Strona 1 z 6
Horror na Matejki

Napisane:
środa, 8 lut 2006, 19:37
przez report5
4 dni temu przy ulicy Matejki spalił się w części budynek mieszkalny. Poszkodowanych jest około 20 osób. Jedna pani, która wyskoczyła oknem, leży w szpitalu w stanie ciężkim. Jedno mieszkanie spalone całkowicie, także część strychu. Dwa piętra zalane wodą. Instalacja elektryczna rozwalona. Smród spalenizny nie do wytrzymania. Część mieszkańców poszła do rodzin i znajomych, część mieszka ale boi się czy budynek nie zapali się ponownie. Opowieść o pożarze to hororr i choć policja dostała super recenzje za przytomność, strażacy za sprawność - najstraszniejsze cześć opowieści zaczyna się po zakończeniu akcji. Lokatorzy około 4 w nocy, w pidżamach na mrozie w szoku. Nie wiadomo co robić i dokąd iść. Żywi ale zagubieni. Nie ma nikogo z władz, nikogo z MOPS-u, nikogo że sztabu kryzysowego. O tym wszystkim opowiedzieli dzisiaj do kamery. Jutro / czwartek / w TKK wydanie specjalne programu Zbliżenia. Dlaczego urzędnicy nie zajęli się poszkodowanymi? Na pytania będzie odpowiadał zastępca prezydenta Marek Sobczak.

Napisane:
środa, 8 lut 2006, 20:00
przez Vin
Szok. Cisza na morzu. Gdzie jest prezydent od 4 dni ?!
Urzędnicy i prezydent nie zajęli się poszkodowanymi ponieważ przygotowują się do spotkania noworocznego.
Mogłeś się zapytać o to prezydenta podczas otwarcia biura poselskiego - otwarcie było chyba już po tej tragedii ?

Napisane:
środa, 8 lut 2006, 20:24
przez report5
Vincenta napisał(a):Szok. Cisza na morzu. Gdzie jest prezydent od 4 dni ?!
Urzędnicy i prezydent nie zajęli się poszkodowanymi ponieważ przygotowują się do spotkania noworocznego.
Mogłeś się zapytać o to prezydenta podczas otwarcia biura poselskiego - otwarcie było chyba już po tej tragedii ?
to było własnie tego wieczoru - kilka godzin później budynek się zapalił, jak się wydaje od piecyka elektr.

Napisane:
środa, 8 lut 2006, 22:42
przez Wirnik
...r5 - nie przesadzaj ! ...ponoć ci ludzie w ogrodzie mieli ocieplane pidżamy...

....a poza tym byla włączona /tuz obok/ uliczna latarnia ! ...

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 07:53
przez BLAaa
Ciekawe, czy nie warto byłoby się zastanowić, czy miasto nie powinno mieć gdzieś kilku pokoi gościnnych, m.in. na takie sytuacje? Wiem, że w kilku spółkach miejskich takie pokoje są.

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 09:54
przez Vin
Skoro prezydent i jego świta odlali się na tych ludzi to może powinni zgłosić się o pomoc i jakąś interwencję do posła. Łukasz - myśl jak im pomóc.

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 15:24
przez report5
o 17.40 w tkk program i Sobczak na zywo

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 15:27
przez BLAaa
report5 napisał(a):o 17.40 w tkk program i Sobczak na zywo
E tam Marek. Dawaj Henryka, to w koncu on stara sie o reelekcję.

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 16:02
przez report5
BLAaa napisał(a):report5 napisał(a):o 17.40 w tkk program i Sobczak na zywo
E tam Marek. Dawaj Henryka, to w koncu on stara sie o reelekcję.
no Marek też

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 17:31
przez ZAINTERESOWANA
report5 napisał(a):o 17.40 w tkk program i Sobczak na zywo
Opisz później co było, bo nie mam kablówki


Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 19:49
przez pluskwa
Opie .... lanie Sobczaka przybrało takie rozmiary aż go ludzie brali w obronę telefonicznie. Sobczak nie wiedział, bo go nie poinformowano. Służby ratownicze nie wiedzą do kogo zwrócić się w takich sytuacjach. Robią swoje i zostawiają pogorzelców ich losowi. Tą tragedię można spożytkować aby iinnym przyjść z pomocą, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Opracować jakieś standardy postepowania.

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 20:09
przez report5
Pytam o to jutro HB bo mistrzu Marek spultał się jedynie...
a mistrza dzwonili poustawiani obrońcy - rozpoznawalne numery -

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 20:24
przez Vin
Spultał się okrutnie, a mógł najzwyczajniej powiedzieć : przepraszam, nie zadziałaliśmy jak trzeba, pierwszy raz mieliśmy do czynienia z taką sytuacją ale teraz postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, pomożemy tym ludziom najlepiej jak potrafimy, nie zostawimy ich samych sobie. Z sytuacji tej wyciągnęlismy odpowiednie wnioski i jeśli kiedykolwiek miałaby miejsce podobna tragedia na pewno zadziałamy natychmiast. Postaramy się o to, żeby straż pożarna/policja informowała nas natychmiast o takich sytuacjach bez względu na porę dnia/nocy.

Napisane:
czwartek, 9 lut 2006, 20:25
przez Olaf
Report wielkie gratulacje za bardzo dobry program i doskonałe prowadzenie. W głowie się nie mieści... Co w Kołobrzegu robi "wydział kryzysowy" Urzędu Miasta? Po co tam siedzi naczelnik bodajże H. Czy ich praca ma ograniczać się do okresowego sprawdzania stanu wody na Parsęcie? Czy może czekają na tragedię podobną do Katowic? No bo w końcu na Matejki był mały pożarek. A że byli tam ludzie, co nie potrafili o siebie zadbać... to - wspominam słowa premiera C. - "mogli się ubiezpieczyć" i kupić ogrzewane namioty, zbudować schron itp.
Moim zdaniem natychmiast odpowiednie służby - straż pożarna, policja lub pogotowie - winny powiadomić straż miejską. Ona powinna pierwsza zorganizować pomoc. Jeśli nie ma takich kompetencji na miejscu zdarzenia, winna przekazać natychmiast informacje naczelnikowi wspomnianego wydziału w urzędzie, a jeśli i ten po przybyciu na miejsce nie miałby odpowiednich narzędzi, winien ściągnąć prezydenta, wiceprezydenta lub sekretarza urzędu. I oni winni nie kierować akcją ratunkową, ale natychmiast zająć się organizowaniem zaplecza logistycznego dla poszkodowanych ludzi. Np. z zajezdni Komunikacji Miejskiej winien wyjechać autobus, aby zmarznięci ludzie mogliby w nim choćby się ogrzać. W takim autobusie powinny znaleźć się koce, gorąca herbata, ciepły posiłek. Jednocześnie należy organizować miejsca noclegowe i nie musi to być odrazu hotel typu New Skanpol... Tłumaczenie Marka S., że mógł nie wiedzieć..., że w tym czasie spał po ciężko przepracowanym dniu w urzędzie, są nie na miejscu i powinien się za to wstydzić. A za takiego wiceprezydenta wstydzić się powinniśmy my wszyscy.