Strona 1 z 1

naśladowanie jest bardzo proste

PostNapisane: poniedziałek, 2 kwi 2007, 19:44
przez mimoza
Naśladowanie:

uczyć się greki i łaciny
grać w teatrze rapsodycznym
chodzić po górach i na spływy kajakowe

pisać dobre wiersze
pisać niezłe dramaty
studiować filozofię i teologię

grać na bramce w piłkę nożną
rozumieć mistyków
jeździć dobrze na nartach

modlić się
być skromnym
i tak minimum 85 lat

a później to już tylko świętość...

kto nie ma odwagi by spróbować tak żyć
niech zapali dzisiaj świeczkę - na pamiątkę...

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 15:44
przez mimoza
ha

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 16:38
przez FiDo
ja moge tonami wpierdzielac kremowki

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 17:53
przez mimoza
FiDo napisał(a):ja moge tonami wpierdzielac kremowki


no tak, jakoś widzę, że tamat nikogo specjalnie nie kręci...

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 17:55
przez McCool
Kręci nie kręci.. Wielki człowiek odszedł, a to już dwa lata jak go nie ma...

[*]

kto nie ma odwagi by spróbować tak żyć
niech zapali dzisiaj świeczkę - na pamiątkę...


A zapalę...

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 19:24
przez FiDo
a po co ma mnie krecic ten temat? wole zapalic swieczke w ciszy i spokoju. darze tego czlowieka wielkim szacunkiem, ale nie znaczy to, ze powinienem sie z tym specjalnie eksponowac. wystarczy, ze miliony polakow robia to za mnie ;)

[']

PostNapisane: wtorek, 3 kwi 2007, 20:29
przez mimoza
ale czy naśladujemy? ... czy ktoś próbuje... o to chodzi...

PostNapisane: czwartek, 5 kwi 2007, 15:14
przez mimoza
ja uważam, ze duzo się tylko mówi - ... a zyje inaczej

PostNapisane: czwartek, 5 kwi 2007, 15:16
przez Agunia
mimoza napisał(a):ja uważam, ze duzo się tylko mówi - ... a zyje inaczej


a żyje się tak, jak i przed Jego śmiercią....
szum się zrobił tylko jak umarł i wszyscy wtedy obiecywali sobie i innym poprawę.... coś chyba niewielu osobom to wyszło....