BLAaa napisał(a):
Mówiłem o możliwości. I podtrzymuję to co powiedziałem, że swoboda wypowiedzi może obejmować sprawy, których nie można sprawdzić, lub udowodnić. Np. gdy w swoim materiale cytujesz wypowiedź innej osoby.
Macie, żeby nie przynudzać:
Zniesławiąjące wypowiedzi zawierające sądy wartościujące czy opinie nie podlegają dowodowi prawdy. Schwabe przeciwko Austrii (orzeczenie z 28 sierpnia 1992; A. 242-B).
W publicznej dyskusji na ważne tematy społeczne usprawiedliwione są ostre stwierdzenia, które nie zawsze można udowodnić. Thorgeirson przeciwko Islandii (orzeczenie z 25 czerwca 1992; A. 239).
BLAaa, czy czytasz ze zrozumieniem swoje własne posty?
sądy wartościujące czy opinie nie podlegają dowodowi prawdy
Rozumiesz co tu jest napisane? Wiesz co to jest sąd wartościujący? Odróżniasz to od stwierdzenia faktu, od oskarżenia kogoś że ktoś coś zrobił?
Jak nie rozumiesz, to Ci zobrazuję.
Sąd wartościujący, ocena- Pan X jest durniem.
Stwierdzenie faktu - Pan X pobił sąsiada.
Widzisz różnicę? Już wiesz do czego odnosi się Twój cytat? Już wiesz co nie podlega dowdowi prawdy?
Dżisss, to są elementarne sprawy, a przecież parałeś się dziennikarstwem
Ponadto odsyłam wszystkich, a przede wszystkim dziennikarzy, którzy teoretycznie powinni mieć to w jednym paluszku, do uchwały siedmiu sędziów SN z dnia 18 lutego 2005r. (sygn. III CZP 53/04). Podjęcie przez SN w takim składzie orzeczenia jest jak na razie największym wydarzeniem w zakresie doprecyzowania zasad odpowiedzialności dziennikarza za podanie na czyjś temat nieprawdy. Żaden sąd powszechny w Polsce nie orzeknie wbrew tej uchwale.
Jak tam poczytasz co SN rozumie pod pojęciem należytej staranności, co powinien zrobić dziennikarz zanim coś napisze o kimś, to wtedy podyskutujemy.
Od dziennikarza SN wymaga m.in. poza zapytaniem strony o jej stanowisko w sprawie „sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami”.
Pytam się więc do jakich źródeł sięgnął Pan Wieczorek przed zadaniem publicznie pytania, skoro nie ustalił podstawowej kwestii, że Pani Bieńkowska dysponuje dowodem zapłaty?