gdy szare twarze w deszczu mokną
wiem że pokażesz mi coś co dojść do szczęścia da mi
rozjaśni sekret schowany miedzy alejami
po podróż tymi samymi drogami
by zamiast czuć się okradanym
unieść mnie ponad blokami archarje
zamiast tysiąca jeden karier to jedną drogę uświetlisz
mocno trzymam się nawierzchni idę
niech każde poltyczne kłamstwo zginie
ty dasz mi siłę bym był dla wrogów [beeeeeeep]
to o twoje imię walka, bez tchu zaparcia
miłość we mnie wielka jak w tych 6 miliadrach
głupota oddana w zastaw w zamian traktat
sparwdź nas jeżeli interesuje ciebie prawda
ty ją dostrczasz, sprzedawca ginie jak w flak przy hartach
Polsko, wiem ze tu nic mnie nie ominie




.