Strona 1 z 3

PostNapisane: poniedziałek, 16 paź 2006, 23:11
przez Slayer
Heh 3 mln zlotych na budowe peronu na jakiejs pipidówie, ktora ma 6 razy mniej mieszkancow od Kolobrzegu... Narazie wszyscy sie smieja widzac wysiadajace na stacji 3 osoby, dla ktorych trzeba zatrzymywac ekspress.
Oczywiscie nikt nie ma zadnych zludzen co do tego, ze decyzja o budowie peronu byla czysto polityczna... Gdyby w Polsce ciagle bylo Ministerstwo Propagandy, to ministrem bylby tam napewno Gosiewski.

Re: Stacja im. P. Gosiewskiego

PostNapisane: poniedziałek, 16 paź 2006, 23:18
przez Slayer
ziomuś napisał(a): ponowne rozpędzenie pociągu do tej prędkości kosztuje blisko 30000zł!!!! :wow: :help:


Nie przesadzasz aby z ta suma?

PostNapisane: poniedziałek, 16 paź 2006, 23:47
przez FiDo
chyba malo oplacalne by bylo stawanie gdziekolwiek

PostNapisane: wtorek, 17 paź 2006, 07:56
przez Slayer
Sluchajcie, w takim wypadku nie oplacaloby sie wogole utrzymywac np. polaczen do Kolobrzegu (Kolobrzeg-Bialogard, K-g-Koszalin), oraz wiele, wiele innych, bo musialoby jechac chyba z 200-300 osob zeby sie chociaz zwrocily koszty utrzymania lokomotyw.

PostNapisane: wtorek, 17 paź 2006, 08:21
przez kraall
No tak, koszty kosztami, a społeczne oczekiwania to co?
Wszystko przeliczacie na złotówki, a przecież PiS to "Solidarne państwo". To hasło do czegoś zobowiązuje. Leoiej i oszczędniej wydać 3miliony i opowiadać o solidaryźmie niż np. przeprowadzić reformę podatkową, albo obniżyć koszty pracy.

PostNapisane: wtorek, 17 paź 2006, 08:22
przez Pisak
POLSKA TO DZIWNY KRAJ

PostNapisane: wtorek, 17 paź 2006, 08:44
przez scotsman
ten Gosiewski to naprawde niezly as...nie dosc ze wyglada dziwnie to zachowuje sie jeszcze dziwniej...strach sie bac kto nami rzadzi...

a takie zatrzymywanie pociagu w jakiejs wiosce tylko po to, zeby ludzie o nim gadali to jak zachowanie nastolatka, ktory probuje zwrocic na siebie uwage...zalosne...

PostNapisane: wtorek, 17 paź 2006, 08:52
przez kraall
simplicissimus napisał(a):
Przekładanie wszystkiego na ideologię zarówno z ich strony jak i twojej też jest chore. PiS wskazuje podziały, a ludzie się do nich dostosowują.
Po wtóre, gadanie o obniżeniu kosztów pracy jest mieszaniem łyżką w szkalnce z herbatą. Dopóki nie wytniesz wydatków socjalnych, nie obniżysz pozapłacowych kosztów pracy i nie wprowadzisz niepopularnych reform (płatne szkolnictwo wyższe), nie ma co myśleć o zmniejszeniu obciążeń.


Widać, że nie wsłuchałeś się, albo nie słyszałeś argumentacji pana Gosiewskiego. To nie ja mówiłem o zielony świetle, o sznsach małych miasteczek, o oczekiwaniach włoszczowian itd. A, że Włoszczowa leży w okręgu wyborczym pana Gosiewskiego to, jak najbardziej, czyst prztpadek. Ja wiem, że sympatykowi PiS-u trudno pogodzić się rzeczywistym obrazem tej partii. Tylko szanowny kolego ta parti szła do wyborów z hasłami obniżenia podatków ( dwa progi), obniżenia kosztów pracy i jeszcze wieloma innymi nierealnymi obietnicami. Obietnice jak długi trzeba spłacać. I jeżeli coś jest chore to nie są to oczekiwania wypełniania obietnic wyborczych. I nie zakrzyczysz tej smutnej rzeczywistości, którą nam PiS funduje. :P