Jestem totalnie nie wyspamna 4 godziny snu to stanowczo za mało.
A jeszcze dzisiaj mam zaliczenie z prowadzenia zajęć
Po powrocie z uczelni padam na piersi i nie ma mnie dla nikogo.
Przemieniam się w niedźwiedzia i zapadam w zaległy zimowy sen


ja prosze, niech ono zniknie i pojawi sie za jakis tydzien...
nastroju mi ono niestety nie poprawia...

Ech.. ciężkie jest życie maturzysty
dał nowe siły i wiarę we własne mozliwości
I nie skrytykował, jak to większość ludzi z mojego otoczenia robi, ale pochwalił, co dodało mi duuuużo otuchy. Teraz jestem gotowa z podniesionym czołem brnąć na przód

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości