Strona 1 z 1

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 14:59
przez Bruno
to_tylko_ja napisał(a): prof. Kujaczyński


A gdzie on profesure zrobil ?? Belwederski czy uczelniany ?? :P

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 15:44
przez Nash Johnson
Pan Kołaczkowski (znany jako KoŁcz) Jest super nauczycielem, ma świetne podejście do młodzieży! Miałem poprawkę z matmy w pierwszej klasie i się u niego uczyłem przez wakacje, poprawkę zdałem na 98 % ( a z matmy zawsze byłem noga:)) Teraz dzięki niemu będę pisał maturę z matmy:) A swoją drogą to późno zaczynasz szukać korepetytora, niedługo kasztany zakwitną :) :lol: :lol: :lol: :shock:

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 15:54
przez Tisaja
Ja znam dobrego korepetytora...... nawet mnie nauczył :girl: :lol: Ach.... no i nie bierze tyle ,co nauczyciele....:/ Chcesz to napisz na priv....

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 21:52
przez Sędzia Czesław
Bruno napisał(a):
to_tylko_ja napisał(a): prof. Kujaczyński


A gdzie on profesure zrobil ?? Belwederski czy uczelniany ?? :P

Jak śmiecie bezcześcić tę wielką osobę. Według mnie prof. Kujaczyński jest najlepszym matematykiem. A prof. Kołaczkowski? To taki już trochę starszy w okularkach? Bo mnie taki człek w gimnazjum chemii uczył

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 22:33
przez qrczak
Sędzia Czesław napisał(a):
Bruno napisał(a):
to_tylko_ja napisał(a): prof. Kujaczyński


A gdzie on profesure zrobil ?? Belwederski czy uczelniany ?? :P

Jak śmiecie bezcześcić tę wielką osobę. Według mnie prof. Kujaczyński jest najlepszym matematykiem. A prof. Kołaczkowski? To taki już trochę starszy w okularkach? Bo mnie taki człek w gimnazjum chemii uczył


Nikt nie bezcześci, po prostu w przypadku pana Kujaczyńskiego nigdy nie widziałem żeby miał przed nazwiskiem napisane prof., także tutyłowanie go profesorem nie pasuje za bardzo. Wiem, że to takie przyzwyczajenie ze szkoły średniej gdzie na nauczyciela mówi się profesor, ciekawe tylko skąd to się bierze, czyżby chęć dowartościowania.

Mój znajomy wydrukował sobie kiedyś dwie wersje wizytówek, jedną z napisem mgr, a drugą z napisem inż. Pierwsza oznaczała magazyniera, druga inżtruktora.

PostNapisane: czwartek, 9 mar 2006, 22:38
przez Sędzia Czesław
Jest profesorem czy nie...śwetnie uczy. A z bezczeszczeniem (trudne słowo :P) to był żart

PostNapisane: piątek, 10 mar 2006, 17:13
przez kejti
Sędzia Czesław napisał(a):
Bruno napisał(a):
to_tylko_ja napisał(a): prof. Kujaczyński


A prof. Kołaczkowski? To taki już trochę starszy w okularkach? Bo mnie taki człek w gimnazjum chemii uczył



No, no uważaj jak mówisz o moim mężu!!! :x :x :x

PostNapisane: piątek, 10 mar 2006, 17:19
przez Morland
kejti napisał(a):
Sędzia Czesław napisał(a):
Bruno napisał(a):
to_tylko_ja napisał(a): prof. Kujaczyński


A prof. Kołaczkowski? To taki już trochę starszy w okularkach? Bo mnie taki człek w gimnazjum chemii uczył



No, no uważaj jak mówisz o moim mężu!!! :x :x :x

No, no Rybeńka, podpadłeś :P