1. ze masz bujna fantazje to wiem, ale ze nie umiesz czytac to dowiaduje sie dopiero terazDługoimienny napisał(a):myśliwiec napisał(a):odnośnie wypocin Roberta Dziemby "Radna Maria od Powiatu", materiał zawiera wiele błędów. Po pierwsze: sprawa dyrektor Anny Fijałkowskiej Zabielskiej ciagnie sie nie od początku 2005 roku, ale od paru lat, od czasu gdy wyszła za mąż za S.J.Fijałkowkiego wtedy jeszcze wicestarosty powiatu kołobrzeskiego. Po drugie: radna Ewa Giza złozyła rezygnację z prac w Komisji Rewizyjnej, a nie miała byc odwołana. Po trzecie: w sprawie wyboru Antoniego Szarmacha na członka Zarządu Powiatu wojewoda przyznał, że kolejność winna być odwrotna - najpier radny winien był zrezygnowac z funkcji wiceprzewodniczącgo rady a dopiero potem być powołany na stanowisko członka Zarządu, bo w odwrotnej kolejności pełnił dwie funkcje, co jest niezgodne z prawem, co prawda niezgodność trwała tylko parę minut, ale była bezspornym faktem. Radne opozycyjne sa upierdliwe to fakt, ale bez nich posiedzenia Rady Powiatu byłyby jeszcze nudniejsze i mdłe.( mb)
Myśliwiec, nie jestem zaskoczony twoją niewiedzą i brakiem czytania tekstu ze zrozumieniem. Tekst nie zawiera żadnych błędów.
1. Sprawa z wycieczkami do wojewody i skargą na żonę przewodniczącego, a o tym piszę, zaczęła się na początku roku. Reszta historii, to historia, już bez znaczenia zresztą.
2. Uchwała nr XXVI/222/2005 nosi tytuł: "w sprawie odwołania radnego ze składu Komisji Rewizyjnej". Paragraf pierwszy uchwały mówi: "Odwołać Ewę Gizę z Komisji Rewizyjnej".
3. Pismo wojewody to zbiór pobożnych życzeń. Wojewoda, zgodnie z przepisami, nie może pouczać rady, jak i co ma robić, albo uchyla uchwałę, albo wydaje zarządzenie zastępcze. Polecam poczytać przepisy i ustawę o samorządzie powiatowym oraz opinie prawne w takich sprawach. Takie "bezsporne fakty" mają miejsce we wszystkich samorządach. Polecam sprawdzić. Biuletyny Informacji Publicznej, to prawdziwa skarbnica informacji. Tylko trzeba chcieć je czytać.
4. Polecam ci myśliwcze być na Sesjach Rady Powiatu. Na ostatniej, zwłaszcza w omawianych sprawach, cię nie widziałem.
Nie ma nic gorszego, niż pisać, że ktoś popełnił błędy, gdy tak nie jest. Zatrważające jest ponadto, że dziennikarz pracujący w lokalnej gazecie ma problemy z przeczytaniem tekstu ze zrozumieniem, a już na pewno ma poważne braki z wiedzy o tym, co dzieje się w mieście (to nie nowość) oraz z wiedzy podstawowych aktów prawnych obowiązujących w samorządzie. Przykre, ale prawdziwe.
powyzszy tekst napisala (mb) uzyczylam jedynie mozliwosci wklejenia odpowiedzi na twoj material 2. ciebie tez nie widzialam na sesji - akurat jak rozmawiano o gizie bylam a sprawa fijalkowskiej nie zajmuje mnie tak jak ciebieDługoimienny napisał(a):Lubię, jak piszesz w stylu Urbana. Mi żadna krytyka nie przeszkadza. Cenię ją sobie, nawet gdy przemawia przez nią hipokryzja i nieuzasadnione emocje. Tobie widzę niezwykle to wadzi, zwłaszcza wtedy, gdy piszesz bzdury. Jak chcesz krytykować kogoś, to zrób to z rozumem, w końcu taki masz nick. Ja ciebie nigdy i nigdzie za twój styl nie rozliczałem, nie wytykałem ci braku własciwej składni i przecinków czy jakości realizowanych tematów, no bo po co? To co zrobiłaś, jest poniżej godności dziennikarskiej. Następnym razem, zastanów się dwa razy, zanim coś publicznie chlapniesz, oskarżając kogoś po imieniu i nazwisku. Ale wiem, otoczka nicku, tajemniczości i wirtualnej bezkarności zobowiązuje.... Ja się do tego powyżej odniosłem, bo to stek bzdur pod moim adresem. A to, że obnażyłem brak twojej wiedzy, czy kompetnecji - no trudno. Ty zaczęłaś. Komu jak komu, ale tobie pewnych rzeczy nie wypada, tak jak mi nie wypada ciebie pouczać. I nie zamierzam. To koniec.
nie kloc sie ze mna tylko z marzenaDługoimienny napisał(a):Wiem kim jest myśliwiec i skąd się wziął jego nick, który przez zwykłą kalkę znalazł się tu ze starego forum miejskiego, ale ze względu na poszanowanie kultury tego forum, nie mam zamiaru go denuncjować, bez względu jak bardzo zależałoby na opluciu mnie. Poza tym, nie należę do ludzi, którzy za byle rzeczy się obrażają, natomiast nie pozwolę na wypisywanie bzdur na mój temat. Jak ktoś ma swoje zdanie na mój temat, proszę bardzo. Gdybym był nieskazitelny, bezbłędny i święty w czynach i przekonaniach, byłbym w niebie. Natomiast mam świetne układy w piekle i mi to nie przeszkadza. Przynajmniej nie marznę, a i plecy mam dobre. Jak mawiał Winston Churchil, Bóg nagrodę daje po śmierci i nie ma pewności, czy się na nią zasłużyło - diabeł płaci gotówką i nie trzeba odprowadzać od tego podatków. Jestem pragmatykiem i tyle.
a genezy mojego nicku i tak nie znasz, wiec sie nie madrz. alleluja. ja wole niebo, zawsze wolalam patrzec na wszystkich z gory a nie lizac stopy.Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości