Prawko i badania

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez _Sandman_ » środa, 27 gru 2006, 19:30

McCool napisał(a):A wie ktoś za ile chodzi nauka na kategorię C? :)


kosztowało 1800 peelenów jakiś czas temu
Avatar użytkownika
_Sandman_
Coś tam napisał
 
Posty: 62
Dołączył(a): niedziela, 20 lis 2005, 13:11
Lokalizacja: Kopydłowo

Postprzez EKG » środa, 27 gru 2006, 23:45

1600 zł kat C, pózniej 1600zł C+E :?
Avatar użytkownika
EKG
Ważniak
 
Posty: 294
Dołączył(a): sobota, 11 mar 2006, 14:22
Lokalizacja: JAKOTAKO

Postprzez K@sia » środa, 27 gru 2006, 23:51

Ja robiłam prawo jazdy w jednej z koszalińskich szkół nauki jazdy...

http://www.naukajazdy.swieton.pl/

Profesjonalni instruktorzy z ogromną cierpliwością. Nawet ze mnie zrobili kierowcę... :P
Udało mi się zdać za pierwszym razem... :D

Skoro egzamin i tak zdajesz w Koszalinie to nie trzeba tracić lekcji na jazdę po prostej na trasie Kołobrzeg - Koszalin i z powrotem

Polecam też stronę ośrodka egzaminacyjnego http://www.zord.pl tu jest wszystko o egzaminie na prawko. A na forum można znaleźć opinię i komentarze o egzaminatorach i egzaminach.
Avatar użytkownika
K@sia
Ważniak
 
Posty: 202
Dołączył(a): środa, 25 paź 2006, 23:20
Lokalizacja: z Zielonego Wzgórz@

Postprzez arczi » piątek, 29 gru 2006, 15:09

Dobrze jest robić prawko u gościa który ma wysoki procent zdawalności za pierwszym razem. A jeśli chodzi o samą jazdę to wszystkiego nauczycie się w prawdziwym ruchu drogowym. Bo jazda na egzaminie a jazda po naszych drogach to zupełnie co innego.
arczi
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): sobota, 28 paź 2006, 20:44
Lokalizacja: Z Gminy

Postprzez K@sia » sobota, 30 gru 2006, 19:25

arczi napisał(a):Dobrze jest robić prawko u gościa który ma wysoki procent zdawalności za pierwszym razem. A jeśli chodzi o samą jazdę to wszystkiego nauczycie się w prawdziwym ruchu drogowym. Bo jazda na egzaminie a jazda po naszych drogach to zupełnie co innego.


Co do poziomu zdawalności za pierwszym razem to byłabym ostrożna...no wiecie...jeśli jeden instruktor miał 1 kursanta i udało mu sie zdać za pierwszym razem to bedzie miał 100%-zdawalność.... a duża szkoła jazdy bedzie miała 50 kursantów i zdawalność np.89%.... wieć z tą zdawalnościa to też tak ostroznie ...najlepiej zasięgnąć opini o instruktorze u znajomych..czy jest cierpliwy, czego wymaga itp.

Zgadzam sie z tym że prawdziwej jazdy uczymy się dopiero gdy mamy juz prawko....na kursie otrzymasz podstawy przepisów oraz jak panować nad pojazdem...resztę zweryfikuje życie które nieraz zaskoczy cię na drodze.....

Wszystkim kierowcom...i tym co stawiaja pierwsze kroki w tej dziedzinie...zyczę szerokiej drogi i bezpiecznej jazdy.... :D
Avatar użytkownika
K@sia
Ważniak
 
Posty: 202
Dołączył(a): środa, 25 paź 2006, 23:20
Lokalizacja: z Zielonego Wzgórz@

Postprzez McCool » sobota, 30 gru 2006, 19:32

A tam... tego co uczą nas instruktorzy i wymagają egzaminatorzy w ogóle się nie sprawdza w drogowych realiach.. o kant dupy rozbić te ich egzaminy...

