Strona 1 z 1

studenci sami o sobie

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2007, 12:16
przez Demurrer
http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,356 ... &startsz=x

Jak tak poczytać, to można dojść do wniosku, że student studentowi wrogiem...a każdy o innym wydziale ma jak najgorsze zdanie. Szok. :| :twisted: Kopalnia stereotypów.

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2007, 12:42
przez FiDo
calego artykulu nie chce mi sie czytac. :P
ale niedawno bylem jednym z ankietowanych do artykulu o podobnej tematyce. moje zdanie od tamtego czasu sie nie zmienilo :) generalnie nie ma trudnosci w rozpoznaniu studenta nauk scislych, a humanistycznych. dosc latwo mozna poznac dziewczyne z kulturoznawstwa, faceta filozofa, informatyka, projektanta mody itd. nie wiem skad sie to bierze, moze student filozofii chce sie upodobnic do swojego autorytetu zapuszczajc wlosy i zarost. informatycy tez maja swoje specyficzne 'bycie'. lubia swoje zarty informatyczne opowiadac ludziom, ktorzy nie maja na te tematy zielonego pojecia ;) wychodze z zalozenia, ze jesli wejdziesz miedzy wrony...

inna sprawa jest nasza mentalnosc. oceniamy po wygladzie, szufladkujemy ludzi. niektorzy powiedza, ze 'nie, my nie. ludzi sie nie szufladkuje'. a ja powiem: gowno prawda :)

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2007, 13:07
przez cichy
przejrzalem :P
bardzo mily artykul ;) jestem mezem idealnym :P :lol: :lol: :lol:
nie zgodze sie z Fidem, ze jest to ocena ze wzgledu na wyglad, ale na to jak studenci zachowuja sie na uczelni, zajeciach, miescie czy w koncu na imprezie...
wybierasz kierunek ze wzgledu na zainteresowania, a te wynikaja miedzy innymi z tego jaka osoba jestes, itd. wiec w sumie na jednym kierunki spotkaja sie wzglednie podobni ludzie i stad to cale uproszczenie i uogolnienie ;) prawda, ze sa wyjatki, ale jedna jaskolka wiosny nie czyni ;)
w sumie to jest tu sporo prawdy o tym jak studenci mysla o sobie nawzajem poprzez pryzmat wybranego kierunku ;)

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2007, 13:14
przez FiDo
wlasciwie to nie powinienembyl pisac, ze idzie o wyglad. ale o wizerunek, ktorego wyglad zewnetrzny jest jedynie skladowa ;)

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2007, 14:55
przez telka_es
a jednak cosik prawdy w tych stereotypach jest :wink:

u mnie na wydziale przekrój jest ogromny od szarych myszek kujonic po bogatych cwaniaczków wyrywających panienki na cabrio....... ach samo życie....

hehee ciakawe do jakiej grupy ja się zaliczam......... :wink: :?

btw. nigdy nie zapomne jak moja koleżanka na II roku kupiła nam take fajne piórniki miśki i ołówki z koralikami, bawiłyśmy się tym jak dzieci z podstawówki i zostałyśmy przez osoby siedzące za nami skwitowane jako niedorozwinięte....... hehhe mina im zrzedła jak sie dowiedzieli że mam stypendium :lol: że co studentka to niby mam być poważna i sztywna... kiedy potrzeba jestem a kiedy nie chce jak najdłużej dzieckiem być.....

nie cierpie bufonów kujonów, co myślą że nie wiadomo jakimi prawnikami już są.... buehehehe - troche luzu ludki...... studenckie życie nie trwa wiecznie......... :wink:

teraz mamy time for fun na sztywniactwo przyjdzie jeszcze czas........