Jest mi "najzwyczajniej" w swiecie zle..smutno..teskno.. jakbym powolutku umierala.. lzy splywaja po policzku mimo mojej woli..
paradoksalnie w glebi serca jestem szczesliwa, ze te lzy plyna i sa najprawdziwszymi lzami..
"Wszystko da sie przezyc.." co za banal..ale za to jaki prawdziwy..