Strona 1 z 7

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 13:19
przez j0shu4
nie ma za , sa tylko przeciw
mimo tego pale i nie potrafie tego wytlumaczyc :(

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 13:49
przez myśliwiec
Nie, bo śmierdzisz, przesiąkasz cały... skóra, włosy, żółte paznokcie, ubrania.... wszystko daje znac rozmawiającym o tym, że jestes palaczem! Ja lubie pachniec.

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 15:19
przez kazió
pale, bo to jest cool [smilie=pimp.gif] ten kto nie pali na pewno nie jest cool !!!

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 15:30
przez rysio
Ci, którzy mnie znają zapewne wiedzieli, że nie omieszkam się wypowiedzieć w tym temacie.
Oczywiście jestem przeciwny, zwłaszcza ze względu na zdrowie, jednak nie w ujęciu długofalowym, a w tym takim bardziej przyziemnym - mianowicie, będąc w knajpie gdzie się pali, a innych w Polsce niestety jeszcze nie ma, muszę wdychać ten wyniszczający dym. Przeszkadza mi w tym fakcie najbardziej to, że czasami mam bardzo poważne problemy z oddychaniem i bolą mnie oczy i brzuch. Zbyt często owe objawy pojawiały się w takich samych okolicznościach, bym miał co do ich przyczyny jakiekolwiek wątpliwości. Sam pobyt w takich miejscach zatem kojarzy mi się cokolwiek nieprzyjemnie, dlatego wolę posiedzieć na ławce w parku niż w zadymionej knajpie.
Popieram pomysł wprowadzenia zakazu palenia w miejscach pracy, czyli między innymi w miejscach pracy barmanów. W niedawnej rozmowie z właścicielem jednego z kołobrzeskich lokali, dostrzegłem jednak zastanawiający aspekt owego zakazu. Ludzie będą wychodzić na zewnątrz "na fajka" i chcąc nie chcąc będą hałasować przed lokalem, a po powtarzających się skargach mieszkających nad knajpą ludzi, policja może mieć uzasadnione powody do zamknięcia lokalu. No cóż, być może Polacy w końcu będą się musieli nauczyć jak należy się zachować, co samo w sobie też nie jest złą rzeczą ;).

Ostatnio coraz mniej czepiam się palących w mojej obecności ludzi, i muszę ze smutkiem stwierdzić, że są to niestety głównie panie. Jednak powinniście wszyscy palacze wziąć sobie głęboko do serca pewien niezaprzeczalny fakt - pocałunek osoby palącej zwyczajnie - nie smakuje.

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 15:44
przez kazió
ziomuś napisał(a):
kazió napisał(a):pale, bo to jest cool [smilie=pimp.gif] ten kto nie pali na pewno nie jest cool !!!

:lol: tzn, ze my nie palacy nie ejstesmy cool bo nie smierdzimy dymem nikotynowym??

nooo

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 15:53
przez rysio
kazió napisał(a):
ziomuś napisał(a):
kazió napisał(a):pale, bo to jest cool [smilie=pimp.gif] ten kto nie pali na pewno nie jest cool !!!

:lol: tzn, ze my nie palacy nie ejstesmy cool bo nie smierdzimy dymem nikotynowym??

nooo

Pomijając, że na posty tego typu nie ma sensu odpowiadać, spróbuję dostosować się do poziomu pana *kazió rozwijając jego myśl:
"śmierdzę więc jestem cool"
_________________________

Swoją drogą, można rozpatrzyć ów podział na tych co są cool i tych co nie, w bardziej ogólnym sensie. W tym - zapach odgrywa rolę przekaźnika ważnych informacji określając moje "ja," moją przynależność do grupy. Zatem zapach dymu nikotynowego byłby wtedy wyznacznikiem cool'owatości. Jeśli to prawda, to za nic nie chciałbym być cool!
________________________
edit
ooops była przewałka - patrz *

PostNapisane: czwartek, 21 wrz 2006, 15:56
przez astic
Palenie nie jest cool. Osobiscie sam pale, nie przeszkadzają mi inni palacze ani osoby które nie palą. Drażnią mnie tylko męczy dusze którzy wiecznie narzekają jak to ciężko jest bo wszyscy palą. Boshe jak się nie podoba można wyjść na zewnątrz i tyle