Andrzej Grabowski nie żyje
info za http://www.gazetakolobrzeg.pl
znalismy go chyba wszyscy i mam nadzieje pozegnamy tłumnie
............................
Pogrzeb odbędzie się jutro o godz. 14. Andrzej zginął 8 marca o godzinie 15.15 na ulicy Grochowskiej w Warszawie. Czekał na zielone światło na przejściu dla pieszych. Na skrzyżowaniu doszło do kolizji dwóch samochodów, jeden z nich uderzył w sygnalizator świetlny, ten padając uderzył Andrzeja w głowę. Andrzej zginął na miejscu. Wracał do domu. Do rodziny wiadomość dotarła po dwóch dniach. Andrzej nie miał przy sobie dokumentów, a telefon komórkowy był rozładowany. Był kołobrzeżaninem, urodził się w 1970 roku. Pracował w lokalnych mediach m.in. w TKK i Głosie Pomorza...
znalismy go chyba wszyscy i mam nadzieje pozegnamy tłumnie
............................