Strona 1 z 2

wypadek na chodkiewicza

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:11
przez Bonhart
Wlasnie wracam z zakupow a tu patrze jaki koles jecgal bmw i niezle sobie przod skasowal...

tak uderzyl w garaz ze o malo dzwi komus nie wyrwal...

i wogle sporoo tynku polecialo


ach ci kierowcy bmw...

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:15
przez Mafi
Woooooooooow...

No niemożliwe...

Toż to sensacja...

Woooooooow...

Kurdeeeee... Biegnę zobaczyć

:|

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:15
przez Bonhart
biegnij ale juz :)

Re: wypadek na chodkiewicza

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:16
przez rysio
Bonhart napisał(a):ach ci kierowcy bmw...

właśnie spokojnie jadę sobie do domu moim bmw a tu jakiś kretyn trzymający siatki z zakupami wychodzi mi na jezdnię. muszę nagle ostro skręcić, by go nie przejechać, i uderzam w ścianę garażu.

ach ci przechodnie...

_______________________
p.s. przepraszam - ale nie mogłem się powstrzymać

Re: wypadek na chodkiewicza

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:17
przez Bonhart
rysio napisał(a):
Bonhart napisał(a):ach ci kierowcy bmw...

właśnie spokojnie jadę sobie do domu moim bmw a tu jakiś kretyn trzymający siatki z zakupami wychodzi mi na jezdnię. muszę nagle ostro skręcić, by go nie przejechać, i uderzam w ścianę garażu.

ach ci przechodnie...

_______________________
p.s. przepraszam - ale nie mogłem się powstrzymać


ja szedlem chodnikiem...i ju bylo po jak przechodzilem :)

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:21
przez Bonhart
i zeby nie bylo za kierownica raczej nie bylo kobiety :wink:

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:24
przez Slayer
Heh jechal szybko, prawdopodobnie stracil panowanie nad samochodem i uderzyl w garaże, nawet zabardzo nie hamował... Widzialem juz tylko mement jak odbijał sie od garaży... Tak na oko to brawura, chociaz mogł mu ktos wyskoczyc na droge.


btw. nie madrzyjcie sie tak, chlopak widzial zajscie i zalozyl temat i slusznie bo ktos wkoncu powinien zwrocic uwage na fakt, ze tam ludzie jeżdzą jak szaleni i chyba jest to jedyne osiedle, w ktorym nikt jeszcze nie wpadl na pomysl zamontowania "garbów" na drodze.

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:35
przez Mafiarz
no :) na tej ulicy 100 mozna smigac :)

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:43
przez Bonhart
tam czasami strach przechodzic przez ulice...

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:48
przez Flo
wszedzie jest rowno niebezpiecznie, niedawno na drodze wewnetrznej do 20km/h gosc by mnie rozjechal gdybym nie wskoczyl na trawnik. Raz ze jechal za szybko, rozpedzal sie madrala a dwa na terenie wewnetrznym o ktorym mowia znaki przed wjazdem - pieszy ma pierwszenstwo. Jedyne co to moglem sie na debila wydrzec, jak w koncu zahamowal....tyle ze po tym jakby mnie skosil.

Ja rozumiem ze piesi to problem na drogach, ulicach ale kierowcy z łaski swojej mogliby nie zasuwac na drodze gdzie jest 20km/h, chyba nie na darmo tyle jest. Ale najlepsi sa Ci co zatrzymuja sie w polowie pasow z piskiem opon, mimo ze z daleka juz widac ze ludzie chca przejsc

Na Chodkiewicza najlepszy jest ten luk, tam to sobie poczynaja, powinni postawic tam drzewa, ubyloby samochodow :x

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:50
przez Bonhart
ja wlasnie na tym luku mieszkam...no prawie... powinni tam postawic betonowa sciane...kto chce niech sie rozpedza do 100 i bum :evil:

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:51
przez Slayer
Flo napisał(a):Na Chodkiewicza najlepszy jest ten luk, tam to sobie poczynaja, powinni postawic tam drzewa, ubyloby samochodow :x


No i wlasnie stamtad go wyrzucilo... Kierowca mlody, doswiadczenia brak, pewnie swiezo prawko zrobil... Samochod niestety do kasacji, garaze do remonru, ale najwazniejsze, ze jemu i nikomu innemu nic sie nie stalo... Tym razem.

PostNapisane: poniedziałek, 27 lis 2006, 15:53
przez Flo
Slayer napisał(a):
Flo napisał(a):Na Chodkiewicza najlepszy jest ten luk, tam to sobie poczynaja, powinni postawic tam drzewa, ubyloby samochodow :x


No i wlasnie stamtad go wyrzucilo... Kierowca mlody, doswiadczenia brak, pewnie swiezo prawko zrobil... Samochod niestety do kasacji, garaze do remonru, ale najwazniejsze, ze jemu i nikomu innemu nic sie nie stalo... Tym razem.


nie szkoda mi samochodu, nauczka bedzie. Ale kim by nie byl, co by nie zrobil, grunt ze nic mu nie jest.