Bynajmniej mam nadzieje, ze uda mi sie zdać go za pierwszym razem :twisted: a to już za 24 dni 8)
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez kurczaczek » sobota, 30 gru 2006, 20:54

McCool napisał(a):A tam... tego co uczą nas instruktorzy i wymagają egzaminatorzy w ogóle się nie sprawdza w drogowych realiach.. o kant dupy rozbić te ich egzaminy...

Bynajmniej mam nadzieje, ze uda mi sie zdać go za pierwszym razem :twisted: a to już za 24 dni 8)

Z tym też byłabym ostrożna. Egzaminatorzy potrafią być złośliwy i to bardzo.
Będę niebawem zdawała już trzeci raz. Instruktor jeden i drugi mówili że bardzo dobrze prowadzę samochód i wszyscy liczyli i mówili że za pierwszym razem spokojnie zdam. Mogę Ci powiedziec tyle. Jak wyłącza się silnik samochodu automatycznie wyłączają się kamery więc jesli egzaminator daje Ci po hamulcach wtedy może Ci powiedzieć co o Tobie mysli. Ostatnio egzaminator powiedział mi "Za dobrze Pani szło, na skrzyżowaniu nie oderwała się Pani od fotela. Czekałem aż popełni Pani błąd" A kiedy się spytałam go wczesniej wlączając silnik samochodu " jakiego koloru i marki samochód opuszczał skrzyżowanie odpowiedział "nie wiem" wtedy powiedziałam mu jaki. I powiedziałam mu że to czy odrywam plecy od fotela czy nie, nie ma nic wspolenego z upewnianiem sie na skrzyzowaniu, bo najwazniejsza chyba jest głłowa i oczy. Kazał mi jechać dalej... Podobna sytuacja ale na skrzyżowaniu nie było żadego samochodu. Koleś mi dalej po hamulcach i powiedział "W końcu Panią złapałem!"
Powiem Ci tak na egzaminie 10-20% to Twoje umiejętności a 80-90% to szczęscie bo czepiają się takich szczegółów że aż mi sie słabo robi.
Mogę szczerze opowiadać i opowiadać....
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez K@sia » sobota, 30 gru 2006, 22:30

kurczaczek najważniejsze to sie nie zalamywac....i wierzyć w swoje umiejętności.... :D

teraz malo kto zdaje za pierwszym razem.....

wogole z tego tlumu ludzi dziennie zdaje moze 10-15 osob....

A tak w ogóle kurczaczek to mozna poznać nazwiska tych "przemiłych" panów co cie oblali?...
Avatar użytkownika
K@sia
Ważniak
 
Posty: 202
Dołączył(a): środa, 25 paź 2006, 23:20
Lokalizacja: z Zielonego Wzgórz@

Postprzez kurczaczek » niedziela, 31 gru 2006, 13:29

K@sia napisał(a):kurczaczek najważniejsze to sie nie zalamywac....i wierzyć w swoje umiejętności.... :D

teraz malo kto zdaje za pierwszym razem.....

wogole z tego tlumu ludzi dziennie zdaje moze 10-15 osob....

A tak w ogóle kurczaczek to mozna poznać nazwiska tych "przemiłych" panów co cie oblali?...


