Eureka napisał(a):Konsul napisał(a):To rzeczywiście nowość na naszym rynku marketingu politycznego, kandydat będzie na bilbordzie. To naprawdę może wywołać szok,
no chyba, że będzie to postać trójwymiarowa i machająca do wszystkich ręką

Ta nowość polega na tym, że wcześniej były wykonane wielkie konstrukcje i umieszczona na nich nic nie znacząca reklama a tu nagle pojawia się kandydat. Tak jest na ul. Koszalińskiej. Ciekawe ile to kosztuje?
Pamiętam, jaki był hałas, jak w Warszawie pokazały się podobne "bilboardy na kółeczkach"... Że niby prawie darmowe; bo co to jest koszt wykonania takiego wózeczka, wobec zysków osiąganych później. Przecież na tym czymś można reklamować kandydata na prezydenta, ale też i margarynę choćby...
Wystarczy zrobić taki wózek, wypatrzyć jakieś dobre, bezpłatne miejsce, kupiś kawałek łańcucha i kłódkę - i pieniążki płyną, płyną...