Strona 1 z 3

Kobieta - szkielet?

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 12:12
przez kurczaczek
Fala chudej obsesji ciąg dalszy...

http://zyciegwiazd.onet.pl/1354953,1,hollywoodzkie_siostry_szkielety,artykul.html

Wiem że kiedyś na forum był poruszany podobny temat...
Po przeczytaniu tego artykułu jestem w głebokim szoku.
Wystające kości, zero kobiecych kształtów. Czy tak ma wyglądać kobieta?!

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 12:26
przez kurczaczek
:shock:

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 12:33
przez redlovebloodgirl
amerykanski rozmiar 0 to polskie 34/36...

a zdjecia... :?

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 13:04
przez kazió
a czy to sie musi wam podobac?
dziewczyna sie usmiecha, moze wlasnie taka najbardziej sie sobie podoba :?:

a przy okazji, widzac 180 kilowa kobiete wszyscy jej wspoolczuja,na widok tak szczuplych dziewczyn : "Wystające kości, zero kobiecych kształtów. Czy tak ma wyglądać kobieta?! "

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 13:08
przez Dudette
Trzeba odróżnić "szczupłe" od "chudego". Żeby być szczupłą musiałaby dorzucić parę kilogramów :) Jest po prostu przeraźliwie, nieapetycznie chuda...
A czy to jest 180 kg czy 44 to nie ma znaczenia. Żadna z tych skrajnych wartości nie jest dobra.

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 13:14
przez kurczaczek
Zawsze twierdziłam, twierdze i twierdzić będę że kochanego ciała nigdy nie za wiele. Nie mówię że to się musi Nam podobać, jeśli dziewczyna się dobrze z tym czuje to ok, ale podyskutować możemy? :> Hmmm...? :>
Dodam jeszcze od siebie że dla mnie pojecie szupłej a wychudzonej kobiety to dwa różne pojęcia...

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 13:31
przez redlovebloodgirl
SatH^Raa napisał(a):Ja rozumiem, że można się sobie podobać, ale bez jaj...


sobie albo komus...w druga strone-ogladal ktos program o mezach tuczacych swoje zony? :?

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 13:36
przez redlovebloodgirl
a doprowadzenie do tego ze kobieta nie jest w stanie wstac, ruszyc sie z lozka, fotela?

ludzie maja rozne zboczenia, ale tych na temat ciala nie jestem w stanie pojac...

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 14:15
przez Tisaja
SatH ^Raa
http://showbiz.sky.com/sh...5835-01,00.html

I wszystko na temat... :shock: :doh:

:oops: Hmm... tylko nie szukajac specjalnie daleko... Ja nie jestem posiadaczka specjalnego tyłka, czy biustu... I nie jestem na żadnej diecie... i całkiem jej fotki przypominaja mnie :oops:
Taka jestem....

kazió
"Wystające kości,

Uwierz,że niktórych to rajcuje.... :twisted:

Bede bronic kobiet wieszaków... bo nie kazda robi sobie krzywdę....

Nie jestem natomiast za drakońskimi dietami, ponieważ absolutnie każda kobieta jest pozadana przez facetów.Jedni wolą puszyste, mocno zbudowane, inni szczupłe, czy chude.. nie ma ideałów.

Trzeba po prostu być sobą.. to jest najbardziej sexi... O! :roll:

PostNapisane: wtorek, 29 sie 2006, 14:21
przez Demurrer
Tisaja napisał(a):

Trzeba po prostu być sobą.. to jest najbardziej sexi... O! :roll:


E tam, ja jestem sobą, a wcale nie czuje się sexi :twisted: