grozny pies
Dziś wieczór oglądając Kilera, jak pewnie połowa forumowiczów
usłyszałam szczekanie psów, później już przeraźliwy pisk i krzyk ludzi. Otóż jeden z sąsiadów spóścił sobei swojego pieska amstaffa, bez kagańca i bez smyczy. oczywiście piesek rzucił sie na małego jamniczka jakiegoś małego chłopca. Wszyscy wybiegli do okien i zaczeli krzyczeć i dzwonić na policje. Widziałam jak pies trzymał za gardło jamnika, a właścieciel psa zamiast walić go w pysk, to tylko krzyczał żeby przestał. Właściciel jamniczka, właściwie to był jakiś młody dzieciak przybiegł i nie mogąc nic zrobić siedł na chodnik tyłem i zaczął płakać. Zbiegli się ludzie z innych ulic. A właściciel dalej tylko darł się na psa. Na szczeście po 10 minutowej szarpaninie jamnik sie wyrwał temu psu i uciekł do domu, za nim poleciał oczywiście ten chłopiec. Ktoś z sąsiadów wreszcie zadzwonił na policje. Tak gdzieś po 5 minutach przyjechała, tylko że właściciel amstafa zdązyl zaniesc pieska do domu. Policja zrobiła kilka kółeczek wokół podwórka. Zatrzymała się dopiero jak jedna z sąsiadek krzykneła. W tym samym czasie jak policjanci podeszli pod klatke przyszedł ten chłopiec od jamnika zaryczany że pies jego jest zmasakrowany, pokazał gdzie mieszka ten od amstafa. Policja poprosiła tego kolesia na rozmowe na dwór przed klatkę. Pogadała z nim z 15 minut wypisała coś, pewnie mandacik i przeszli sie jeszcze do tego od jamnika. I koniec pojechali w swoją stronę. I to by chyba było na tyle z ich strony.
Tera ja sie pytam- Co musi sie stać żeby tego psa uśpiono
?? już nie wspomnieć że piesek jest oczywiście podkarmiany, żeby wygladal coraz lepiej.
Przypomnialo mi sie ze podobna sytuacja miala miejscie w wakacje, tylko ze wtedy mala dziewczynka trzymala pieska swojego na rekach, a ten amstaf rzucil sie na niego. Oczywiscie krzyki, sasiedzi wybiegli, właściciel oczywsice odciagal psa oczywiscie to nic nie dawalo, a z drugiej strony za nogi małego ciagnela 6 lub 7-letnia dziewczynka. Pies puscil dopiero jak jeden z przechodniow przybiegl i kopnal go w pysk.
Po tym wszystkim odechciało mi sie ogladac filmu, szczegolnie utkwil mi w pamiec widok tego chlopac jak plakal i nic nie mogl zrobic, a durny wlasciel amstafa gadal do psa, myslac ze chyba go poslucha.
Wie ktoś może czy można uśpić psa za to że zaatakował inne?? czy zwierzęta nie mają takich praw?? i trzeba czekać aż zaatakuje człowieka i wtedy bedzie można 
usłyszałam szczekanie psów, później już przeraźliwy pisk i krzyk ludzi. Otóż jeden z sąsiadów spóścił sobei swojego pieska amstaffa, bez kagańca i bez smyczy. oczywiście piesek rzucił sie na małego jamniczka jakiegoś małego chłopca. Wszyscy wybiegli do okien i zaczeli krzyczeć i dzwonić na policje. Widziałam jak pies trzymał za gardło jamnika, a właścieciel psa zamiast walić go w pysk, to tylko krzyczał żeby przestał. Właściciel jamniczka, właściwie to był jakiś młody dzieciak przybiegł i nie mogąc nic zrobić siedł na chodnik tyłem i zaczął płakać. Zbiegli się ludzie z innych ulic. A właściciel dalej tylko darł się na psa. Na szczeście po 10 minutowej szarpaninie jamnik sie wyrwał temu psu i uciekł do domu, za nim poleciał oczywiście ten chłopiec. Ktoś z sąsiadów wreszcie zadzwonił na policje. Tak gdzieś po 5 minutach przyjechała, tylko że właściciel amstafa zdązyl zaniesc pieska do domu. Policja zrobiła kilka kółeczek wokół podwórka. Zatrzymała się dopiero jak jedna z sąsiadek krzykneła. W tym samym czasie jak policjanci podeszli pod klatke przyszedł ten chłopiec od jamnika zaryczany że pies jego jest zmasakrowany, pokazał gdzie mieszka ten od amstafa. Policja poprosiła tego kolesia na rozmowe na dwór przed klatkę. Pogadała z nim z 15 minut wypisała coś, pewnie mandacik i przeszli sie jeszcze do tego od jamnika. I koniec pojechali w swoją stronę. I to by chyba było na tyle z ich strony.
Tera ja sie pytam- Co musi sie stać żeby tego psa uśpiono
?? już nie wspomnieć że piesek jest oczywiście podkarmiany, żeby wygladal coraz lepiej.
Przypomnialo mi sie ze podobna sytuacja miala miejscie w wakacje, tylko ze wtedy mala dziewczynka trzymala pieska swojego na rekach, a ten amstaf rzucil sie na niego. Oczywiscie krzyki, sasiedzi wybiegli, właściciel oczywsice odciagal psa oczywiscie to nic nie dawalo, a z drugiej strony za nogi małego ciagnela 6 lub 7-letnia dziewczynka. Pies puscil dopiero jak jeden z przechodniow przybiegl i kopnal go w pysk.
Po tym wszystkim odechciało mi sie ogladac filmu, szczegolnie utkwil mi w pamiec widok tego chlopac jak plakal i nic nie mogl zrobic, a durny wlasciel amstafa gadal do psa, myslac ze chyba go poslucha.
Wie ktoś może czy można uśpić psa za to że zaatakował inne?? czy zwierzęta nie mają takich praw?? i trzeba czekać aż zaatakuje człowieka i wtedy bedzie można 