Strona 1 z 2

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 12:58
przez ewe
Myślę ,że takie zmiany nazw to tylko strata kasy z naszego skromnego budżetu

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 13:14
przez ewe
Kosztem jest też to ,że traci się czas na takie bzdury . A zmiana nazwy parku na pewno nie jest droga i tak kosztowna jak zmiany nazwy ulicy ,ale z pewnością jakieś to koszty zmiany tablic są. To nic nie daje a stwarza tylko niepotrzebne zamieszanie . W ogóle takie zmiany powinny odbywać się tylko w wyjątkowych sytuacjach. I tak naprawdę przyznam się ,że nie wiem jaka jest różnica miedzy Heniem a Jarkiem . A dla normalnych ludzi ten park i tak będzie parkiem tylko Dąbrowskiego

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 13:41
przez Sędzia Czesław
Zgodzę się z przedmówcą. Nie jest to potrzebne tym bardziej, że nawet niektórzy nie wiedzą, który to jest park

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 14:25
przez ewe
Mieszkam koło tego parku . I skoro to nie wymaga żadnych nakładów to nie mam oczywiście nić przeciw

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 15:18
przez Roman
to on był Jarosława? Nie przypomninam sobie, żebym widział plan miasta z nazwą park im. Jarosława Dąbrowskiego
różnica między nimi jest taka, że Jan Henryk to ten Dąbrowski z wojen napoleońskich, o którym jest mowa w hymnie narodowym
Jarosław Dąbrowski był jednym z przywódców stronnictwa "czerwonych" w czasie powstania styczniowego, a później zapisał się w historii jako dowódca wojsk komunardów w czasie komuny paryskiej

Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 16:28
przez Colberg
No dobra. Chaos mały nazewniczy jest. Trzeba go zlikwidować.
A i koło TOnZ ma się czym chwalić.
Pytanie. Ile procent tego szlachetnego gremium stanowi Długoimienny? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt czy całe 100? Ale w końcu ktoś spiritus movens być musi...


Napisane:
wtorek, 14 mar 2006, 17:33
przez marek
Colberg napisał(a): ... Pytanie. Ile procent tego szlachetnego gremium stanowi Długoimienny? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt czy całe 100? ...
8,33333%

Napisane:
środa, 15 mar 2006, 10:57
przez sen
Co zaś się tyczy nazwy parku - w zakresie porządkowania przestrzeni dziedzictwa kulturowego, uważam, że inicjatywa koła TOnZ jest racjonalna, ale z czysto pragmatycznego powodu. Wartościowanie bowiem postaci obu Dąbrowskich - a to, jak sądzę, nie leży u podstaw inicjatywy - nie miałoby sensu.