat "Wprost?"

_____________________________________________________________

Jak dla mnie może być "KALMAR." Jeśli chodzi o Herberta, to oczywistym jest, że nic do niego nie mam, tyle że już nam go wystarczy - piszesz że szkoła jest jego imieniem, że Herbertiada...

Czy kołobrzeżanie mają obsesję na punkcie Zbigniewa Herberta?

Ja, kołobrzeżaninem niezaprzeczalnie będąc, nie mam.

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 15:33
przez Vin
rysio napisał(a):
simplicissimus napisał(a):(...) zwłaszcza we "Wprost".

Hmm... A to ciekawe... Dlaczego akurat "Wprost?"


bo akurat na podoredziu jest Wprost

PostNapisane: środa, 30 sie 2006, 15:37
przez Demurrer
Vin napisał(a):
rysio napisał(a):
simplicissimus napisał(a):(...) zwłaszcza we "Wprost".

Hmm... A to ciekawe... Dlaczego akurat "Wprost?"


bo akurat na podoredziu jest Wprost


Bo to „Wprost” wymyśliło tę bzdurę o agenturalności Herberta.

BLAaa napisał(a):
Ja bym zrewidował na Twoim miejscu pogląd, w końcu prawicowa konserwa już zrobiła z niego esbeckiego donosiciela..

Jak dla mnie może być Herbert.


Nie wiem więc BLAaa co „Wprost” ma wspólnego z prawicą, że łączysz tę prawicę z paszkwilem na Herberta.