Strona 1 z 2

Psychopaci najlepszymi graczami giełdowymi ...

PostNapisane: sobota, 25 lut 2006, 23:09
przez Martius
Grupa amerykańskich uczonych doszła do wniosku, że najlepszymi graczami giełdowymi są... "funkcjonalni psychopaci". Opisuje to brytyjski "Times".
Okazuje się, że ludzie z zaburzeniami emocjonalnymi są bardziej skłonni do podejmowania finansowego ryzyka. Co więcej, ludzie z uszkodzeniami mózgu mogą jakoby podejmować właściwe decyzje finansowe - relacjonuje "Times".

Podczas badań nad zachowaniami inwestorów zaproszono 41 osób z normalnym współczynnikiem inteligencji (IQ) do udziału w prostej grze inwestycyjnej. Piętnastu członków tej grupy doznało w przeszłości urazów tych obszarów mózgu, które zawiadują emocjami.
Ku zaskoczeniu naukowców, właśnie ta piętnastka najlepiej sobie poradziła w grze. Okazało się, że "zupełnie normalni" inwestorzy mieli skłonność do unikania ryzyka nawet wtedy, kiedy potencjalne zyski były zdecydowanie większe niż ewentualne straty.
Jeden z naukowców, Antione Bechara, profesor neurologii na uniwersytecie stanu Iowa, uznał, że uzasadnione jest nazywanie graczy giełdowych "funkcjonalnymi psychopatami".
Jego kolega, Baba Shiv ze Stanford Graduate School of Business, postawił tezę, że definicję tę można rozciągnąć także na wielu menedżerów.
Shiv uważa, że "w pewnych okolicznościach naturalne emocje muszą być blokowane, aby można było podjąć potencjalnie mądrzejszą decyzję".

A ty lubisz podejmować ryzyko ... :oops:

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 00:04
przez Budyn
gdyby ludzie nie podejmowali ryzykownych decyzji to bysmy nadal siedzieli w epoce kamienia.

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 08:50
przez Nash Johnson
akurat to, że "wyszlismy" z epoki kamienia (nie wszyscy) zawdzięzać możemy raczej przypadkowi i rozumowi(sapiens sapiens) a nie ryzyku świadomie podjętemu przez człowieka pierwotneggo!
Gdzie widzisz budyń ryzyko w tym, że piorun pierdzielnął w drzewo albo ze homo sapiens sapiens wyrzeźbił sobie młotek bo już mu sie ne chciało walić w skałe pięścią!

Przemyś swoje wypowiedzi i nie staraj się być inteligentny!

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 10:27
przez Basketman
Nie staraj się być inteligentny? A co, Ty jesteś?

Ja na codzień podejmuję ryzyko :) W szkole, na trenigach, na meczach, w domu (mówiąc o ocenie niedostatecznej, którą dostałem w szkole)
Jestem psychopatą :twisted:

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 12:18
przez Budyn
jesli chodzi o ogien to sprawa sporna przeciez musieli podjac ryzyko i podejsc do niego ale na ten temat by mozna bylo pisac bajki :)

osoby ktore nie podejmuja ryzyka zazwyczaj nie posowaja sie do przodu albo robia to w bardzo slimaczym tempie takie jest moje zdanie

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 15:35
przez blawatek-blu
Śmieszne są te badania amerykańskich uczonych. Ostatnio słyszałam, że osoby brzydkie są potencjalnymi mordercami i mającymi konflikty z prawem. Dbajcie o urodę. :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 15:56
przez r00t
...psychopaci nie tylko lepiej sprawdzają się na giełdzie ale i na kierowniczych stanowiskach, stosunkowo często dochodzą do wysokich pozycji w firmach... był o tym dość obszerny artykół w "Przekroju" ...są to ludzie którzy nie mają skrupułów... powstrzymać ich przed zrobieniem jakiegoś ruchu może tylko świadomość tego, że sami na tym ucierpią... jeżeli ucierpi ktoś inny to generalnie mają to gdzieś... amerykańscy naukowcy nie odkryli ameryki :)

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 19:56
przez Nash Johnson
WZT kolejny rycerz armii zbawienia który na sztandarze ma napisane "ja wam powiem kto ma rację" no i który nie dokładni czyta to co piszą inni!
Budyn napisal ze duza rolę odegralo ryzyko podejmowane przez ludzi (w domysle w epoce kamienia łupanego) wątpię by wtedy sapins sapien zdawali sobię sprawe z tego co to ryzyko, w sumie kierowali się instynktym, no i przypadkiem, ale to powiedzialem ja a nie Puding!
Mówiąc o penicylinie wykroczyles poza epokę kamienia łupanego o którym psiałem ja i Budyń! A to motto ktore strawestowałes jest niedorzeczne
"wątpie więc jestem" ??Luzdkośc przedłużyła swój byt chyba dzięki temu , że przestawała wątpić!
Wiele brakuję Ci do Kartezjusza by zawrzeć mądrośc w trzech słwoach, jak widać i mozliwośc użycia większej ilości słów temu nie pozwala Tobie na to!