Szczerze powiem, że nie pamiętam jak mają na nazwisko. Mogę ich jedynie opisać z wyglądu. Jak wróce do Gdańska napisze nazwiska bo obie karteczki tam mam, a raczej powinnam je tam mieć.
Co do zdawalności - racja jest bardzo mała. Ostatnim razem zdawałam o godzienie 12-stej. Z grupy wczesniejszej zdały 3 osoby z mojej 4. :?
Wiesz ja wierzę w siebie i w swoje umiejętnosci ale takie coś jest do pewnego czasu. Po ostatnim razie powiedziałam, że już wiecej razy nie podejde - na szczęście nie poddaje się i walcze, a raczej bede walczyc :) Takie błędy jakiech oni się tam czepiają są co najmniej smieszne.
Kaucz - mówisz że byś takiego kolesia zabił. Hmmm... Po ostatnim razie koleś jak już mi powiedział że mnie nie przepuści, egzamin jest negatywny bal bla bla, kazał mi jechać do ośrodka, bo cytuje "bardzo dobrze Pani prowadzi". Tia... Kiedy się produkował w samochodzie generealnie miałam go w dupie , bo byłam tak zdenerwowana. Do ośrodka nie jechałam przepisowo po mieście bo 80sciątką chciałam jak najszybciej wysiąść z tego samochodu.
Człowiek w takim momencie jest totalnie bezdrady i szczerze mówiąć nie wiem co ja już mam robić w tym samochodzie żeby zdać. :|
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez K@sia » niedziela, 31 gru 2006, 15:14

Mogę jedynie poradzić żeby sie z nimi nie kłócić....ja popełniłam bład taki ze na skrzyzowaniu stanełam według niego za blisko jednego samochodu...zacząl sie na mnie drzeć, ze co ja robię, ze w tyłek mogłam mu w jechać i wogole....(morda taka jak stąd do Krakowa...) zapytał o czym ja myslę i co on ma ze mną teraz zrobić bo to powinien być koniec egzaminu...blablabla....a ja na to ze ja oceniam ze stanęlam dobrze a decyzja co zrobić należy do niego...bo toon mnie egzaminuje.....trząsłam sie ze strachu ze powie ze to koniec i mam wysiadać....ale ku memu zdziwieniu powiedział : no dobrze to prosze jechać dalej....

Odetchnełam z ulgą....i zdałam..... :P

Grunt to wierzyć w siebie i sie nie poddawac... nawet jak któryś raz sie nie zda.....wiem że przychodzą wtedy mysli: nie podejdę juz wiecej, mam dość tych debili....Ja polecam mysłi: nie pozwolę żeby te dupki mnie poniżały ..pokarze im że potrafię...nie dam im tej satysfakcji i nie zrezygnuję..... :D

To takie moje rady....

A co do jazdy za miastem 100km/h to zawsze możesz poprosić instruktora zeby z tobą pojechał na taką trasę....Ja tak robiłam.... :D
Avatar użytkownika
K@sia
Ważniak
 
Posty: 202
Dołączył(a): środa, 25 paź 2006, 23:20
Lokalizacja: z Zielonego Wzgórz@

Postprzez _Sandman_ » niedziela, 31 gru 2006, 18:52

Przypominam że poza terenem zabudowanym obowiązuje prędkosc 90 km/h nie 100 :D :D
Avatar użytkownika
_Sandman_
Coś tam napisał
 
Posty: 62
Dołączył(a): niedziela, 20 lis 2005, 13:11
Lokalizacja: Kopydłowo

Postprzez mp-mp » poniedziałek, 1 sty 2007, 14:54

Prawko zrobiłam 8 lat temu, po kursie u p. Facona. Wykupiłam też wtedy kilka dodatkowych godzin u p. Bełdzikowskiego. Oboje w porządku :spoko:
Avatar użytkownika
mp-mp
Bywalec
 
Posty: 32
Dołączył(a): środa, 30 cze 2004, 21:32
Lokalizacja: Polska

Postprzez atram » wtorek, 2 sty 2007, 21:04

Ludzie nie straszcie mnie tym egzaminem?! Bo czytając te posty zaczynam żałować,że się na kurs wybrałam ( zgodnie z zasadą - zachciało się babie na stare lata rozszerzać horyzonty to teraz ma :mur: )
[smilie=bike.gif] A propos kursu to robię go w takiej nowej szkole Start - na razie jest super - w życie nie przypuszczałam,że ktoś może mieć tyle cierpliwośći dla kursanta :lol:
atram
Coś tam napisał
 
Posty: 53
Dołączył(a): sobota, 12 sie 2006, 21:58
Lokalizacja: stąd

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron