Strona 1 z 2

Miasto miodem i mlekiem płynące?

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:10
przez abyss

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:15
przez BLAaa
W powiecie kołobrzeskim stopa bezrobocia wynosi 14,7 %, w mieście jeszcze mniej. A biorac pod uwage ile osób pracuje w szarej strefie, to praktycznie schodzimy poniżej 7-8 %.
Oby tak dalej. Ale to głównie zasługa koniunktury gospodarczej w kraju. Oby jak najdłużej.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:17
przez Demurrer
BLAaa napisał(a):W powiecie kołobrzeskim stopa bezrobocia wynosi 14,7 %, w mieście jeszcze mniej. A biorac pod uwage ile osób pracuje w szarej strefie, to praktycznie schodzimy poniżej 7-8 %.
Oby tak dalej. Ale to głównie zasługa koniunktury gospodarczej w kraju. Oby jak najdłużej.


Emigracja zarobkowa też swoje zrobiła.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:19
przez BLAaa
Demurrer napisał(a):
BLAaa napisał(a):W powiecie kołobrzeskim stopa bezrobocia wynosi 14,7 %, w mieście jeszcze mniej. A biorac pod uwage ile osób pracuje w szarej strefie, to praktycznie schodzimy poniżej 7-8 %.
Oby tak dalej. Ale to głównie zasługa koniunktury gospodarczej w kraju. Oby jak najdłużej.


Emigracja zarobkowa też swoje zrobiła.


Tak, ale w głównej mierze są to ludzie nie odnotowani w PUP jako poszukujący pracy, czy bezrobotni.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:35
przez Demurrer
Długoimienny napisał(a):
BLAaa napisał(a):Tak, ale w głównej mierze są to ludzie nie odnotowani w PUP jako poszukujący pracy, czy bezrobotni.


Niekoniecznie. Wszyscy moi znajomi, którzy wyjechali z Kołobrzegu, mieli wyższe wykształcenie, świetnie znali angielski lub go nawet uczyli, i teraz prosperują sobie zagranicą. W PUP-ie nigdy nie byli. Byli specjalistami w dziedzinie medycyny, angielskiego, budownictwa, wodociągów, muzyki. Mieli dyplomy, ale za 1500 nie chcieli tu pracować. Moja koleżanka, politolog świetny zresztą, ze znajomością 6 języków, dostała propozycję pracy za 800 zł jako sekretarka. Z mojej rodziny wyjechali kuzyni: hydraulik i kucharz. Tu zarabiali 1000 zł miesięcznie, tam potrafią wyciągnąć gotówkę, żyć całkiem nieźle i wysłać na konto do domu rodzicom dwa razy więcej, niż wynosi ich emerytura razem wzięta.


No właśnie o tym pisał BLAaa. Wyjeżdząją głównie osoby nie zarejestrowane jako bezrobotne, przez co nie mozna uznać, że głowny wpływ na spadek oficjalnie notowanego bezrobocia ma emiragcja zarobkowa.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 09:57
przez abyss
Korzyści są wielorakie,po pierwsze Ci młodzi świetnie wykształceni ludzie,znający swoją wartość wpąpują te pieniądze w nasze miasto,po drugie pracodawcy w Kołobrzegu zmuszeni zostaną do podniesienia wynagrodzeń za pracę w celu pozyskania pracowników.
Taki stan ma miejsce np.w Stanach Zjednoczonych.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 10:06
przez BLAaa
abyss napisał(a):Korzyści są wielorakie,po pierwsze Ci młodzi świetnie wykształceni ludzie,znający swoją wartość wpąpują te pieniądze w nasze miasto,po drugie pracodawcy w Kołobrzegu zmuszeni zostaną do podniesienia wynagrodzeń za pracę w celu pozyskania pracowników.
Taki stan ma miejsce np.w Stanach Zjednoczonych.


* pompują

Jak wrócą, to zgoda. Jak nie, to niech pracuja na wyższą składkę do UE innych krajów. :wink:

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 10:09
przez qrczak
po drugie pracodawcy w Kołobrzegu zmuszeni zostaną do podniesienia wynagrodzeń za pracę w celu pozyskania pracowników.


Do tego chyba jeszcze długa droga, sporadyczne przypadki pewnie się zdarzają, ale tak żeby na szerszą skalę to musi jeszcze potrwać.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 10:12
przez abyss
Oni nie muszą wracać,ważne żeby pieniądze wracały.


jasne,pompują

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 10:24
przez BLAaa
No tej znanej osobie.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 13:10
przez Elfik
Wcale się nie dziwię, że niektórzy nie mogą znaleźć chętnych do pracy.
Dostałam ostatnio propozycję pracy na stołowce, po 12 godz dziennie, oczywiście bez umowy za 1200zł miesięcznie. Daje to 3,20zl za godz, przy czym płaca minimalna netto to ok 4zl za godz. Czyli świetna na pozór propozycja pracy to po analizie propozycja zasuwania na kuchni w dużej stołowce-barze, na czarno poniżej minimalnego wynagrodzenia. Takich ofert jest mnóstwo i potem następuje zdziwienie, że nie ma chętnych do pracy, a tylu bezrobotnych...
Trzeba być prawdziwym desperatem potrzebującym jakichkolwiek pieniędzy, żeby pracować na takich warunkach, a bywa że jeszcze gorszych.

PostNapisane: środa, 9 sie 2006, 13:56
przez BLAaa
To zgłoś do PIP tego "pracodawcę", to może inni się opamietają.