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 20:13
przez Budyn
chyba jestes osoba ktora nie ryzykuje w zyciu, i stara sie zyc statycznie i to ja cie boli bo gdybys zaryzykowal wiecej bys czerpal profitow z zycie mozesz mnei poprawic jesli sie myle krytyka jest dobra motywacja do podejmowania wekszego ryzyka :)

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 20:18
przez Nash Johnson
Pewnie ze Cie poprawie Budyn:) Nie powinienes przeciez stwierdzac takich rzeczy po przeczytaniu "paru postów". (jak to smiesznie brzmi)! Mozliwe ze ryzyko czasem sie oplaca ale moim zdaniem Większe profity mozna czerpac w zyciu bedac na pwnej pozycji i nie bedąc zmuszonym ryzykwoac! Chyba ze ktos potrzebuje ryzyka do wzrostu adrenaliny czy tam do sprawdzenia sie w czymkolwiek..... i radzę Ci bys nie bawił się w psychologa i nie analizował mojego zycia bo w sumie nawet nie mozesz byc pewien czy mieszkam w polsce a juz bierzesz sie za analize mojej osobowosci! heh, ale szczerze dziekuje za pozwolenie na korekte Towjego arcy smiesznego błędu!

A Ty WZT moze odstaw filozofię na bok i zajmij się historią, bo z tego co ja wiem Kolumb nie żył w epoce kamienia łupanego :lol: a jeszcze raz pragne przypomniec iz to do tej epoki odwolywalem sie w moich wczesniejszych wypowiedziach!

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 20:29
przez Nash Johnson
Kolumb podjął ryzyko bo i gdzie tu powodzenie? Ja wide znowu przypadek, no chyba ze droa do Indii to Ameryka!
Jesli wolisz przyjmowac to jak TObie podaja-bo z tego mozna wywnioskowac to twoja sprawa...

Co to ma byc za shit? czy to jest zdanie spójne i logiczne? O czym, Ty w ogołe gadasz? jakie analogie? Widzisz jakies powiazania miedzy Kolumbem i ludzmi pierwotnymi.

I znow musze to pisac ejszcze raz, pewnie i tak nie zrozumiesz!
"Ludzie w epoce kamienia nie podejmowali ryzyka , wszystko bylo dzielem przypadku"
Nie dosc ze wlozyles w usta Budynia moje slowa i zaczalem mowic ze budyn ma racje, z tego by wynikalo ze ja mam, to teraz po raz drugi uzylem przykladu z epoki ktora niewatpliwie wykracza poza ramy czasowe epoki kamienia łupanego!
Zastanów się cze Twoj intelekt wyszedł poza tę epoke.........? NauczSie w koncu czytac ze zrozumieniem!
GAD DE YT!! ;/

PostNapisane: niedziela, 26 lut 2006, 20:52
przez yennefer
Nash Johnson napisał(a): A to motto ktore strawestowałes jest niedorzeczne
"wątpie więc jestem" ??Luzdkośc przedłużyła swój byt chyba dzięki temu , że przestawała wątpić!
Wiele brakuję Ci do Kartezjusza by zawrzeć mądrośc w trzech słwoach, jak widać i mozliwośc użycia większej ilości słów temu nie pozwala Tobie na to!

Drogi Johnsonie, roszczący sobie pretensje do poprawiania innych, musze ci uświadomić, ze WZT nie strawestowal niczyjego motta bo slowa Kartezjusza: "Myślę, więc jestem" różnią się od słów "Wątpię więc jestem", które wypowiedział Pascal :)
i nie do konca masz racje, co do kwestii watpienia, bo wlasnie z wiekiem ludzie zaczeli coraz bardziej watpic we wlasne mozliwosci poznawcze - jestes maturzysta, zdaje sie, wiec powtorka z epok bylaby wskazana ;) wspolczesnie stopien zwatpienia jest chyba najwiekszy. Dawniej nie bylo potrzeby watpienia, bo ludzkosc nie zdawala sobie sprawy ze zlożonosci swiata i nie posiadala takiej wiedzy, by uświadomić sobie, jak wiele jeszcze pozostalo jej do odkrycia.
A co do tej epoki kamienia łupanego, które to określenie najwyraźniej spędza ci sen z powiek, przecież bardzo czesto jest ono używane w przenośni, wiec niekoniecznie Budyn mial na mysli ludzi pierwotnych w sensie dosłownym. No ale to juz osobna historia.
A tak na temat: ryzyko jest jak najbardziej wskazane, w koncu nie bez przyczyny mowi sie, ze "Do odważnych świat należy", warto je podejmować, jeśli cel jest możliwy do osiagniecia. Pytanie tylko, gdzie leża granice, w ktorych mozna podejmowac ryzyko, nie narażając przy tym siebie/innych.